może byłoby lepiej, gdyby Rijkaard nie odesłał Sylvinho na trybuny. chyba nigdy nie zrozumiem dlaczego w LM zazwyczaj na boisku widzę Gio. jeśli to jakaś holenderska solidarność, podobnie na miejscu jak permanentna niechęć do Savioli- to świetnie. no i jeszcze to faworyzowanie wielkich nazwisk (strasznie się ucieszyłam widząc na boisku Zambrottę...), w oczekiwaniu aż śpiące królewny się obudzą. napewno daleko tak można zajść.
nie będę już nawet wspominać o sędziowaniu, bo jak ktoś sobie rady dać z tym co się dzieje na boisku nie potrafi- to niech się czymś innym zajmie. tylko, że mogę sobie tak gadać, bo jak już się taki mecz trafi, to ze świeczką szukać tych co potrafią. dobrze, że nie trafili na niego w fazie pucharowej, tym razem wolę się po prostu nie zastanawiać jakby się mecz skończył gdyby sędziował lepiej...
styl gry piłkarzy Chelsea też pominę, bo w końcu to zawodnicy Blaugrany symulowali... niech żyje Mourinho! i wielkie widowisko, które stworzyli jego ''wojownicy'' (jak nie bez powodu nazwał ich kiedyś Drogba) wczoraj.
generalnie zbyt szczęśliwa nie jestem, ale już trochę ochłonęłam, a w brak awansu nie wierzę. nie przegrali, więc wszystko nadal w ich rękach (nie mówiąc już o tym co będzie jak przypadkiem Werder jednak nie pokona Chelsea), powinno nie być wielkich problemów. a forma może nie jest najwyższa, ale coraz lepsza.
jedno jest pewne, Niggaz- kiedyś powiedziałeś, że dobrze się stało z tym, że trafiliśmy do grupy z Chelsea, bo przynajmniej nie prześpisz fazy grupowej- popatrz, emocje będziesz miał nawet do samego końca










