Liverpool - Roma - Strona 13

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
RLG
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1139
Rejestracja: 13 kwie 2018, 23:11
Reputacja: 208

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RLG » 25 kwie 2018, 0:29

To by się zgadzało, gdyż najlepszy zawodnik w historii rzeczywiście u Mourinho by nie błyszczał :D

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6483
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 25 kwie 2018, 1:45

Morrow pisze: Salah jest doskonały ale zastanawia mnie na ile jego wielkość jest związana z syndromem Kloppa i taktyką Niemca. Tak jak w Liverpoolu ustawienie i niuanse taktyczne eksponują jego atuty, co skrzętnie wykorzystuje, tak np. jestem pewny, że u takiego Mourinho, już tak różowo by nie było. W BVB tacy Kagawa czy Sahin także wyglądali na kosmitów, o Goetze nie wspominam, bo go złożyły problemy zdrowotne ale on też w Bayernie nigdy nie był tak dobry jak w Dortmundzie. Jakimś wyjątkiem jest tu Lewy i nie mam wątpliwości, że Salah poszedłby pewnie tą ścieżką, bo on już wcześniej w Romie udowadniał swoją klasę. Pytanie czy w innym klubie byłby równie dobry.
Tylko bądźmy uczciwi - gdyby Salah zagrał taki sezon gdy Złotą Piłkę dostawali Weah, Rivaldo (który wygrał tylko ligę wtedy), Figo, Nedved, Owen czy Szewczenko - to by ten plebiscyt zapewne wygrał, albo miałby dużą na to szansę. Oczywiście to wspaniali piłkarze, tyle że Salah robi autentycznie absurdalne cyfry ze świetnymi wynikami, bo nie oszukujmy się, ten finał LM najprawdopodobniej klepną.

Wydaje mi się, że Messi i Ronaldo kompletnie wypaczyli postrzeganie piłkarzy, bo według mnie Salah gra jeden z najlepszych sezonów jakie w życiu widziałem poza tą dwójką, a, no, trochę jednak tą piłkę oglądam. W sensie, wszyscy wiedzą, że jest wybitny, ale nie dostaje takiego hype'u, bo każdy wie, że i tak jest ktoś lepszy. A najlepsze, że on robi niesamowite cyferki (jeżeli dobrze policzyłem 43 bramki i 13 asyst w 46 meczach w Liverpoolu) - ale robi to jako skrzydłowy, który non stop tworzy na boisku przewagi ułatwiając grę swoim partnerom.

Nie piszę tego do Ciebie, bo pewnie z częścią moich opinii mógłbyś się zgodzić, nie wiem, ale jak widzę stwierdzenia ''Kagawa i Sahin także wyglądali na kosmitów'' to trudno mi nie odnieść wrażenia, że to właśnie do tego się sprowadza. Messi nie gra w idealnym dla siebie systemie gry? Ronaldo? Neymar w Barcelonie? No, wydaje mi się, że w obecnej piłce każdy wielki piłkarz na tym poziomie gra w systemie który eksponuje jego atuty. :) Byle Karim Benzema - czyli ponadprzeciętny leszcz - w Realu pełni rolę odpowiednio dopasowaną do jego umiejętności. Przypadki trenerów jak Mourinho, który - jak implicite, aczkolwiek słusznie, sugerujesz - nie potrafi wykorzystać swoich piłkarzy, to przecież to rzadkość. Obecna czołówka? Klopp, Zidane, Heynckes, Guardiola, Allegri, Barcelona - myślisz, że w innym miejscu z czołówki nie grałby w zespole, który ''eksponuje jego atuty''? Bo ja jestem przekonany, że grałby, i na skrzydle City przecież robiłby taką samą rzeź. Może w Realu i Barcelonie obecnie nie w tym kontekście, że tam już są wielcy zawodnicy wokół których zbudowana jest gra, ale wiadomo, o co mi chodzi. Wyjmij Ronaldo, wstaw Salaha - inaczej, ale tak samo mocno grają na niego jak na Ronaldo, a mając Kroosa czy Modricia też by błyszczał.

Zupełnie innym pytaniem jest czy Salah może ten sezon powtórzyć, bo to co odróżnia Messiego i Ronaldo, poza talentem, poziomem gry etc. od reszty - jest to, że oni na tym poziomie grają dekadę, gdy nawet Ronaldinho czy Kaka grali kilka lat. Ale załóżmy, że Salah spada półkę niżej - przecież to dalej daje poziom Aguero, Hazarda czy innego Lewandowskiego, czyli poziom światowego topu. :) 25 lat, niesamowita kombinacja możliwości motorycznych i technicznych, idealny styl gry we współczesnej piłce (schodzący do środka bramkostrzelny skrzydłowy potrafiący kreować partnerów - nie przez przypadek tak grał w peaku Ronaldo, Messi, teraz Neymar), niesamowita regularność (on już w Romie przecież robił świetne statystyki) - nie przypuszczam, że jak Real wyda na niego 200 mln i wstawi go do pierwszego składu, to nagle jego poziom gry drastycznie osłabnie. Być może nie powtórzy takiego sezonu - bo zakładam, że do tego zmierzałeś - ale zdrowy nie wypadnie z topu. Powiedzmy szczerze, że jak ktoś gra sezon na poziomie Złotej Piłki (a on bez dwóch zdań gra) to w obecnym zglobalizowanym futbolu to nie jest przypadek. Ba, to nigdy nie byłby przypadek. :)

Jeżeli miałbym w czymś przyznać rację - a być może do tego zmierzałeś, ciężko odgadnąć intencje autora po kilku zdaniach, więc mnie popraw - to we fakcie, że Salah wybrał idealny klub dla siebie, oraz ligę, gdzie mógł wskoczyć półkę wyżej. No bo Serie A - 3/4 liga w Europie, Roma - top15-top20 klubów w Europie. Był tam gwiazdą i najlepszym zawodnikiem, chciał zrobić krok dalej. Poszedł do lepszej ligi i zespołu z dużymi ambicjami, ze świetnym trenerem, finansami, historią (tutaj top10 w Europie), ale też do zespołu gdzie wiadomo było, że będzie gwiazdą i z marszu dostanie wyjściowy skład. Tzn. niektórzy wątpili w niego po przygodzie w Chelsea, ale wiadomo, co mam na myśli. W tym sensie na pewno masz rację, że jak poszedłby po sezonie w Romie do takiego City, to mając taką konkurencję może nie miałby takiej pozycji etc. Ale jak już zbudował w Liverpoolu swoją pozycję gwiazdy światowej piłki - to, jak mawia klasyk, sky is the limit.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8305
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 25 kwie 2018, 9:34

Morrowowi raczej chodziło o to, że Klopp gra piłkę na wskroś ofensywną, nawet kosztem braków w ustawieniu obronnym, czego inni trenerzy z czołówki nie stosują. Ani u Conte, ani u Allegriego, ani u Mourinho, ani u Simeone gra zespołu by tak nie wyglądała i tu pojawia się pytanie, czy Salah nadal kręciłby takie staty.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 25 kwie 2018, 9:34

To też.

Nie do końca się zrozumieliśmy. Ja nigdzie nie mam zamiaru umniejszać Salahowi i jego umiejętnościom, bo to co wyprawia to kosmos. Bardziej chciałem znaznaczyć rolę Kloppa, który bierze graczy utalentowanych a robi z nich gwiazdy piłki, idealnie dobierając wykonawców do swoich ofensywnych i odważnych preferencji taktycznych. Rok temu nikt z największych nie śliniłby się do Salaha czy Firmino, mieli łatkę fajnych graczy na poziomie Liverpoolu. Teraz byliby pożądani niemal wszędzie a Salaha przyrównuje się do Messiego. To ręka Kloppa, bo to samo robił też w BVB. Są tacy trenerzy jak Niemiec czy Ferguson i pomagają piłkarzom uwolnić swój maksymalny potencjał pokazując światu jak mogą być dobrzy a są tacy, którzy biorą gotowe, najdroższe produkty a i tak nie są w stanie wyciskać z nich maxa bądź nawet notują z nimi zjazd.

Oczywiście, że każdy z najlepszych graczy funkcjonuje w korzystnej dla niego taktyce i tak jak wiemy, że Messi jest fenomenem, to ciężko powiedzieć czy utrzymałby poziom albo ile by stracił grając w City czy United, bo Barca stwarzała mu idealne warunki. Podobnie z Ronaldo w Realu. To jest oczywiste. Nie miałem zamiaru przyrównywać Salaha do Kagawy czy Sahina, bo tamci nie mieli nigdy takiego potencjału żeby zagrać sezon taki jak Egipcjanin. To co mnie zastanawia to jak dobrze (bo wiadomo, że dobrze) wyglądałby Salah w którymś z topowych zespołów przy nieco innych założeniach taktycznych. Klopp robi to co robił Ferguson i mam wrażenie, że wyciska ze swoich ludzi 120%. Za to ogromny szacunek i dlatego właśnie on był moim marzeniem kiedy gruchnęła wiadomość o emeryturze Fergiego. Taki CR7 jednak po odejściu z United okazał się jeszcze lepszy i zastanawia mnie na ile podobnym fenomenem może okazać się Salah. Zwłaszcza, że ze świecą szukać drugiej ekipy z topu grającej w taki sposób jak Liverpool. To miałem na myśli a nie to, że skończy jak Sahin i sorry jeśli wcześniej wyraziłem się nieprecyzyjnie.

Awatar użytkownika
Kesz
Kapitan
Kapitan
Posty: 2546
Rejestracja: 29 sty 2012, 12:15
Reputacja: 359

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kesz » 25 kwie 2018, 14:32

Cóż, te dwa stracone gole przez Liverpool nie przekreślają w pełni Romy. Patrząc co się działo w meczu Barcelony z Romą czy Realu z Juventusem, wolę nie przekreślać włoskiej drużyny. Liverpool na starcie też miał ogromne problemy w rewanżu z City, Ci bardzo szybko ich przycisnęli i wydawało się, że tak jak Juve i Roma, tak City odrobi straty ale tak naprawdę sędzia wpłynął na mecz i podciął skrzydła City. Ta Liga Mistrzów jest specyficzna, Barcelona wygrywając u siebie 4-1 zapłaciła za to, że dali sobie wbić tego jednego gola na własnym stadionie, Liverpool też dał sobie wbić dwa gole i tak naprawdę Roma jest w tej samej pozycji co w rewanżu z Barceloną. Gdyby i tym razem odrobili straty, to było by to historyczne wydarzenie dla całych rozgrywek. Ja tam wolę nikogo nie przekreślać jeszcze.

Natomiast duet Firmino-Salah ... po prostu czapki z głów. Patrząc, że trąbi się o kolejnym galaktycznym transferze Realu w nadchodzącym okienku, to jestem ciekaw na kogo padnie wybór, bo na pewno Real będzie brał pod uwagę Salaha, Lewandowskiego i być może Neymara.

Ja bym chyba najchętniej zobaczył i Kloppa i Salaha w Realu ;) a to całkiem możliwe, jeśli Zidan nie wygra Ligi Mistrzów.

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6483
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 25 kwie 2018, 14:38

czarny samael pisze: Morrowowi raczej chodziło o to, że Klopp gra piłkę na wskroś ofensywną, nawet kosztem braków w ustawieniu obronnym, czego inni trenerzy z czołówki nie stosują. Ani u Conte, ani u Allegriego, ani u Mourinho, ani u Simeone gra zespołu by tak nie wyglądała i tu pojawia się pytanie, czy Salah nadal kręciłby takie staty.
Salah strzelił 40 procent bramek Liverpoolu w lidze. To poziom Van Persiego z tego kosmicznego sezonu w Arsenalu czy obecnego Kane'a, tyle że on to robi jako skrzydłowy.

Awatar użytkownika
czarny samael
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8305
Rejestracja: 30 mar 2008, 16:33
Reputacja: 861
Kibicuję: Manchester United FC
Lokalizacja: Toruń

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: czarny samael » 25 kwie 2018, 14:39

Bernabeu pisze:
czarny samael pisze: Morrowowi raczej chodziło o to, że Klopp gra piłkę na wskroś ofensywną, nawet kosztem braków w ustawieniu obronnym, czego inni trenerzy z czołówki nie stosują. Ani u Conte, ani u Allegriego, ani u Mourinho, ani u Simeone gra zespołu by tak nie wyglądała i tu pojawia się pytanie, czy Salah nadal kręciłby takie staty.
Salah strzelił 40 procent bramek Liverpoolu w lidze. To poziom Van Persiego z tego kosmicznego sezonu w Arsenalu czy obecnego Kane'a, tyle że on to robi jako skrzydłowy.
Ok, ale jak to zmienia to co napisałem?

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6483
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 25 kwie 2018, 14:52

Liverpool gra ofensywną piłkę, ale Salah ma bramkę lub asystę przy połowie jego bramek w lidze. Poza Atletico - ale to skrajny przypadek - w takiej formie kręciłby imponujące statystyki w każdym miejscu, bo ten wkład w atak drużyny jest nie do ogarnięcia. A to czy miałby 25 bramek czy 31 bramek przy tych samych wynikach jest przecież drugorzędne. 40% bramek drużyny u skrzydłowego w lidze w sezonie - ile mamy takich przypadków? Ja znam dwa...

Przy czym nie kwestionuję że gra u Kloppa robi swoje, ale to nie jest kazus City gdzie taki Aguero czy Sterling ma 20 procent bramek drużyny i bez niego też mają wybitny atak.

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Morrow » 25 kwie 2018, 15:04

Salah na ten moment potrzebuje Liverpoolu a Liverpool Salaha. Zgadza się, to nie jest taki przypadek jak w City gdzie zamiast Aguero możesz wstawić Moratę i ten też będzie jednym z kandydatów do króla strzelców. Nikomu nie chodzi o to, że system gry The Reds to samograj ofensywny i jak zamieni się Salaha ze Sterlingiem to Angol będzie kręcił takie same.cyferki. Nie będzie, Egipcjanin wskoczył w tym sezonie na kosmiczny poziom a taktyka Liverpoolu go nie dusi, wręcz przeciwnie, jeszcze pomaga uwalniać ten potencjał i w pełni wykorzystywać wysoką formę. Gdybyśmy spróbowali go wsadzić do obecnego United to jednak ciężko mi sobie wyobrazić żeby się tam nie dusił i choć byłby pewnie gwiazdą to nie robiłby aż takiego wrażenia. Zresztą z takim Messim pewnie byłoby podobnie. Z kolei podjerzewam, że Martial czy Rashford w systemie LFC by wymiatali, bo to wydają się być goście stworzeni do takiej gry.

Wojtekb
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1003
Rejestracja: 07 lut 2012, 22:49
Reputacja: 580

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wojtekb » 25 kwie 2018, 15:10

Kesz pisze:
Ja bym chyba najchętniej zobaczył i Kloppa i Salaha w Realu ;) a to całkiem możliwe, jeśli Zidan nie wygra Ligi Mistrzów.
Skąd pomysł, że Klopp może trafić do Realu? Wygląda na to, że on się dobrze czuje w Liverpoolu, a po sezonie gdzie są już o włos od finału Ligi Mistrzów, a kto wie czy nie skończą z tytułem, nikt go stamtąd nie wyrzuci. Na chwilę obecną wygląda to tak, że Real go może cmoknąć w pompkę.

Co do Salaha - gra niebotyczny sezon. Jestem pod wielkim wrażeniem, bo Salah z Romy kojarzył mi się z takim gościem co biega sporo i prędko, ale nogi są u niego dużo szybsze niż głowa. Czasem zrobi wiatrak z obrońcy, czasem się zamota. Czasem strzeli po pięknej akcji, czasem wydupcy piłkę do kosmosu. Ot, dobry skrzydłowy, ale mało myśli na boisku więc swój sufit raczej osiągnął. Tymczasem to co Mo robi pod batutą Kloppa jest nie do ogarnięcia. Do dryblingu i dynamiki doszły wizja, spokój, precyzja, rozegranie. Niesamowity progres. Dość powiedzieć, że w kanadyjskiej punktacji w rok w Liverpoolu Salah prawie wyrównał swój wynik z trzech lat w Serie A.

Z porównaniami do Ronaldo i Messiego bym się jeszcze wstrzymał. Na rok czy dwa już różnym piłkarzom udawało się wejść na ich poziom. W ostatnich latach zrobili to lub otarli się Suarez, Ibra, Kane, Neymar, Bale. CR i Leo zdefiniowali epokę, bo na levelu do którego inni topowi gracze mogą aspirować na góra 2 sezony, oni grają już z 10 lat. Do tego Salah zaraz kończy 26 lat. W jego wieku Ronaldo i Messi byli na topie 3-4 lata, więc zobaczymy na ile Mo zdoła się ustabilizować.

Nie chcę przez to krytykować Salaha - w przekroju całego sezonu jest najlepszy na świecie. Jak poprowadzi Liverpool do LM, to może się śmiało bić o Złotą Piłkę. Ale miejsce obok CR i Messiego to piłkarski panteon - tam jeszcze Egipcjanina nie ma :wink:

Awatar użytkownika
Bernabeu
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 6483
Rejestracja: 25 lip 2017, 15:27
Reputacja: 1772

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bernabeu » 25 kwie 2018, 15:16

Zmierzam do tego, że w obecnej piłce w czołówce przykłady drużyn jak Atletico (aczkolwiek pytanie ile to jest determinowane talentem jaki mają) czy United - czyli drużyn grających betonową piłkę, albo niewykorzystujących czołowych piłkarzy - to wyjątki, nie reguła, więc trudno mi zaakceptować argument, że w ''innym miejscu nie robiłby takiego wrażenia". Wstawcie Kane'a/Messiego/Ronaldo/Lewandowskiego/każdego czołowego piłkarza na świecie do tegorocznego United/Atletico, i żaden z nich nie grałby na obecnym poziomie (a jak grałby to z gorszymi statystykami) - ale nikt nie kwestionuje, że to jest światowy top i nikt (może poza Moodym90 wobec Ronaldo :P) nie używa wobec nich takich argumentów. Nie widzę powodów by Salaha traktować tutaj inaczej poza faktem - o czym wspomniałem - że on gra na tym poziomie pierwszy sezon, ale dla ogólnej oceny tego roku Egipcjanina nie ma to żadnego znaczenia.

Co, jak podkreśliłem, nie znaczy, że nie zauważam wpływu Kloppa i faktu jak świetnym wyborem był dla Salaha Liverpool.

@Wojtekb, owszem, sam to podkreśliłem. Najlepszy sezon Ronaldinho czy Kaki jest porównywalny do tego Ronaldo. Ale dziesiąty najlepszy sezon Ronaldo w karierze to ten ubiegłoroczny, a dla Ronaldinho i Kaki... :)

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 25 kwie 2018, 18:03

Na poczatek taka luźna uwaga ogólna. Jak dziwnie działa ludzka psychika.
Gdyby to Roma pierwsza strzeliła dwa gole, a potem Liverpool 5, to kto by pisał o nieprzewidywalnych Rzymianach, których nalezy sie zawsze obawiac? Niewielu. Zdecydowanie przewzałyby zachwyty nad gra Liverpoolu, który zmiażdzył, podkreslam ZMIAŻDŻYŁ pogromców Barcelony. Oczywiscie, gdzies tam w tle, kazdy by rzucił uwage, ze dwumecz jeszcze do konca nie zamkniety, bo trzeba pamietac co sie stało na Stadionie Olimpijskim w ćwiercfinałach ale byłoby to jedynie na wielkim marginesie.... Jednak mecz ułozył sie tak, ze to najpierw Liverpool strzelił 5 bramek, potem Roma dwie i w komentarzach pomeczowych i ogólnym odbiorze tego spotkania, przewazają opinie, ze tu jeszcze nic nie jest wyjasnione, a genialna gra Liverpoolu zeszła nieco na dalszy plan. I ja tu nie mam do nikogo pretensji o to, bo to pisze na podstawie odczuc, które mi samemu towarzyszyły zaraz po ostatnim gwizdku. Ale widze naokoło, takze tu na forum, ze to spotkanie postrzegaja tak prawie wszyscy (prawie, pozdro Carbon :wink: )

A prawda o tym meczu jest taka. Gdyby zapytac kazdego jednego kibica Liverpoolu przed meczem jaki rezultat go zadowala, to wynik 5:2 kazdy wziałby w ciemno, a znaleźliby sie tacy wariaci co jeszcze gotowi byliby zapłacic za niego :wink:
To jest fenomenalna wygrana. Na tym poziomie 3 bramki przewagi przed meczem rewanzowym to nieziemski handicap. Trzeba sie z tego cieszyc. (tak sam siebie próbuje przekonac, bo te dwa gole na koniec dla Romy, troche mi popsuły wczorajszy wieczór)

A co do samego meczu.
Wielki, ogromny szacunek dla Rzymian i ich trenera. Przyjechali na Anfield grac w piłke. A nie musieli. Mogli zamurowac bramke i liczyc na kontry. To, podejrzewam, o wiele bardziej by im sie opłaciło w ostatecznym rachunku. Zamiast tego wyszli z maksymalnie ofensywnym nastawianiem, z którym Liverpool miał olbrzmie problemy do 15-20 minuty meczu, az do pewnej drobnej zmiany Kloppa, o czym później
Rzymianie, praktycznie rzecz biorąc grali 3 napastników, dwóch wachadłowych grało niesamowicie wysoko, a na desancie zostawili jedynie trójke obronców, którzy zreszta w momencie gry Roma miała piłke, podchodzili az do koła srodkowego. Czyli zagrali bardziej ofensywnie niz Guardiola w meczu na Anfield!. To było cholernie ryzykowne, bo zostawiali sobie z tyłu sytuacje 3vs3, ale w momencie opanowania srodka pola i posiadania piłki, to ryzyko maksymalnie minimalizowali. Majstersztyk.
Liverpool, jak pisałem miał z tym olbrzymi problem bo Henderson i Milner musieli zabezpieczac Naingolana i tego młodego Turka, a Arnol i RObertson skupiac sie na Kolarowie i drugim bocznym wachadłowym (niepomne teraz nazwiska) To pozwoliło De Rossiemu i Strootmanowi kompletnie opanowac srodek pola, bo naprzeciw siebie mieli jedynie Oxa. Stworzyli po prostu przewagi w kazdym sektorze połowy Liverpoolu i dzieki temu kontrolowali spotkanie.

Liverpool sie tego nie spodziewał i to było doskonale widac. Ale Jurgus zareagował po mistrzowsku. Liverpool od tej 20 minuty przeszedł na gre trójką srodkowych obronców (przynajmniej w momencie gdy byli w posiadaniu piłki), a tym trzecim, lewym stoperem był.... James Milner. To zostawiało, podobnie jak u Romy sytaucje 3vs3 w tyłach ale pozwoliło uwolnic bocznych obronców The Reds. Teraz to Kolarov i ten drugi musieli sie martwic Arnoldem i Robertsonem, a to spowodowało, ze cały plan Di Francesco na to spotkanie, posypał sie jak domek z kart. I to tez było widac. Roma nie jest tak słaba jak pokazał to ten mecz i jak niektórzy tu pisali (ubek, swoją droga masz jakąs awersje do Liverpool?). Roma nie tworzyła juz przewag w poszczególnych sektorach na połowie Liverpoolu, przez co przegrała walke o srodek pola, a to w połączeniu z piekielnie wysoko ustawiona linia obrony spowodowało to co wszyscy widzieli miedzy 20 a 80 minutą.
Grac przeciwko Liverpoolowi zawęzajac pole gry w momencie gdy nie ma sie kontroli nad srodkiem pola, to zupełne samobojstwo. Ale tego sie Di Francesco nie mógł spodziewac. Chyba nikt sie nie spodziewał. Milner zagrał na lewym srodkowym stoperze bardzo poprawnie i ten ruch był kluczowy dla tego spotkania. Podobnie zrestza jak przejscie na 4 z tyłu dla Romy przy strzeleniu dwoch goli. Liverpool na to nie zaregował, zostawił teog Milnera na stoperze, a to pozwoliło Rzymianom odzyskac kontrole nad meczem w ostatnich 10 minutach i wsadzic te dwie bramki.

Liverpool zagrał ogólnie rzecz biorąc arcydzieło. O atakujacej trójce powiedziano juz wiele, a ja chciałbym sie skupic na piłkarzu, który wg mnie powinien zostac MVP tego meczu i to pomimo 2 bramek i 2 asyst wiadomo kogo. Jordan Henderson zagral koncert wczoraj. Zaryzykuje stwierdzenie, ze to był jego najlepszy wystep jaki widziałem na zywo. To, ze ustawiał kolegow, to, ze decydował o tempie meczu, czy to, ze dawał sygnały kiedy presowac, a kiedy sie cofnąc, to standard. On to robi co mecz (i m.in dlatego Klopp go tak ceni). Ale woczraj oprocz tego sam był po prostu genialny. Zagrał na '6' na poziomie Carricka z jego najlepszych lat w United i Tottenhamie, a to duze wyroznienie, bo sam Anglika uwazam za najlepszego tego typu piłakrza jakiego widziałem. Ocena 9,5 na 10, a to pół odbieram dlatego, ze 2 albo 3 razy po odbiorze piłki (swoim zresztą) zbytnio sie pospieszył i oddał futbolowke praktycznie za darmo przez niecelne podanie.

Na przeciwległym biegunie za to Lovren. Klopp moze powtarzac, ze Chorwat zagrał ogólnie fenomenalny mecz przez 80 mintu. To prawda. Ale popełnił kompromitujący błąd w decydującej fazie, który ostatecnzie moze byc bardzo kosztowny. Ten piłkarz wg mnie nie ma przyszłosci w tym klubie i jesli w przyszłym roku nadal bedzie jednym z podstawowych stoperów, to ja bede bardzo rozczarowany. Tu jest podobny casus do Mignioleta. Przez pierwszy rok, ba przez pierwsze dwa lata, mozna było liczyc, ze on w koncu sie poprawi, że dojrzeje, ustabilizuje forme. Ale kurła, jak ktos 3 rok z rzędu robi te same błędy co kilka spotkan, to tu juz nie ma nadziei, ze to sie kiedykolwiek zmieni. Gosciu jest elektryczny i nigdy nie wiesz czy w kluczowym momencie czego nie spierdoli. Wyjebac i tyle.

Przed rewanzem jestem spokojny. O dziwo, spokojnieszy niz przed rewanzem w Manchesterze mimo, ze wynik gorszy. Tzn spodziewam sie, ze Roma na Olimpijskim u siebie zagra kosmos, tak jak w meczu z Barceolna ale tak samo spodziewam sie, ze Liverpool do tego spotkania znowu podejdzie na pełnej kurwie, a jak oni sie tak spinaja to moga strzelic gola kazdej defensywie swiata. Romie potrzebny jest mecz idealny. Takie sie zbyt czesto nie zdarzaja, a nawet jesliby sie im to udało, to potrzebują jeszcze słabszego dnia Anglików. A te dwie zmienne zestawione razem, sprawiają, ze jest bardzo małe prawdopodobienstwo powtórki z rozrywki, z ćiercfinału. Co nie znaczy, ze nie istnie. Gdzies ta z tyłu głowy jest niepokoj ale jak pisałem nieco mniejszy niz przed City.


Ogólnie jeszce co chciałem napisac. Kiedys zdaje sie mówiełm, ze dla mnie osobiscie najładniesza piłke jaka kiedykolwiek widziałem grał Real Madryt na początku wieku, gdy grali futbol totalny. Tracili po 3 bramki ale strzelali po 5-6. Tak mysle, ze w moim osobistym rankingu tamten Real ma powaznego konkurenta. A najlepsze jest to, ze tym razem ja tej druzynie kibicuje :mrgreen:

Jurgen I Wielki :D

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62979
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8206
Kontakt:

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: cloner » 25 kwie 2018, 19:27

Meczu nie widziałem, bo byłem w robocie, więc wklejam tylko to co mnie interesuje:

Obrazek

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 25 kwie 2018, 19:40

I tak najlepsze podsumowanie meczu:

Awatar użytkownika
Rojiblanco
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 11525
Rejestracja: 28 cze 2004, 15:17
Reputacja: 2275

Liverpool - Roma

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Rojiblanco » 25 kwie 2018, 20:21

masacra pisze: ubek, swoją droga masz jakąs awersje do Liverpool?
?????????

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”