LM 3/11 IV 2007 AC Milan- Bayern München - Strona 13

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Kto przejdzie dalej?

AC Milan
42
63%
FC Bayern München
25
37%
Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 11 kwie 2007, 23:17

Gratulacje dla Milanu. Byli lepsi i zasłużenie przeszli do polfinału.

Jeszcze wypowiem się w kwestii spalonego. Spalony był i to nie taki minimalny, ale zasadniczo bede bronił sędziego wszyscy zawodnicy w momencie podania byli w ruchu. Van Buyten (czyt. Bojten) wyskoczył do Seedorfa, Inzaghi się cofał ze spalonego, a boczni obrońcy nie zamiast wyjśc do przodu kierowali się w strone bramki. Dlatego winy na miejscu Hitzfelda upatrywał bym w zachowaniu skrajnych defensorów niż u sędziego.

Bardzo dobry mecz w wykonaniu Didy, jakby bronił tak przez cały sezon. Choć jak dalej będzie bronił w takim stylu w LM to może wykupi swoje błedy.

Awatar użytkownika
olson
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1693
Rejestracja: 02 cze 2006, 14:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: olson » 11 kwie 2007, 23:29

Łukasz_ pisze:Spalony się zemścił z pierwszego meczu.
Tak. Szkoda, ze sedzia nie oddal nam karnego :roll:.


Milan awansowal zasluzenie i nalezy tylko pogratulowac Rossonerim awansu. W naszym zespole jest po dzisiejszym meczu naprawde niewielu zawodnikow, ktorych mozna wyroznic. Na pewno takim graczem jest Hargreaves. Anglik walczyl przez caly mecz, kilka razy przechwytujac kluczowe pilki, kilka razy tez znakomicie podawal kolegom. Dobrze zaprezentowal sie tez Lucio. Co prawda pierwsza bramka obciaza jego konto [do spolki z van Buytenem i jeszcze dwojka pomocnikow], ale mimo to zagral niezle. Na pewno lepiej niz ostatnio. W koncowce walczyl w ofensywie, ale nie zapominal o grze defensywnej. Brawo :spoko:.

Wystep reszty byl zle, zeby nie mowic nic gorszego. Zmiany Hitzfelda zupelnie nietrafione, a jak zobaczylem Santa Cruza od poczatku drugiej czesci, chcialem isc poczytac ksiazke ['] Moglby odniesc jakas kontuzje, zeby byl pewnosc braku jego wystepow do konca sezonu [pozniej juz moze sie wykurowac, w koncu trzeba znalezc mu nowy klub]. Mecz pokazal, ze nie mamy zmiennikow. W obliczu absencji Schweinsteigera i przesuniecia Brazzo do obrony, nie mielismy w ogole skrzydel. W nastepnym sezonie musi to juz inaczej wygladac.

I jeszcze sedzia -> ewidetny blad przy drugiej bramce Milanu. Szkoda, ale sie juz nie odstanie. Nie podobala mi sie postawa Hiszpana w dzisiejszym spotkaniu. W spornych sytuacjach gwizdal na korzysc Milanu, za ostre wejscia pilkarze Rossonerich nie otrzymywali kartek [w przeciwienstwie do zawodnikow Bayernu, ktorzy pilnie za kazdy grozny faul byli karani].

Generalnie mowiac, Milan zasluzyl na awans. Jednak mozemy zalowac niewykorzystanych dzisiaj sytuacji. Szczegolnie przed utrata pierwszego gola, bo do tego momentu spokojnie mozna bylo cos strzelic.

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 11 kwie 2007, 23:41

Bayern bez pomysłu, bicie głową w mur, silny mur jaki stanowiła obrona Rossonerich.Fakt,Pippo minimalnie palił, więc można dociekać, jakby się ulożył mecz.Ciesze się, bo mądra gra, chociaż przed meczem mieszałem Carlo z błotem, za grę jednym napastnikiem, tym bardziej że to był "Peppe" ale chyle czoła.Wypunktowany Bayern, a teraz czas na MU, z którym też mamy miłe wspomnienia.Pierwszy mecz w Teatrze Marzeń, co oczywiście daje większe szanse Milanowi.Jeżeli zagra tak konsekwentnie taktycznie oraz co tu dużo mówić pokaże klasę jak w 2 meczu - mogą być problemy dla rywali Milanu :) I to poważne.Nesta pokazał, że wraca nie tyle do formy, co do czołówki najściślejszej na świecie na tej pozycji.Ahhh, normalnie nic tylko się napić ! Zdrowie Czerwono - Czarnych ! Podobalo mi się, że Bayern walczył i gdyby nie tak krytykowany przeze mnie Dida, mogło by być ciekawie dla ( postronnych oraz Bayernu) kibiców.Forza !

Awatar użytkownika
krowka_smieszka
Skład C
Skład C
Posty: 67
Rejestracja: 19 sty 2007, 14:47
Reputacja: 0
Lokalizacja: z daleka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krowka_smieszka » 12 kwie 2007, 0:41

Szkoda Bayernu :( liczylem na nich ale zasluzyli na porazke :pogrzeb:

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 12695
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3127
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 12 kwie 2007, 2:39

Bez dwoch zdan Milan potrafi grac w LM.Moze miec najslabszy sezon i najslabsza druzyne od lat moze nie miec nawet dwoch zdrowych napastnikow (Bayern mial 4 a krzywdy nam zaden z nich nie zrobil) moze byc nazywany domem niespokojnej starosci.Nic to.Juz jestesmy w polfinale.Jedyny zespol z kontynentu.

Carlo wepchnal wielkiego czarnego fiuta Seedorfa w usta krytykom.Mozliwe ze na niezbyt dlugo ale zawsze cos.

Bayen zagral wczoraj niewiele lepiej niz na SS tylko ze van Buyten nie byl tak skuteczny.Grali dobrze przez pierwsze 20 minut oraz fragmentami drugiej polowy gdy przyciskali Milan tak ze nasza obrona czasami sie gubila.Nie bylo to jednak nic wielkiego - z pewnoscia nie takej gry oczekiwali ich kibice.O napastnikach Bayernu juz wspomnialem.Makaay wielkie nic Podolski mial jedna dobra sytuacje Santa Cruz moze ze 2 razy dotknal pilke.Nie najlepszym pomyslem bylo wystawienie na skrzydlach Ottla i Lella (widac bylo brak Bastiana).W druzynie bawarczykow wypada pochwalic tylko Lucio - skutecznie powstrzymywal Kake a i w ofensywie pod koniec byl widoczny.
Podsumowujac Bayern zaprzepascil swoja szanse.

Z drugiej strony Milan z przetrzebiona ofensywa majacy jednak pilkarzy dla ktorych wystepy w europejskich pucharach to nie pierwszyzna.Majacy Seedorfa ktory ma wiecej tryumfow w LM niz niektore wielkie kluby w calej historii i wlasnie ten Seedorf na ktorego kibice Milanu narzekaja zarzucajac mu spowalnianie gry pokazal ze nie jest jeszcze wypalony oraz ze ciagle ma wiele do zaoferowania naszej druzynie.Szczegolnie w tak trudnych momentach.
Pepe na ktorego juz ze dwa razy postawilem krzyzyk minimalnie spalil jednakze swoje zrobil.Dziwne ze Ancelotti zdjal go tak szybko bo w przypadku odrobienia strat przez Bayern kto by straszyl w dogrywce?
Nesta ktory nie tak dawno wrocil po ciezkiej kontuzji a dzisiaj zagral po prostu swietnie.Malo widoczny ale oddajacy cale serce i zdrowie druzynie Gattuso.W koncu Dida ktorego rzadko chwale atoli za ten mecz zasluzyl na to w pelni.

Szkoda ze w niektorych sytuacjach gdy juz Bayern sie odslonil zabraklo ostatniego podania czy wykonczenia bo wynik moglby byc okazalszy (z drugiej strony Fieldy cieszy sie z undera :P).

Teraz czekamy na MU.Szalenie wymagajacy przeciwnik.Zapowiadaja sie dwa swietne spotkania.

Podziekowania dla Bayernu za walke.Niech tylko kupia kreatywnego pomocnika do srodka pola (van Bommel moim zdaniem nie nadaje sie na lidera) a Podolski zbierze wymagane w pucharach doswiadczenie i przyszlosc moze nalezec do nich.Widze przed ta druzyna ciekawe perspektywy.Niech jeszcze omijaja Milan w pucharach to bedzie im latwiej :P

Grazie ragazzi.

Awatar użytkownika
Michał M
Bawarski Krzyżak
Posty: 4310
Rejestracja: 15 lut 2007, 13:38
Reputacja: 84
Lokalizacja: Toruń

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Michał M » 12 kwie 2007, 8:34

No niestety, piękny sen o LM się skończył :( Szkoda straconej szansy, bo następna może szybko się nie powtórzyć. No ale czasem trzeba marzenia odłożyć na bok i zmierzyć się z twardą rzeczywistością, tak żeby w przyszłości było lepiej.

Gratulacje dla zwycięzców - Milanu i jego kibiców (zwłaszcza obecnych na forum - specjalnie pozdrowienia dla Łukasza :wink: ). Byliście od nas lepsi, bez dwóch zdań. Wystarczyło w zasadzie 5 min i 2 strzały, żeby mecz był przesądzony. Nie ma co dyskutować o spalonym, jego odgwizdanie raczej wiele by nie zmieniło, skoro wczoraj nawet nie potrafiliśmy stworzyć klarownych szans.

Bayern jako zespół można pochwalić w zasadzie jedynie za pierwsze 15 min, gdyby cały mecz wyglądał tak jak ten pierwszy kwadrans, może nastroje dzisiaj byłyby inne. Mówi się trudno. Ja ze swej strony pochwalę van Bommela. Nie jest i nie będzie drugim Effenbergiem, ale wczoraj pokazał wolę walki, no i przynajmniej próbował coś zrobić (vide jego strzały z dystansu), podrywał momentami drużynę do walki (która poza tym grała jeden wielki chaos). Może jeszcze Lucio - choć jego zrywy też były bez powodzenia, to grał i walczył też prawie bez przerwy - i w defensywie i w ofensywie. Nic nie zarzucę też Kahnowi, przy bramkach nie miał żadnych szans. Reszta graczy niestety zagrała trochę lub bardzo poniżej swoich możliwości, a kilku z nich udowodniło, że nie powinni mieć miejsca w kadrze w przyszłym sezonie. No i wyszły braki z całego sezonu - brak rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia (nie jest i nie będzie nim van Bommel), brak finezyjnych bocznych pomocników no i w ogóle brak zawodnika, mogącego samemu rostrzygnąć losy meczu (jak jak tęsknię za takimi graczami jak Basler! :roll: ).

Hitzfeld rzeczywiście nieco dziwnie ustawił drużynę, ale z drugiej strony nie miał zbyt wielu alternatyw. No może Goerlitz powinien zagrać od początku, ale też nie sądzę żeby to wiele zmieniło. Cóż, miejmy nadzieję, że nasi włodarze pójdą po rozum do głowy i do tej zdolnej młodzieży, która naprawdę może dobrze się rozwinąć, dodadzą jeszcze z 2-3 naprawdę świetnych zawodników na przyszły sezon.
Chlopaczek pisze:Bayern mial 4 a krzywdy nam zaden z nich nie zrobil
Wiesz, żeby napastnik mógł dobrze zagrać, to jeszcze potrzebne są dobre podania z linii pomocy, a w obecnej pomocy Bayernu nie ma piłkarza (może poza van Bommelem i nieobecnym wczoraj Schweinim), który mógłby takie podania serwować. Sam Inzaghi wczoraj też by nic nie zrobił, gdyby nie dostał świetnego podania od Seedorfa.

Aha, na koniec osobny temat - Szpakowski :roll: Ten koleś to po prostu katastrofa, nie dość, że co chwila mylił van Buytena z van Bommelem, wspominając pierwszy mecz, to jeszcze w pewnym momencie zaczął mylić Podolskiego z Lellem. No po prostu żenada :roll:

Awatar użytkownika
Akarin
Bundesliga ToNi Liga
Posty: 4539
Rejestracja: 16 paź 2005, 11:59
Reputacja: 45
Lokalizacja: Bolesławiec

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Akarin » 12 kwie 2007, 16:29

Michał M pisze:Aha, na koniec osobny temat - Szpakowsk
najbardziej mi się podobał taki tekst, aż go sobie zapisałem :P :

"nie daje sobie odegrać piłki' :lol: padłem po tym :lol2:

Szerze mówiąc to zaskakuje mnie postawa kibicow MIlanu na forum spodziewałem się bluzgów, najazdów na Bayern, wywyższania się po meczu, a tu takie dobre zdania o Bayernie. Chłopaki dajecie radę :spoko: :beer: , może będę mniej nienawidził Serie A :P
A o meczu to powiem, że pochwalę Lucio, który lekko wnerwiony biegał, pomoc [']. Jedyny kreatywny pomocnik nam wypadł i ot co się dzieje :/ . Mieliśmy 2 DM i Marka i ci zamiast kryć zawodników Milanu to stali jak kołki. W pierwszych 15 min pokazaliśmy jak mamy grać, a potem nagle... wszyscy stanęli, oddaliśmy inicjatywę i dalej staliśmy. I teraz pan Hoeness może sobie podziękować, że nie kupił następcy Ballacka. [']. O!
Poza tym to Milan zasłóżył na awans. Mam nadzieję jednak, że ManU wygra LM. Cóż ich czas też kiedyś przyjśc musi. A za parę lat jak nasze młodzieniachy podrosną, nabioorą doświadczenia, ograją się to jesli trafimy na Milan to będzie wielki mecz. Narazie mimo wszystko życzę Milanowi powodzenia w półfinale :wink:
Aha, spalony był. Wiem, że i tak nic to nie zmieni.
Chciałbym jeszcze napisać o naszych napsatnikach-> dno. Dziękuję. Makaay nic, Podolski musi nabrać doświadczenia i jak się ogra w LM to będzie zajebisty. Ale to tak za 2 lata, może w przyszłym roku coś więcej pokarze. Mówiłem wcześniej, że Luca Toni może przyjść do Bayernu, ale nie za 27 mln, odwołuję. Może przyjść nawet za 27 mln, lub nawet jeśli będzie trzeba to i za 40 mln. Dajcie nam klasowego nasatnika, aha i ofensywnego pomocnika. A i skrzydłowy by się też przydał :P
[/quote]

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 12 kwie 2007, 16:37

To prawda Akarin, poza pojedynczymi występkami kibice Milanu zachowują się tak jak należy.

Co do Szpaka to wczoraj był dramatycznie słaby nawet jak na niego. Z racji tego, że byłem w lokalu to dodatkowo miałem ubaw z innych oglądających jak śmiesznie nabijali się ze Szpaka. Darek co chwila mylił van Bommela z van Buytenem (ten pierwszy był bohaterem sprzed tygodnia), Dida wyczerpiał limit błędów (jakiś miks wycierpiał i wyczerpał), Ottl stał się ODlem (twardo czytał D). Najlepszy moment był kiedy Salihimidzić przejął piłkę tuż przy aucie to Szpaku gada, że świetnie teraz zagrał Salahamodzić. Taka gafa, że hej. Jeden koleś w lokalu gada "Co on tam gada? Salamalejku?" Padłem po prostu :D

Co do meczu to nic nie napiszę, bo nie mam nastroju i wszystko zostało już powiedziane.

Awatar użytkownika
Corinthians
Vamos Argentina!
Posty: 4524
Rejestracja: 26 mar 2005, 19:20
Reputacja: 0
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Corinthians » 12 kwie 2007, 21:13

Ebi pisze:"Najłatwiej w cudzym oku dostrzega się drzazgę, a w swoim nie widzi się belki"
Już wiem czemu dałeś sobie taki podpis :roll: Ciekaw jestem jak ty byś komentował mecz.

Ogólnie to szkoda tylko bramki ze spalonego, ale mecz był ciekawszy niż wcześniej myślałem. Jak trzeba wyeliminować Niemców to zawsze mogę liczyć na Włochów, dziękuję :* :D

Awatar użytkownika
przembal
Skład B
Skład B
Posty: 123
Rejestracja: 03 mar 2007, 21:48
Reputacja: 0
Lokalizacja: Katowice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: przembal » 13 kwie 2007, 13:35

Po pierwsze gratulacje dla AC Milan

Stara gwardia pokazala ze potrafi grac i choc pod koniec meczu widac bylo ze klekaja kondycyjnie to ich doswiadczenie pokazalo ze nie tylko kondycja sie liczy...

W tym meczu Bayern gral mocno oslabiony. powszechnie wiadomo ze nie ma srodka pomocy (w sesie ofensywnym, tylko 2 DM), a w tym meczu nie zagrali Sagnol i Bastian i to bylo widac skrzydla nie funkcjonowaly i to tez podkresla slabosc obecnej kadry (mam nadzieje ze tylko sezonowa)

dalej no coz mecz pokazal ze nasza ofensywa to dno. W defensywie w miare dobrze Wg mnie zawodnikiem meczu w barwach Gwiazdy Poludnia byl Lucio. Bardzo dobry wystep na nic nie pozwalal Kace. Pewny w obronie i podrywal reszte chlopakow do ataku na ale nalezy mu sie tez lekki przytyk za pierwsza bramke. Jako szef obrony troszke tam zawalil, nie swoja gra ale brakiem polecen do pomocnikow zeby ci podeszli do Seedorfa. No coz ale tym co pozniej robil mi osobiscie poprawial caly czas humor (szczegolnie jak pod polem karnym zaczol sobie podbijac pilke majac chyba Pipo na plecach).

Dobry wystep zanotowal tez Lell. Zaskoczyl mnie tym ze gral bez kompleksow i nie bal sie wchodzic w pojedynki itd. Dobry mecz rowniez Owena i Hasana ale chyba mogli pokazac jeszcze wiecej

Van Bommel to w ofensywie byl nasz najgrozniejszy zawodnik i to jest smutne... pozostawie to bez komentarza

Niektorzy kibice pewnie sa niezadowoleni z wyniku itd mi osobiscie imponuje to co Ottmar zrobil z ta druzyna w te pare tygodni. Na poczatku stycznia nie myslalem ze Bayern moze grac w 1/4 CL. Powoli powraca mentalnosc zwyciescow. Powoli tworzy sie kregoslup Bayernu, ktory wzajemnie sie wspiera i ciagnie gre do przodu (kahn, Lucio, Van Bommel i ??). No wlasnie Bayern nie ma ofensywy Makaay byl calkowicie niewidoczny, Santa Cruz to porazka, Poldi cos sie staral ale mu nie szlo dobre wejscie zanotowal Pizza, Moze to on powinien grac w pierwszej 11 z Poldim??

Mysle ze wladze FCB wyciagna wnioski z tego sezonu i kupia jakias typowa "10" i "9". Osobiscie bardzo licze na Sose - nasza najgrozniejsza bron - skrzydla musza zostac zachowane.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”