1/4 finału LM - Arsenal vs Liverpool - Strona 3

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Kto awansuje do półfinału?

Arsenal
25
56%
Liverpool
20
44%
Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 02 kwie 2008, 21:36

Premo pisze:no i Clichy z Senderosem w dwójkę nie upilnowali Kuyta..
Ja bym powiedział, że sam Clichy wepchnął piłkę, ciężko było dostrzec.
Eboue niestety gra "swoje", czyli wszystko w ofensywie marnuje. Kilka dośrodkowań - niecelnych, raz mu piłka na aut uciekła, innym razem podawał do środka i stracił :? Theo koniecznie musi wejsć.

Szkoda straconej bramki, ale stało się - gdyby Sagna grał, a nie Kolo na prawej - Gerrard tam by pewnie nie przeszedł. Trudno się mówi, straciliśmy bramkę, trzeba walczyć o jak najlepszy rezultat.

Ade ładny gol, szkoda ze na początku nie minał Reiny, gdy ten sie pomylił.


A najlepsze było, jak Szpaq zaczął wspominać finał sprzed 2 lat.
"Wszyscy doskonale pamiętamy, że Almunia zmienił kontuzjowanego Lehmanna" :lol2:


Arsenal nie ma czego szukać na Anfield z wynikiem 2:1 ?
Jarzinho i komu się w główce poprzewracało ?
Benitez nie może rozpracować Arsenalu w lidze, ale w LM już tak ? :badziewie:
Ostatnio zmieniony 02 kwie 2008, 21:39 przez fieldy, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
boskigonzo
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 920
Rejestracja: 26 gru 2006, 17:45
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: boskigonzo » 02 kwie 2008, 21:37

hmmm... Arsenal ma przewage optyczna ale to Lpool jest bardziej konkretny, z wieksza latwoscia wymienia podania i poczyna sobie na polowie rywala

takie moje wnioski po 1 polowie

najlepszy na boisku do tej pory chyba Flamini , odwala kawal dobrej roboty :)

Skrtel - [']

Co do bramki Lpoolu - Toure to chyba bede pamietac z tych kiepskich jego meczy . Najpierw "wpadl mi w oko" podczas PNA i meczu z Egiptem , teraz tutaj taki klops z Gerrardem

aha... Eboue - pr0 :lol:

PS. Szpaku rzadzi jednak :lol: Kiedys byl Kujt , potem był Kajt teraz jest Kałt :lol: . Oczywiscie pomijam jego juz normalne Maszczerano i nowiutkie Szkrytel :lol:

edit :
zapomnialem dodac - wydaje mi sie ze wynik pozostaje bez zmian :)

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 02 kwie 2008, 21:40

Jarzinho pisze:prawa strona to wogole słabo wygląda.

zdążyłem się przyzwyczaić. Tak gra nasz zajebisty Eboue. [']

To co Gerrard zrobił z naszą obroną- mistrzostwo. Nasi dali się ograć jak dzieci. Najgorsze jest to, że po strzelonej bramce zamiast dalej przycisną, naszym jakby odechciało się grać, jakby mecz już był wygrany. Przynajmniej odniosłem takie wrażenie. Jacyś tacy rozkojarzeni.
Premo pisze:no i Clichy z Senderosem w dwójkę nie upilnowali Kuyta...
Nawet jakby doszli do tej piłki to pewnie skończyłoby sie na OG. Bardziej winiłbym Toure i tam jeszcze ktoś dał się objechać, ale nie pamiętam kto.
Jarzinho pisze:bo z takim wynikiem czy nawet z 2-1 nie maja tak naprawde czego szukac na Anfield.
Dlatego trzeba wyjść strzelić ze 2 bramki i nic nie stracić. Impossible is nothing. :)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 02 kwie 2008, 21:44

fieldy pisze:Arsenal nie ma czego szukać na Anfield z wynikiem 2:1 ?
Jarzinho i komu się w główce poprzewracało ?
Benitez nie może rozpracować Arsenalu w lidze, ale w LM już tak ?

Znajac historie ciezko mi sobie wyobrazić, ze Liverpool nie odrobi straty jednej bramki i nie dowiezie wyniku 1-0. Nie wiem jak jest w lidze, ale dla mnie Liverpool z Premiership i Liverpool z LM to dwie inne druzyny.
guru pisze:Dlatego trzeba wyjść strzelić ze 2 bramki i nic nie stracić. Impossible is nothing.

2 bramki zaliczki to inna sprawa, tylko najpierw trzeba je strzelic.

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 02 kwie 2008, 22:08

Sędzia nas okradł. Ewidentny karny na Hlebie. Liverpool jak zwykle fart w LM. [']

Far$a kradnie // Frank 'szabrownik' Rijkaard

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 02 kwie 2008, 22:14

guru pisze:Sędzia nas okradł. Ewidentny karny na Hlebie. Liverpool jak zwykle fart w LM. [']
Chodzi Ci o tę sytuację, gdy Hleb nie miał szans nic z piłką zrobić, oparł się na piłkarzu Liverpoolu i upadł na ziemię, gdy tamten nie zdążył uniknąć kontaktu?
Faktycznie, karny oczywisty. :lol:

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 02 kwie 2008, 22:18

Wilmore pisze: Chodzi Ci o tę sytuację, gdy Hleb nie miał szans nic z piłką zrobić, oparł się na piłkarzu Liverpoolu i upadł na ziemię, gdy tamten nie zdążył uniknąć kontaktu?

Nie chodzi mi o tę sytuacje, gdzie Hleb próbował oddać strzał, a Kuyt sprytnie pociągnął go za bark. Kuyt to zrobił jak rasowy piłkarz z SerieA. Komentatorzy mają podobne zdanie, ale oni się nie znają. Tylko Wilmore wie wszystko najlepiej, bo był trenerem. :o
Far$a kradnie // Frank 'szabrownik' Rijkaard
Chciałem tego użyć, ale myślałem, że tylko kibice Realu mają taki przywilej. :)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 02 kwie 2008, 22:24

guru pisze:Komentatorzy mają podobne zdanie, ale oni się nie znają. Tylko Wilmore wie wszystko najlepiej, bo był trenerem. Surprised
Co do komentatorów masz rację, wzbudzają pusty śmiech wśród ludzi, którzy faktycznie się nie znają.
Może coś mi się pomyliło i jakiejś okazji nie widziałem. Widziałem tylko powtórkę wydarzenia, gdy biegł Hleb (nie wiem, jak daleko był od linii, ale chyba blisko), stracił (chyba) kontrolę nad piłką (piszę chyba, bo nie wiem, jak daleko była linia końcowa), oparł się na jakimś Liverpoolczyku i upadł - faulu absolutnie nie było, Hleb się skompromitował.
Może gdzieś była inna sytuacja, ale w tej - sprzed jakiś 10 minut - nie było żadnego karnego.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 02 kwie 2008, 22:25

Toure faulował Torresa w polu karnym Arsenalu?

To pytanie adresowane do guru.

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 02 kwie 2008, 22:26

Mentor pisze:Toure faulował Torresa w polu karnym Arsenalu?

To pytanie adresowane do guru.
Jak do guru i jeśli to było w polu karnym Arsenalu, to bankowo nie faulował, i żółta dla Torresa za wymuszanie. :wink:

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 02 kwie 2008, 22:31

Mentor pisze:Toure faulował Torresa w polu karnym Arsenalu?

Nie. btw Torres to symulant, coś jak nasz Ebek.

Wilmore pisze: Jak do guru i jeśli to było w polu karnym Arsenalu, to bankowo nie faulował, i żółta dla Torresa za wymuszanie. Wink
Dzięki, że za mnie odpowiedziałeś, ale nie potrzebuje adwokata. Sam odpowiem.

hoofer
Podawacz Piłek
Podawacz Piłek
Posty: 2
Rejestracja: 13 mar 2008, 16:08
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: hoofer » 02 kwie 2008, 22:39

jak niby Hleb mógł się oprzeć na Kuycie skoro Kuyt biegl za nim? i pociagnal go za bark, a do linii koncowej bylo calkiem sporo...

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 02 kwie 2008, 22:43

Mecz dobry, szczególnie w drugiej połowie. Szkoda, że po zdobyciu gola tak szybko pozwoliliśmy The Reds na rispostę bo jednak ta bramka może się nam potem odbić niezłą czkawką na Anfield.

Eboue tak jak się można było spodziewać nic ciekawego do gry Arsenalu nie wniósł, no ale już nie będę się nad nim pastwił. Mógł zagrać lepiej, tragedii też specjalnej nie było. Decyzja sędziego w sprawie karnego, który się nam należał zupełnie niezrozumiała :roll: Koleś stał na wprost całej sytuacji i nie gwizdnął ... UEFA powinna wprowadzić jakieś obowiązkowe badania okulistyczne, bo sprawa była ewidentna.

1:1 to nie jakiś tragiczny wynik, ale w rewanżu trzeba będzie coś strzelić żeby myśleć o półfinale. Szpakowski więcej szans daje Liverpoolowi, a jak wiemy Darek często się myli (chociaż głownie w wymowie nazwisk :think: )

Awatar użytkownika
Magnum
Moderator
Moderator
Posty: 15528
Rejestracja: 17 cze 2006, 23:01
Reputacja: 2151
Lokalizacja: Lancaster (Pennsylvania)
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Magnum » 02 kwie 2008, 22:43

No cóż, dominowaliśmy większość meczu.. Niestety, wynik tego nie odzwierciedla.

Powiem że szkoda tej straconej bramki.. I poza tym w okolicach ~65 minuty powinien być karny.. ewidentnie...

szkoda tez sytuacji z Bendneterem kilka minut pozniej...

no coz, nie powiodlo sie tym razem. Na Anfield będzie trudniej, ale jak pokazał mecz z ACM, do wykonania. :)

Awatar użytkownika
Zico_FCI
Io Sono Interista
Posty: 3820
Rejestracja: 17 lip 2005, 21:51
Reputacja: 46
Lokalizacja: Electric Avenue

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zico_FCI » 02 kwie 2008, 22:46

Ewidentny karny dla Arsenalu powinien być. Torres symulował prawie jak w meczach z Interem.

No i na wyróżnienie zasługuje interwencja Bendtnera :lol:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”