FC Barcelona - AC Milan (dwumecz) - Strona 30

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5616
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 698

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 27 kwie 2006, 13:52

Ogólnie to spodziewałem się takich żałosnych wypowiedzi i nie będę tracił czasu na jakiekolwiek konfrontacje z takimi tekstami.

No cóż a ty jak zwykle ponad to
Niggaz pisze:Widać, że w podstawówce jest mało zajęć bo niektórzy mają za dużo wolnego czasu.
jak mnie pamiec nie myli to w podstawówce zajęc jest najwięcej chyba że ktoś chemie studiuje:P
Niggaz pisze:O meczu nie wiem co napisać. Jestem dumny. Mamy finał. Wreszcie. Wczoraj zagraliśmy dobry mecz. Byliśmy lepsi. Jeżeli to była taktyka Milanu to widocznie coś im nie poszło. Barca miała sporo okazji. Jak Milan w pierwszym meczu. Gola nie strzeliliśmy, ale graliśmy bardzo dobrze.
I tak i nie fakt faktem wiecej okazji Barca miała
Niggaz pisze: Valdes refleks ma znakomity a tej piłki nie bronił mimo, że leciała pół metra od niego.
Może sien ie spodziewał nie dojdziesz zreszta taki cudowny to on znowu nie jest.
Niggaz pisze: Costacurta mógł spokojnie wylecieć za faul na Eto'o.
mógł istotnie
Niggaz pisze:Rzuty wolne Ronaldinho [']

Iniesta

Grande Barca
zgadzam sie w 100% zapomniales jeszcze
Etoo [']
krzychu212 pisze:A skąd wiesz że byłby pierwszy Mógłby sie poślizgnąc na podłożonym przez Merka bananie i co? Costacurta był ostatnim obrońcą i to sie liczy, a że Dida już biegł zupełnie inna sprawa. Po za tym Eto'o jest strasznie szybki i nie koniecznie Brazylijczyk mógł wybić mu piłkę. To był faul, dla mnie, na czerwoną, ale za obiektywnie nie mogę tego rozpatrzyć, bo sie poprostu nie da .
Też prawda tam powinna byc czeriwen przyjmijmy ze sedzia dawal duspka po rowno
Co do meczu, to najbardziej wkurzyła mnie postawa Barcy w 2 połowie i to oddanie inicjatywy, aż nie mogłem patrzeć na Barce bez piłki w posiadaniu
Chyba nie liczysz ze kazdemu przeciwnikowi narzuca swoj styl...
bzdrua, zagrał tak jak inni, przyzwoicie - nic poza tym. Liczyłem na jakąś magię z jego strony i się troche zawiodłem, oby w finale pokazął tyle co wczoraj
Miał pare niezłych piłek


---------------------

Jak pisałem to wczoraj to Milan przegrał a nie Barca wygrała, świetny mecz Iniesty i Belletiego reszta w barcelonie bezbarwna, Może jeszcze Edmilson ale nie jestem tak do końca przekonany. Pfe Pfe nie lubie tak twierdzić ale wczorajszego wieczoru górowała Holenderska a może rastamanska myśl taktyczna to już drugi taki 2mecz po meczu z Blues gdzie Barca była lepsza w taktycznej partii szachów.


----------------------

Propo już zbliżającej sie mega napinki na lini AFC FCB(przecież taka musi nastapić za dobrze sie tu wszyscy znamy ^^ ). Myślę ze o wyniku zadecydują gracze drugiego planu bo obecnie gwiazdy w obydwu klubach świeca bladym światłem

Awatar użytkownika
(L)egionista
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 554
Rejestracja: 19 kwie 2006, 19:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Częstochowa

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)egionista » 27 kwie 2006, 14:11

Czerwona kartka dla Billiego mogła byc jakby to się stało w polu karnym.Gol Schevy lekko od pychał Puyola a ten mógł się poślizgnąć lub to co sędzia zauważył faul Szewczenki.Można być zdenerwowanym na sędziego bo troche zepsuł widowisko.Aaa i nie ma co się sprzeczać czy był gol czy nie czy powinna być czerwona kartka bo i tak to nikt nie zmieni, fakty są takie że Barca finale i piłkarze Milanu powinni mieć do siebie pretensje że nie potrafili wygrać na San Siro.A jak by bł gol to byście się kłócili że nie było gola i jakby była czerwona kartka to byście się kłócili że nie było.No co prawda szkoda Milanu bo wcale źle nie grał i nie gra, ale czas na zmiane pokolenia bo myślę że ten skład nie pogra za długo.

Awatar użytkownika
krzychu212
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1036
Rejestracja: 19 lut 2005, 18:50
Reputacja: 0
Lokalizacja: ze Słupska
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: krzychu212 » 27 kwie 2006, 14:18

j1mmy pisze:Cytat:
Co do meczu, to najbardziej wkurzyła mnie postawa Barcy w 2 połowie i to oddanie inicjatywy, aż nie mogłem patrzeć na Barce bez piłki w posiadaniu

Chyba nie liczysz ze kazdemu przeciwnikowi narzuca swoj styl...
Pewnie, że licze :D. Wkońcu jak to mówił Zbysiu w studiu TVP 2 : Barca to fantastyczna drużyna i piękno futbolu :P :P Dzizas ten człowiek ma takiego bzika na punkcie FCB, że aż sie śmiesznie go słucha. Już rozumiem dlaczego Orłowski prowadzi w C+ transmisje, bo Kumidor by tam Real tak wybluzgał, że miło by sie zrobiło :P , a Lechu sie kryje troche z sympatią do Królewskich tzn nie aż tak bardzo sie podnieca (choć ostatnio i tak nie ma czym) ale to już off topica zaczynam więc kończe tą kwestię.
j1mmy pisze:świetny mecz Iniesty i Belletiego

Powiedziałbym że przyzwoity Żuliano, bo jednak mogłobyć to 1:0 , a jak on tego nie trafił to już zagadka :D

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martin Pellegrino » 27 kwie 2006, 14:21

Niggaz pisze:Martin daruj sobie pisanie do mnie bo nie będę tracił czasu. Już sobie wyrobiłem o Tobie zdanie. Pozdro.
I tu jest pies pogrzebany. Bo to nie ja piszę do Ciebie, tylko ty do mnie ;) Ja tylko odpisuję na Twoje... zresztą nieważne. Niepotrzebna napinka. Jak napisałem. Wygrała drużyna, która bardziej chciała wygrać. Tyle z mojej strony.
j1mmy pisze:Myślę ze o wyniku zadecydują gracze drugiego planu bo obecnie gwiazdy w obydwu klubach świeca bladym światłem
Jeśli Katalończycy zagrają jak wczoraj to masz w 100% rację. Ale myślę, że jednak będzie ktoś (co roku zawsze ktoś taki jest), kto zabłyśnie. Rok temu był to Dudek, dwa lata temu Mourinho. W tym roku nie będzie to ani trener (co do Ryjka to każdy zna moje zdanie o nim, a Wenger nie jest jakimś super wyróżniającym siętrenerem jakim bez wątpienia jest Jose), ani bramkarz (VV i Lehmann do średnia półka nic poza tym). Więc będzie to gracz z pola. Ja osobiście mam nadzieję, że obejrzymy genialny mecz Henry'ego i patent na boskość przejdzie w jego ręce. Generalnie jak już mówiłem - gratuluję awansu do finału Barcie. Jest to klub, który zasłużył sobie na jakieś trofeum, ale z drugiej strony cała Barcelomania powoduje u mnie odruch... nieprzyjemny ;) i boję się, że w chwili wygrania przez nich LM osiągnie to poziom przewyższający mój dobry smak i sprawi, że oprócz nowej fali "kibiców" przyjdzie im się zmierzyć z jeszcze większą falą antykibiców, a na to sobie Barcelona jako taka nie zasłużyła.

Koniec rozczulania się. Będę kibicował Arsenalowi, ale (może to i trochę oklepane i mało oryginalne :p) niech wygra lepszy i niech mecz zakończy się bez żadnych niesmaczków w stylu nieuznania prawidłowo strzelonej bramki.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 27 kwie 2006, 14:28

j1mmy pisze:Myślę ze o wyniku zadecydują gracze drugiego planu bo obecnie gwiazdy w obydwu klubach świeca bladym światłem
ta, a Titi jest cieniem zawodnika, który grał w Monaco i Juve :lol:
Martin Pellegrino pisze: Wenger nie jest jakimś super wyróżniającym siętrenerem jakim bez wątpienia jest Jose
warto tez zwróicc uwage, czym tak sie wyróżna Jose, bo napewno nie tylko umiejętnościami trenerskimi.
Martin Pellegrino pisze:ani bramkarz (VV i Lehmann do średnia półka nic poza tym
skoro Lehman i VV [na chwile obecną, czyli na ten rok] sa zaledwie bramkarzami średniej klasy - to wymień tych z klasy najwyzszej - Iker ... i kto jeszcze ? Bo nie powiesz mi, ze na dzień dzisiejszy Buffon, Dida, czy Cupet są lepsi od Lehmanna.

Awatar użytkownika
Makis
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1991
Rejestracja: 16 maja 2005, 10:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Makis » 27 kwie 2006, 15:45

Widze, ze emocje jeszcze nie opadly :) Ogolnie mecz jest juz historia i nie ma sensu spekulowac "co by bylo gdyby"... Zgadzam sie z moimi przedmowcami, ze Ronaldinho zagral wczoraj calkiem przecietnie. Az strach pomyslec jak reagowalby Szpaq, gdyby Brazylijczyk rozegral wspaniale spotkanie :lol: Ja czekam juz na 17 maja i na wielki triumf Kanonierow w Paryzu :) To, co napisales *_Zaza_* o Henryku, dowodzi tylko klasy jaka ma ten pilkarz, nie tylko czysto sportowej. Pewnie wielu z was sie ze mna nie zgodzi, ale osobiscie chcialbym zeby Francuz zostal w Arsenalu. Jego ewentualne przyjscie do Hiszpanii jest kuszace, kto by nie chcial takiego pilkarza w druzynie, ale klub z Londynu nie bylby juz taki sam bez Titiego. Zastapienie go jest niemozliwe. Jesli Real czy Barca chca pozykac napastnika, to znajda go w innej druzynie. Status Quo powinno zostac zachowane :)

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martin Pellegrino » 27 kwie 2006, 15:55

Moim zdaniem tak (może z wyjątkiem Buffona, który ten rok ma wyjątkowo pechowy, ale już od dłuższego czasu Włosi mają problemy z bramkarzami na wielkich imprezach - w 98 roku Pagliuca zastąpił kontuzjowanego Peruzziego, a na Euro'2000 Toldo zastąpił młodego wtedy Buffona). Nie wiem jakim cudem Lehmann pobił rekord van der Sara, ale chwała mu za to. Wpisał siędo historii piłki nożnej złotymi literami, ale nie jest to bramkarz pewny. Zdarza mu się na raty łapać piłki, na przedpolu się nie czuje zbyt dobrze, ale ma jakiegoś dobrego anioła stróża, który pomaga mu wychodzić z opresji.

Pytasz się jacy bramkarze są lepsi? Boruc czy Kuszczak moim zdaniem prezentują się lepiej od Niemca (ten pierwszy ostatnio może nie, ale Tomek został namaszczony przez samego Schmeichela na swojego następcę i jak narazie broni nieźle - chyba 11 czystych kont w drużynie, która spadnie do Championship mówi samo za siebie). Toldo wydaje mi się również wraca do wysokiej dyspozycji i moim zdaniem to on powinien pojechać na mundial jako pierwszy bramkarz Italii. Petr Cech też nie ma jakiejś zadyszki i broni przez cały czas pewnie.

Awatar użytkownika
Tomachos
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1079
Rejestracja: 17 maja 2005, 14:24
Reputacja: 0
Lokalizacja: Gliwicos

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomachos » 27 kwie 2006, 16:03

MP pisze:ale już od dłuższego czasu Włosi mają problemy z bramkarzami na wielkich imprezach - w 98 roku Pagliuca zastąpił kontuzjowanego Peruzziego, a na Euro'2000 Toldo zastąpił młodego wtedy Buffona
Pagliuca i Toldo zagrali wspaniale turnieje.. więc nie nazwał bym ich wystepów jako problem :roll:

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martin Pellegrino » 27 kwie 2006, 16:07

Tomachos pisze:Pagliuca i Toldo zagrali wspaniale turnieje.. więc nie nazwał bym ich wystepów jako problem
Nie o to chodzi, że ich występy były problemem. Chodzi o to, że wskoczyli do składu w ostatniej chwili. Pagliuca zastąpił ówczesnego pierwszego bramkarza Peruzziego, który (o ile dobrze pamiętam) złamał rękę, a dwa lata później Toldo wystąpił na Euro jako pierwszy bramkarz, ale tym miał być Buffon. Obaj zagrali kapitalne mecze (półfinał Euro 2000 Włochy - Holandia palce lizać), ale porównując tamte wydarzenia do tego co dzieje się dzisiaj to wydaje mi się, że Buffon nie powininien z obecną formą jechać na mundial jako nr 1. Tyle.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 27 kwie 2006, 16:50

Martin Pellegrino pisze:Boruc czy Kuszczak moim zdaniem prezentują się lepiej od Niemca
...
Jeszcze Liberda. No i Szamotulski.
Martin Pellegrino pisze:Nie wiem jakim cudem Lehmann pobił rekord van der Sara, ale chwała mu za to. Wpisał siędo historii piłki nożnej złotymi literami, ale nie jest to bramkarz pewny. Zdarza mu się na raty łapać piłki, na przedpolu się nie czuje zbyt dobrze, ale ma jakiegoś dobrego anioła stróża, który pomaga mu wychodzić z opresji.
Co robi fragment charakterystyki Boruca w opisie Lehmanna :>
Martin Pellegrino pisze:Tomek został namaszczony przez samego Schmeichela na swojego następcę i jak narazie broni nieźle - chyba 11 czystych kont w drużynie, która spadnie do Championship mówi samo za siebie).
Championship - prawie jak Champions League.

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martin Pellegrino » 27 kwie 2006, 16:59

Niggaz pisze:Jeszcze Liberda. No i Szamotulski.
Jeśli takie jest Twoje zdanie... współczuję. Co do opisu Boruca... tzn Lehmanna może i byłoby w tym trochę racji pół roku temu. Teraz Boruc wyraźnie lepiej czuje się na przedpolu niż za czasów gry w Legii.
Niggaz pisze:Championship - prawie jak Champions League.
Twoja ignorancja nie zna granic, ale Niggaz
Niggaz pisze:Już sobie wyrobiłem o Tobie zdanie. Pozdro.
więc nie drażni mnie już to. Tylko trochę Ci współczuję. Z upośledzeniem można żyć. Potem zawsze można dostać jakieś dofinansowanie z PeFRONu :p

Awatar użytkownika
Bienias
Vamos Blaugrana
Posty: 10283
Rejestracja: 16 maja 2005, 22:28
Reputacja: 677
Lokalizacja: Magna Wola Varsoviensis

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Bienias » 27 kwie 2006, 17:05

Martin Pellegrino pisze: Jeśli takie jest Twoje zdanie... współczuję. Co do opisu Boruca... tzn Lehmanna może i byłoby w tym trochę racji pół roku temu. Teraz Boruc wyraźnie lepiej czuje się na przedpolu niż za czasów gry w Legii.
Chyba nie masz Ps bo piszesz farmazon dnia. To wlasnie Boruc ten Boruc z Legii byl najlepszym bramkarzem Polski, teraz to jego forma w przciwienstwie do wagi obnizyla sie i to bardzo

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martin Pellegrino » 27 kwie 2006, 17:09

Bienias pisze:Chyba nie masz Ps bo piszesz farmazon dnia. To wlasnie Boruc ten Boruc z Legii byl najlepszym bramkarzem Polski, teraz to jego forma w przciwienstwie do wagi obnizyla sie i to bardzo
Forma formą, umiejętności umiejętnosciami a te u niego wzrosły. Zgodzę się z Tobą, że z formą u niego ostatnio nienajlepiej, zgubił może gdzieś ten refleks na linii (nieznacznie, aczkolwiek), ale gra na przedpolu w tym momencie jest już dużo lepsza niż ta jaką prezentował w Polsce.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 27 kwie 2006, 17:12

Martin Pellegrino masz coś jeszcze do powiedzenia na mój temat czy już mogę podliczać?

To, że pieprzysz głupoty jak potłuczony akurat obejdzie się bez konsekwencji, ale wycieczek osobistych tolerować nie będę.

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 27 kwie 2006, 18:28

wreszcie finał!
Visca el Barça!

coprawda radość trochę zakłócona zamieszaniem z powodu gola Shevy- nie było faulu, nie było spalonego, ale gwizdek był, więc te wszystkie pretensje zalatują Mourinho, nie rozumiem jak można pomyśleć, że VV by tego nie obronił :P
ale to nic. ważne, że jesteśmy dalej- moim zdaniem mimo pomyłki M. Merka zasłużenie.

a teraz reszta:
Barcomania- przerażająca i irytująca, bo faktycznie, wraz z kibicami mnożą się antykibice. w sumie nigdy nie przeszkadzają mi sezonowi kibice, którzy kochają drużyny będące na fali, ale zaczyna mnie denerwować, że kiedy tylko powiem, że jestem kibicem Barcy- twierdzą, że nie wiem nic o piłce i lubię ją, bo gra tam Ronaldinho, a pozatym wygrywa. Szpakowski ze swoim podniecaniem się Gaucho też mnie wkurza jak mało kto, ja właśnie się usilnie zastanawiam co się z nim dzieje, kiedy on podnieca się prawie wrzeszcząc ''co za geniusz!''. uwielbiam Dinho jako piłkarza, uważam, w przeciwieństwie do niektórych, że jako człowiek też parę razy pokazał, że potrafi się przyzwoicie zachować, zgadzam się, że słusznie dostał wszystkie nagrody indywidualne... tylko, że szczególnie ostatnio na boisku nie zawsze jest najlepszy. jak już mówiłam, chociaż nie wiem czy tutaj- ''idealizowanie swoich ideałów'' jeszcze nikomu na dobre nie wyszło. to się tyczy zarówno Ronaldinho jak i Barcy.

Henry- nie oglądałam meczu z Tottenhamem, ale jeśli było tak jak powiedział Zaza- to rzeczywiście nie trzeba nic dodawać. z pewnością zachował się tak, jak nie potrafiliby się zachować Ronaldinho czy Eto'o- jedno co trzeba o nich powiedzieć to to, że z której strony by nie spojrzeć brak im pokory. dobrze, że zostali jeszcze tacy piłkarze jak Titi.

co do finału LM- aż się uśmiecham na jego myśl. oczywiście może się tak zdarzyć, że będzie przeciętny. gwiazdy znów nie będą świecić tak jasno jak wszyscy oczekują itd. ale wciąż wierzę, że będzie inaczej.
i mimo wszystko, choć staram się tego wystrzegać, zwrócę tym razem uwagę na rywalizację Ronaldinho-Henry. oboje mówią od dawna, że wygranie Champions League to dla nich chyba najważniejsze, bo to jedyne, czego brakuje im w CV. chciałabym, żeby oboje też dali na boisku wyraz temu jak bardzo tego chcą, bo przynajmniej ten pierwszy gra ostatnio poniżej oczekiwań.
no, ale na boisku piłkarzy będzie 22, a nie 2. liczę, ba, jestem pewna, że passa Lehmanna się skończy. w końcu to prawdopodobne- do ataku pewnie wróci Messi, do pomocy serce Barcy- Xavi ;) być może Eto'o obudzi się na tą wyjątkową okazję. obrona też zbyt dużo przepuścić nie powinna- nikt z zagrożonych nie dostał żółtej kartki (a Marquez-Puyol to środek defensywy-marzenie), co więcej do składu wróci też Oleguer. Valdes ostatnio kiepski nie jest. jestem optymistycznie nastawiona ;>

Zablokowany

Wróć do „Puchary Europejskie”