23.05.2007 Milan - Liverpool ( Ateny ) - Strona 4

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 24 maja 2007, 0:09

Chlopaczek pisze:O ile sie nie myle dzisiaj stalismy sie najbardziej utytulowana druzyna swiata.

Real Madryt

Mistrzostwo Hiszpanii (29): 1932, 1933, 1954, 1955, 1957, 1958, 1961, 1962, 1963, 1964, 1965, 1967, 1968, 1969, 1972, 1975, 1976, 1978, 1979, 1980, 1986, 1987, 1988, 1989, 1990, 1995, 1997, 2001, 2003
Puchar Hiszpanii (17): 1905, 1906, 1907, 1908, 1917, 1934, 1936, 1946, 1947, 1962, 1970, 1974, 1975, 1980, 1982, 1989, 1993
Superpuchar Hiszpanii (7): 1983, 1991, 1992, 1994, 1996, 20012003
Puchar Ligi Hiszpańskiej (1): 1985
Puchar Europy (9): 1956, 1957, 1958, 1959, 1960, 1966, 1998, 2000, 2002
Puchar UEFA (2): 1985, 1986
Superpuchar Europy (1): 2002
Puchar Interkontynentalny (3): 1960, 1998, 2002

AC Milan

Mistrz Włoch (17):
1902, 1907, 1908, 1951, 1955, 1957, 1959, 1962, 1968, 1979, 1988, 1992, 1993, 1994, 1996, 1999, 2004;
Puchar Włoch (5):
1967, 1972, 1973, 1977, 2003;
Superpuchar Włoch (5):
1989, 1992, 1993, 1994, 2004;
Puchar Europy/Liga Mistrzów (7):
1963, 1969, 1989, 1990, 1994, 2003; 2007
Puchar Zdobywców Pucharów (2):
1968, 1973;
Superpuchar Europy (4):
1989, 1990, 1994, 2003;
Puchar Interkontynentalny (3):
1969, 1989, 1990;
Copa Latina (2): (Co to jest ta Copa Latina?)
1951, 1956;

Jeszcze dochodzi Boca Juniors. :wink:
Grande Milan - kocham was.
Ja tez.

Awatar użytkownika
McSuchy
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 175
Rejestracja: 05 lip 2006, 11:38
Reputacja: 0
Lokalizacja: Psary (woj.Śląskie)

Post Wyświetl pojedynczy post autor: McSuchy » 24 maja 2007, 0:14

Trudno w ogóle wyrazić to co teraz czuję, łzy same pchają się do oczu. Dwa lata czekałem na odkupienie, na rewanż, na wymazanie tego najgorszego z możliwych epizodów. I oto teraz wreszcie jest ten dzień. Mogę śmiało podnieść głowę i powiedzieć: "koszmar Stambułu skończył się". Wiele pewnie będzie głosów że Liverpool był lepszy, że stwarzał więcej sytuacji, że prowadził grę. Pytam się jednak z tego miejsca: CO Z TEGO?? Czy Milan nie był lepszy dwa lata temu?? Czy nie stwarzał więcej sytuacji?? Czy nie prowadził gry?? A mimo to przegrał. Teraz zaś w mistrzowski sposób wypunktował przeciwnika, uderzał z zabójczą precyzją i ostatecznie sięgnął po puchar. Tak oto ci którzy po słabiutkim początku sezony w Serie A, po słabej fazie grupowej w Lidze Mistrzów wznieśli puchar do góry. Mimo tego że co roku są nazywanie "Domem Niespokojnej Starości", mimo tego że cały ich cykl przygotowawczy do sezonu został zachwiany przez aferę korupcyjną, mimo tego że ich zespół opuścił najskuteczniejszy gracz w ostatnich latach, mimo tego wszystkiego potrafili wykrzesać z siebie tyle pasji, tyle chęci, tyle woli walki by osiągnąć sukces w najbardziej prestiżowych rozgrywkach w Europie. Warto było znosić porażki, upokorzenie i obelgi pod adresem mojej ukochanej drużyny. Warto było dla właśnie tego jednego magicznego momentu.

Osobny akapit należy się osobie Paolo Maldiniego. W tym momencie gracza legendy, Wielkiemu Piłkarzowi i kapitanowi Rossonerich, osobie zawsze wiernej jednemu, ukochanemu klubowi. Dziękuję ci Paolo za wszystko i życzę byś za rok ponownego wzniesienia pucharu w gorę.

W poście tym oddaję także hołd wszystkim piłkarzom Milanu którzy przyczynili się do tego sukcesu, całemu zapleczu szkoleniowemu i technicznemu, a przede wszystkim tym którzy nigdy w Milan nie zwątpili i byli z nim na dobre i na złe.

Euforia to mało w porównaniu z tym co teraz czuje....Dziękuję....

Awatar użytkownika
Uchi_
Polski Przyjaciel Piwa
Posty: 2127
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:39
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Uchi_ » 24 maja 2007, 0:15

Nie no jak patrzę na tytuł "newsa" na gazeta.pl to łapy opadają.Jeżeli już o Liverpoolu mówi się, że grał pięknie, to dla mnie to śmiech na sali.Oni to dopiero potrafią zmulić grę, mimo, że byli przy piłce, to ich gra = ['].Oczywiście przypadkowy Inzaghi :? , zgodziłbym się, gdyby mecz się rozstrzygnął na tym 1:0 i golu bądź co bądź szczęśliwym, ale Pippo swoim golem na 2:0 chyba rozstrzygnął mecz, ale rozumiem, że niektórzy w tym środowisku są naznaczeni piętnem "catenacchio" i z klapkami na oczach zawsze będą sądzić tak.Milan miał się w drugiej połowie odsłonić ?? Ich gra była lepsza niż w I polowie, na dodatek gracze Pool pokazali jakimi są dziećmi we mgle, gdy wynik nie korzystny, a czas nagli.Ich taktyka to jest dopiero nuda - Cel nr. 1 - całkowicie ograniczyć poczynania ofensywne przeciwnika.
Cel nr. 2 - długa piłka na Kuyta do przodu, zgranie piłki. Wariant A - na
skrzydło, dośrodkowanie przed pole karne, strzał z dystansu. Wariant B - zgranie
przed pole karne, strzał z dystansu. A nóż coś wpadnie.

Rafa chciał zneutralizować 3 naszych pomocników i chyba na tym skupił całą uwagę.Gdy trzeba było odrabiać, to nie powiem, żeby siedzieli na polu karnym.Milan bronił się dzielnie i co najważniejsze mądrze.Widać, kto ma większy łeb wśród trenerów w dzisiejszym meczu.To fakt, że Milan wykorzystał praktycznie to co miał praktycznie do strzelenia, ale skoro Livepool miałbyć lepszy, to jednak zrobił za mało, żeby to udokumentować.I nawet nie chcę slyszeć opinii, że Milan się zamurował.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 12695
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3127
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 24 maja 2007, 0:20

Guru nie wyrazilem sie widze nazbyt jasno.Najbardziej utytulowana druzyna na arenie miedzynarodowej.
Mamy 16 pucharow.Real ma 15.

Awatar użytkownika
Tardelli
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 425
Rejestracja: 09 mar 2005, 12:56
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tardelli » 24 maja 2007, 1:13

Forza Milan!!! Grande Pippo, teraz Super Puchar Europy, Puchar Interkontynentalny... zawrót głowy. Nie dawali nam szans a jednak jesteśmy - tu i teraz dumni, pomściliśmy Stambuł. :) FORZA MILAN!!! MILAN CAMPIONI D'EUROPA!!!

zygy
Skład B
Skład B
Posty: 148
Rejestracja: 17 lip 2006, 14:25
Reputacja: 0
Lokalizacja: Warszawa/Bolzano
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: zygy » 24 maja 2007, 2:37

Napiszę tylko tyle.

Odkąd interesuje się futbolem(mniej więcej od 1995roku) przeżyłem 2najstraszniejsze chwile, po których długo nie mogłem dojść do siebie i wogóle miałem dosyć całego świata razem z piłką.

Oto te koszmary:

-Rotterdam-2 lipca 2000,
-Stambuł-25 czerwca 2005.

Na szczęscie najpierw włosi, pokonując tą "straszną Francję" w finale MŚ w Berlinie w 2006roku a teraz Milan w maju 2007roku ogrywając ten "przeklęty" Liverpool wynagrodzili mi te wszystkie lata cierpień, porażek i smutków.Tych przegranych finałów w karnych, złotych i srebrnych bramek, tracenia goli w doliczonym czasie gry czy tracenia 3bramkowej przewagi.
Ale od dzisiaj wszystko co złe odchodzi w niepamięć!Od dzisaj basta z koszmarami i czas na wielkie święto!

-Berlin-9lipca 2006,
-Ateny-23maja 2007.

Te dwie daty na zawsze pozostaną w mojej pamięci i są jednocześnie odkupieniem wszystkich cierpień, niepowodzeń i łez związanych z futbolem oraz pokozują że jednak warto było przez te wszystkie lata tracić nerwy i zdrowie.

Teraz czas na Grande Feste!!!


Forza Milan, Forza Italia!!!

Awatar użytkownika
Zaza
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8147
Rejestracja: 21 lis 2004, 15:26
Reputacja: 1
Lokalizacja: Loża szyderców

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zaza » 24 maja 2007, 8:03

[...] Charakterne typy z którymi trzeba sie liczyć, nie próbuj Nas zagiąć lepiej idż poćwiczyć... :] mowa :]


Na początek witam ponownie jak po drugiej części meczu, nie było mnie w ciul czasu, pewnie sie zastanawialiście co z Zazą ? zabili go ? zaćpał sie ? w iraku ? wyłaczyli mu cyfre :P nic z tych rzeczy, Zaza wyszedł - zaraz wraca. Przepraszam że sie nie kontaktowałem, chyba mi dziewczyny wybaczą :roll: Ba nie tylko dziewczyny. Tak wyszło. Widze elita wciąż działa a to znaczy że forum jest w dobrych rekach, insekty też sa czyli norma :P Bedzie czas by porozmawiać, zreszta obiecuje że zadzwonie do każdego do kogo mam numer !

Ale do sedna...

Grande Milan ! Gramy najsłabszy mecz w tej LM a mimo to wygrywamy, w moim odczuciu MU jest 3 razy bardzie "groźniejszym" zespołem niż Liverpool a tu prosze, różnica polegała na tym że Ferguson chciał grać swoje jak typowy tuz w europie a Benithez jak najstarszy zawód świata czyli ... dostosuje sie do klienta... Ale to tylko pokazuje jak ważna jest taktyka. Bo wiedział że tak naprawde trzeba nie pokazac swoje, ale zrobic wszystko by rywal nic nie pokazał.

Od x czas Zaza powtarza że to nie Kaka' jest tym najważniejszym elementem w układance Pacynki a tylko i wyłącznie Pirlo - czyli drygent i trener na murawie - i ten mecz znów to pokazał, gdy Pirlo nie miał plastra. Tak nawiasem mówią chionka wymiata, na mecze podwyzszonego ryzyka, 4-3-1-2 w lidze, ciekawy jestem czy w następnym sezonie Ancelotti zmieni system gry ? 4-3-1-2 to jest jego pomysł i wiemy jak długo pieścil każdy element gry, chyba mercato da nam mała odpowiedz, jak bedzie szukał skrzydłowych to znaczy że coś próbuje mieszać.

Mecz nie był jakimś max widowiskiem, chyba Steven G. miał piłke meczową. Jednak Dida tą parada zarobił te blisko 5 milionów za sezon :P

Sądziłem że bedzie to troche inny mecz, to że szachy od początku to mozna było sie tego spodziewać, bo oba kluby za bardzo sie siebie boją :P Ale zabrakło mi czegoś ... hmmm na pewno nie radości :P Jak to mówi mój kuzyn - Inzaghi strzela nawet dupą :P a ja powiem że jak strzela to nosem :]

Liverpool w następnym sezonie bedzie miał jeden cel - Premiership - bo jesli w kraju znów nic nie pokazę to chyba cos tu jest nie tak, tym bardziej że jak wczoraj mówił jeden z fanów The Red's moglismy odpaśc już w grupie LM, gdyby liga była nasza ! Ale jak głosi kapitalny hymn Lpoolu "Nigdy nie bedziesz sam" :!:

Pamietasz Chłopaczek Crvena Zvezdra Belgrad ? Zaczą Inzaghi :] Kto przypuszczał że nasz Pepe też zakończy strzelanie :!: Grazie Pepe Grazie :!:

Chyba złotej piłki Kace już nikt nie zabierze, mimo że w finale zagrał tylko jedna "swoją piłke" - jak sie okazało kluczową, w walce o złota piłke znaczenie chyba bedzie miał dwu-mecz MU - Milan, bo na dzień dzisiejszych chyba tylko Ronaldo i Kaka staną do wyścigu. Wiele bedzie zależeć od roztrzygnięć w Hiszpani.


Współczuje troche faną Interu, grali jeden z najlepszych sezonów od x lat p.n.e., wygrali scudetto a mimo to targany problemami Milan, który był juz skreślony i max osłabiony [Forza Romek] przed sezonem i tak rządzi w europie ! Czyli jak by nie grali i tak w cieniu. Pamietam jak przed sezonem Serek i Zico lekceważyli słowa "Liga Mistrzów = wykładnikiem" a nie pogrąrzona w kryzysie jak nigdy Serie A. Macie odpowiedz, oczywiscie nie odbierajcie tego jako napinke, bo ja swoje zdanie na temat scudetto mam, jak na kazdy temat :P To nie tak, że Inter nie zasłuzył czy coś, bo wygrał w pełni zasłużenie - tylko jak mówiłem, ile sie musiało wydarzyć [przed sezonem] by sie może było liczyć ?

Aha nie moge zapomniec o Juve ... Gratulacje awansu, chyba to było do przewidzenia, teraz zmnie ciekawi strategia działaczy Juve, bo chyba odrazu wszystko nie wróci do normy. Oni chyba beda najwiecej polować na rynku.

No coż pozostało mi sie pozegnać ... kiedys wróce, narazie zycze wesołych świąt [ :P ] A tak na poważnie wielkie pozdro dla starej armi :!:

Wiem że napisałem o wszystkim i o niczym, ale coż nie mam tyle czasu by sie rozpisywać. Czuwajcie


P.S. Z 1994 roku z Aten bramka Dejana zapadła mi w pamieć na zawsze, lob z gracją, i mowa - bo wczorajszych Atenach zapadnie mi w pamiec to że Inzaghi nawet ślepy swoje strzeli :]

GRAZIE MILAN :!: FORZA GRANDE MILAN :!:

P.S.2 Nie moge zapomniec o .... Billy'm, to nie temat do tego ale dziekuje profesorze :!: dziekuje :!: Jak dla mnie to Ty mógł być grać do 50, ale niestety nie da sie, cieszy mnie to że nadal bedzie w naszych szeregach, na zawsze Rossonero :!:

POZDRAWIAM :!:

Awatar użytkownika
kapi88
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2005, 19:27
Reputacja: 0
Lokalizacja: Poznań

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kapi88 » 24 maja 2007, 9:01

Pozostaje mi pogratulować tylko Milanowi. To nie był mecz Liverpoolu, pomimo dobrej gry. Brakowało skuteczności no i szczęścia, Milan to miał. Sędzia również nie ułatwiał, ale nie mam zamiaru nikogo tutaj obwiniać. Jestem jedynie zadowolony z tego, że zawodnicy LFC zostawili serca i płuca na boisku.
Tak jak pisze Zaza, dla mnie możemy w najbliższych dwóch sezonach dojść najdalej do 1/4 w LM, w zamian za chociaż jedno Mistrzostwo Anglii.
No nic, trzeba się podnieść. YNWA.

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Jarzinho » 24 maja 2007, 10:13

Zaza a ten skąd :P

Nie można ukrywać, ze mecz to była prawdziwa katorga dla widza, tym bardziej neutralnego. Jakiś pozytyw i minmalne emocje zawdzięczamy Milanowi, a raczej Filippo. Tak naprawde Milan robił to co Liverpool tylko potrafi, zabijał ich grę, a raczej neutralizował najważniejszych zawodników, a że Anglicy byli zmuszeni do rozgrywnia i prowadzenia gry to mecz wygladał jak wygladał. The Reds z rozgrywaniem i kontrolowaniem gry na najwyższym poziomie nie mają nic wspólnego, a Milan pokazał, że może robić zarówno jedno i drugie, a przy tym także świetnie bronić.
Jeśli takie miał załozenia Carlo, to trzeba mu gratulowac taktyki.
W Liverpoolu zawiodł Benitez i jego brak planu B, wydaje mi się, że przy zawiesznym Stevenie to Alonso miał rozgrywać piłkę, a był tak widoczny, ze po kilku minutach drugiej połowy myślałem, ze został ściagniety z boiska. Chcieli wykorzystać skrzydłowych, a gali nimi w przeciągu 90 minut kilkakrotnie. W liverpooolu wszyscy wyglądali na ospałycj i przemęczonych, już nie wspominam, że Carra w drugiej polowie nie miał sił biegac i cały czas łąpał oddech :lol: Sędzia nie był z najwyższych lotów, widział spalonego chyba Kaki, gdy ten wsyzedł 1/1 z Reina. Do kilku innych interwencji mozna się doczepić także.

Inna sprawa to atmosfera na trybunach, gdzie ja osobiscie poczułem ją dopiero w 80 minuecie, a tak można było psokojnie usłyszec otwierane chipsy czy wywoływanie przez spikera min. pania Matthews.
Wygrana zasłużona Milanu, bo obnażyli każdy minus przeciwników i dodatkowo stwarzali sobie lepsze sytuacje. Licerpoool przez 90 minut czekał, aż Włosi wezma grę na siebie i będa mogli kontratakować, pewnie jeszcze teraz na to czekają.

Gratulacje dla kibiców Milanu. 8)

Awatar użytkownika
Ebi
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5576
Rejestracja: 08 mar 2005, 10:23
Reputacja: 0
Lokalizacja: Säbener Straße

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Ebi » 24 maja 2007, 10:37

Ja może nie tyle o meczu, bo wszystko zostało powiedziane co o oprawie i atmosferze.

Po pierwsze mecz był nudny, bo w końcu wygrała go włoska drużyn.a Nie ujmuję im nic z chwały zwycięzców, ale jak tutaj nie powiedzieć, że Włosi grają nadnudniej w Europie?

Druga rzecz jest taka, że LM wygrała drużyna, która w ogóle nie powinna tam startować! Skorumpowani oszuści najpierw zostali wykluczeni z udziału LM, a dopiero potem po kilku apelacjach pozmniejszano kary wszystkim klubom w tym także Milanowi, który później mógł tam zagrac i ostatecznie wygrać.

Trzecia sprawa to fatalna oprawa finału w wykonaniu TVP. Po pierwsze dali aż trzech komentatorów, którzy sami nie wiedzieli co mówią. Co chwila mamy "kajta", "kujta", "czampions lik", "lywerpul", "pyrlo", głupie "he he he" w wykonaniu Gmocha po pierwszej bramce itp. Dodatkowo zamiast pokazywać po meczu przez cały czas stadion i radośc oraz płacz to ci fundują reklamy piwa. Polsat dwa lata temu cały czas pokazywał to co działo się na stadionie. Potem widzimy graczy Liverpoolu, którzy idą po medale a Engel przy biureczku zabawia się pisakiem i zatrzymywaniem akcji. Dopiero potem jak skończył swoją arcyważną teorię nt. danej sytuacji TVP łaskawie pokazała Ateny (ledwo co zdążyl na odbiór medali przez zwycięzców czyli Milan). Wreszcie jakże trafne i ambitne komentarze Szpakowskiego i koniec transmisji.

Czwarta sprawa to jest taka, że obie ekipy nie grały porywająca, Liverpool może nieco lepiej, w pierwszej połowie szczególnie ale Milan znowu farciarsko wbił gola. Inzaghi swoim stylem szmata. Tego chyba już nic nie zmieni, cały włoski futbol itp. Wczoraj mieliśmy prawdziwą "kwintesencję" włoskiej piłki nożnej. Dziwić się potem, że frekwencja na trybunach taka niska i więcej Włochów chodzi do teatru aniżeli na mecze jednej z najlepszych lig świata.

No cóż komentarz pewno kontrowersyjny i zaraz pożrą mnie zaślepieni fani calcio, ale nikogo nie mam zamiaru urazić ani sprowokować tylko piszę swoje odczcuia. Pozdrawiam jednak i gratuluję Milanowi siódmej już wygranej w LM.

Awatar użytkownika
Chlopaczek
Ten obcy
Posty: 12695
Rejestracja: 16 lip 2004, 13:00
Reputacja: 3127
Lokalizacja: Blizej ciebie niz myslisz

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Chlopaczek » 24 maja 2007, 12:19

Ebi wyjdz z szafy moze wtedy bedziesz lepiej widziec pewne rzeczy.
Milan nie gral sam w tym finale zeby odpowiedzialnosc za jakos widowiska zrzucac tylko na "wloska druzyne".Z ta kwintesencja wloskiej pilki to tez pojechales jak czytelnik Bravo Sport.
Valdano powiedzial ze grac z Liverpoolem to jak kochac sie z kloda drewna.Cos w tym jest.

7 \o/

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 24 maja 2007, 14:14

Nie no, Milan to jest jednak ewenement :P Może dziwnie to brzmi z klawiatury kibica Juve ale LM wygrała drużyna, której kibicowałem od początku tej edycji.
Bardzo zaskoczyła mnie postawa Milanu w I połowie ale to Liverpool wykazał się niedojrzałością, jeśli można to tak nazwać. Dziwny był to finał, ale nie do końca zgodzę się, że był nudny. Może nie był tak ciekawy, jakby sobie niektórzy życzyli ale na pewno nie nudny ;) Były bramki, walka, dramaturgia... i raczej nie zabraknie powodów do dyskusji na temat tego meczu przez kilka tygodni. Spodziewałem się więcej po Benitezie ale jak to już ktoś napisał- zabrakło planu B. No i nie wiem jak Carleto wykrzesał z tych piłkarzy jeszcze tyle ambicji. Mam tu na myśli wiek (bez aluzji) i osiągnięcia. Taki Maldini teoretycznie powinien już bujać wnuczka na kolanie i oglądać kasety z końca lat 80-tych, a on wciąż gra, walczy jak 20 latek i wciąż wygrywa. Żywa legenda futbolu :brawo: :)
Milan, to jest ewenement na skalę światową :P Mogę ich nie lubić ale, jako kibic Calcio, bardzo szanuję. Rossoneri wzięli sobie Puchar jak swój własny, a kto by się spodziewał jeszcze pół roku temu...

To jest wbrew wszystkiemu, że w 'najgorczym', najtrudniejszym chyba sezonie dla całej włoskiej piłki od kilkudziesięciu lat, Azzuri zdobywają Mistrzostwa Świata, a włoska drużyna wygrywa Ligę Mistrzów. Ja chcę co roku takie kryzysy :P Żałuję jedynie, że Juventus bezpośrednio nie bierze w tym wszystkim udziału :( ale szczerze gratuluję Milanowi.

Ebi, Twoją wypowiedź można skomentować tylko w jeden sposób :P hala stereotypy, tudzież kompleksiki Bayernu i reprezentacji :> Wybaczamy :]

Awatar użytkownika
peyter
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 298
Rejestracja: 02 maja 2004, 11:53
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: peyter » 24 maja 2007, 15:24

Milan poprostu odczarował historie. Teraz wszystko wrocilo do normalnosci !!! Tak miało być i tak jest Milan jest najlepszy !!!


P.S "gwiazdy" Bayernu by miejsca na ławce rezerwowych Milanu nie mieli bo tacy slabi. Ale tekst Ebiego co do transmisji w TVP to szczera racja. Szkoda ze Polsat nie ma CL bo przynajmiej profesjonalna transmisja byla ....

Awatar użytkownika
rkoeman
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 2098
Rejestracja: 16 wrz 2006, 23:27
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: rkoeman » 24 maja 2007, 17:04

buta kibicow milanu mnie czasem zadziwia. wygrywac tez trzeba umiec. naprawde.

Awatar użytkownika
Babel
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8170
Rejestracja: 28 lut 2005, 19:05
Reputacja: 242

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Babel » 24 maja 2007, 17:26

Zaza pisze:Współczuje troche faną Interu,
Zaza na wstępie witam, a dalej muszę zauważyć - to chyba kompleksy, że po zwycięstwie w finale LM piszesz o Interze. Spokojnie, daj Interowi czas na budowe, to dopiero trzeci sezon logicznej budowy.

Przejdźmy do meritum czyli do spotkania. Ludzie odnoszący się do poziomu meczu chyba za bardzo wymagali powtórki sprzed dwóch lat. Liverpool w LM nigdy nie grał pięknej piłki, a tylko głupcy mogli myśleć że Milan, bądź co bądź reprezentant Calcio ruszy do huraganowych ataków. Zobaczyłem to czego sie spodziewałem, że zobacze. Jeszcze jedno osobiste spostrzeżenie: oglądałem mecz z kolegami w knajpie i im więcej mówili że "Liverpool gniecie Milan", "Milan nic nie gra" tym zyskiwałem na pewności, że Milan zaraz ukąsi. Gratulacje dla Milanu, dla mnie kibica Interu nastawienie było wybitnie obojętne. Jednak Milan to "mniejsze zło", zawsze lepiej mieć 33 punkty przewagi w tabeli nad zdobywcą Champions League. Jeszcze raz będzie ktoś uwymierniał, porównywał poziomy lig, grę w swoim kraju i w Europie to będzie to tylko wypłaszczanie realnego obrazu :P . Na koniec
Chlopaczek pisze:Suma szczescia rowna sie zero.
Oddzielny akapit dla Dariusza Szpakowskiego. Był dla mnie inspiracją dla napisania bardzo krótkiego wiersza:

Z pamiętnika Dariusza Szpakowskiego bez "S"

W Liverpoolu Marsche rano
Spokojny Marsche rano
Osamotniony Marsche rano...

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”