Absencja Maloudy to raczej osłabienie Bayernu niż Chelsea. Co do optymizmu piłkarzy to w Chelsea też się dość pewnie czują więc różnie to może być, ale CFC już raz sprowadzono ziemie w Moskwie w 2008 więc za pewnik niczego już nie wezmą. Na twoim miejscu nie przejmował bym się humorami zawodników po przegraniu pucharu Niemiec bo pewnie każdy z nich to jakoś przeżył na swój sposób w dodatku mają w głowie wygranie LM więc się tym teraz tak bardzo się nie przejmują i nie zaprzątają sobie głowy pesymistycznym myśleniem przed meczem sezonu. W dodatku na tym całym balu były kamery itd więc nie będą siedzieć w kącie i płakać w talerz.Ebi pisze:Ale ponoć Malouda ma nie zagrać?
Martwię się coraz to bardziej zbliżającym się finałem. Bayern może ten mecze przegrać w głowach - zlekceważyć Chelsea, uważać, że skro pojechali z Realem, to ten mecz tym bardziej się wygra, w dodatku u siebie etc. Poza tym chyba niestosownym jest zbytnie rozochocenie piłkarzy FCB po finale PN:
http://www.bayern.munchen.pl/artykul,pi ... rach,10346
Żeby tylko faktycznie sobie nie pomyśleli, że puchar jest ich, bo to najgorsza głupota.
Pierwszy trening po kontuzji a wcale nie wygląda











