FC Barcelona - AC Milan (dwumecz) - Strona 31

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 27 kwie 2006, 18:33

girlfromipanema pisze:Henry- nie oglądałam meczu z Tottenhamem, ale jeśli było tak jak powiedział Zaza- to rzeczywiście nie trzeba nic dodawać. z pewnością zachował się tak, jak nie potrafiliby się zachować Ronaldinho czy Eto'o- jedno co trzeba o nich powiedzieć to to, że z której strony by nie spojrzeć brak im pokory. dobrze, że zostali jeszcze tacy piłkarze jak Titi.
1) Dinho nie potrafiłby się tak zachować? No nie wiem. Trudno to sprawdzić, że tak powiem.
2) Dinho brakuje pokory? Dlaczego tak uważasz?


Co do powrotu Messiego i Xaviego. Nic jeszcze nie jest pewne raczej. Zresztą nie widzę Xaviego w składzie kosztem Iniesty. Najwyżej niech wejdzie symbolicznie. Rijkaard też na pewno doskonale o tym wie. Messi może zagrać o ile będzie na 100% gotowy. Nie ma sensu ryzykować czegokolwiek. Nawet bez Messiego i Xaviego mamy kim grać.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 27 kwie 2006, 19:30

Martin Pellegrino pisze:Pytasz się jacy bramkarze są lepsi? Boruc czy Kuszczak moim zdaniem prezentują się lepiej od Niemca (ten pierwszy ostatnio może nie, ale Tomek został namaszczony przez samego Schmeichela na swojego następcę i jak narazie broni nieźle - chyba 11 czystych kont w drużynie
zamurowała mnie ta odpowiedź - serio :D
Boruc i Kuszczak lepsi od Lehmanna :P zobaczymy na mundialu.
Może jeszcze Dudek i Fabiański :lol:
Martin Pellegrino pisze:Jeśli takie jest Twoje zdanie... współczuję. Co do opisu Boruca... tzn Lehmanna może i byłoby w tym trochę racji pół roku temu. Teraz Boruc wyraźnie lepiej czuje się na przedpolu niż za czasów gry w Legii.
ale banialuki wypisujesz - a Lehmann teraz jest lepszy niz pół roku temu.
wyraźnie zaznaczyłem, że chodzi o chwilę obecną. Moim zdaniem lepszy od Lehmanna jest Iker, który w ogóle jest najlepszy. Później nie widzę bramkarza, który byłby wyraźnie lepszy od Jensa,
Martin Pellegrino pisze:Zgodzę się z Tobą, że z formą u niego ostatnio nienajlepiej,
czyli twoim zdaniem forma Boruca nie jest najwyzsza, a mimo to jest lepszy od Lehmanna, który właśnie ustanowaił rekord pucharów europejskich ?
Martin Pellegrino pisze:Boruc czy Kuszczak moim zdaniem prezentują się lepiej od Niemca
nie piszesz, że są lepsi, tylko, że się lepiej prezentuja, po czym oświadczasz, że z forma Boruca nie jest najlepiej. Czyli jak Artur jest w formie to jest nr 1 na świecie ? czy tak ?
girlfromipanema pisze:Henry- nie oglądałam meczu z Tottenhamem, ale jeśli było tak jak powiedział Zaza- to rzeczywiście nie trzeba nic dodawać. z pewnością zachował się tak, jak nie potrafiliby się zachować Ronaldinho czy Eto'o-
ale tutaj nie ma co ich porównywac, każdy człowiek inaczej się zachowuje, ma inny charakter - jeden się zachowa tak, drugi inaczej, ale nawet jakby sie Eto'o tak nie zachował, czy to źle o nim świadczy ? chyba nie.

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 27 kwie 2006, 19:56

Ochłonołem troche po meczu i pogratuluje jeszcze raz Barcelonie awansu. Byliście lepsi tylko pod względem strzelonej bramki bo oba meczy były wyrównane.

Ronaldinho wczoraj zagrał jak na swoje możliwości przeciętny mecz, o wiele lepiej się prezentowali Marquez i Iniesta ale nie mieli " genialnych " zagrać itd... Nie wiem czym niektórzy się znów zachwycają.

Co do bramki Szewy była ona prawidłowa, niestety sędzia się pomylił bo nie można mu zarzucić że był stronniczy, szkoda że taki poważny błąd miał miejsce akurat w takim meczu. No cóż błędy się zdażają, było by ciekawiej.

Powodzenia w finale ale kibicuje Arsenalowi z wielu względów.

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 27 kwie 2006, 20:03

oczywiście różnica charakterów robi swoje. jedni mają takie wady, drudzy inne i wcale nie mówię, że jeśli Ronaldinho lub Eto'o nie zachowaliby się tak jak Henry- świadczy o nich źle. po prostu mówię, że o Henrym świadczy to dobrze.

co do braku pokory u Gaucho- z początku sama się zastanawiałam czy napewno dobrze, że tak napisałam, więc moje argumenty napewno super silne nie będą. nie mogę jednak pozbyć się wrażenia, że trochę za bardzo uwierzył w to, że jest najlepszym piłkarzem świata. nawet na boisku często najbardziej skupia się na sobie, jakby ufał tylko swoim umiejętnościom i np. nie podaje w sytuacji, która aż się prosi, żeby to zrobić. co jakiś czas (wczoraj właśnie był kolejny) mówi, że jak najdłużej chce zostać w Barcie, że pieniądze go nie interesują. uwielbia podkreślać, że ciągle wiele trenuje, bo chce stawać się coraz lepszym itd. jakby krzyczał ''bijcie się o mnie, ja i tak do was nie pójdę, bo jestem taki fajny, że nie polecę na kasę, a w dodatku nie lubię podkreślać, że jestem nie wiadomo jak zdolny, choć wszyscy wiedzą, że jestem!''.
jednak wcale nie mówię, że to bardzo źle (oprócz tego co na boisku), bo nie każdy musi być ideałem. ogólnie uwielbiam Ronaldinho, to że jest ciągle uśmiechnięty, jego samby po niektórych golach na dwóch Henrych bym nie zamieniła. ale dopóki nie zobaczę, nie uwierzę, że potrafi się tak jak Titi zachować.

Awatar użytkownika
Berik
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1634
Rejestracja: 26 wrz 2005, 23:39
Reputacja: 0
Lokalizacja: Rivendell

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Berik » 27 kwie 2006, 20:07

Łukasz[ACM] pisze:o wiele lepiej się prezentowali Marquez i Iniesta ale nie mieli " genialnych " zagrać
Bo nie musza takowych pokazywac. Marquez rozbija ataki, co mu swietnie szlo, a Iniesta przycmil po raz kolejny waszego Pirlo. Iniesta rzadzil i dzielil srodkowa linia, wespol z Deco.
girlfromipanema pisze:ale dopóki nie zobaczę, nie uwierzę, że potrafi się tak jak Titi zachować.
On nie ma czego udowadniac :wink: Ogolem swiat sie dzieli na tych co doceniaja Ronniego i na tych, ktorzy go bardzo nie lubia. Raczej po srodku ludzi co do jego osoby nie ma.I w ogole nie wiem czemu akurat tylko Ronniego i Samuela bralas pod uwage

Awatar użytkownika
girlfromipanema
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 349
Rejestracja: 14 mar 2006, 9:47
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: girlfromipanema » 27 kwie 2006, 20:10

berik-> co do Marqueza i Iniesty to chyba się z Łukaszem[ACM] nie zrozumieliście, bo miał na myśli dokładnie to samo co Ty ;P

a Ronaldinho... no to wierz lub nie, zaliczam się do tych, którzy go doceniają. nie musi mi nic udowadniać, przecież jego rola to gra na boisku a nie wszystko inne. to było tylko tak przy okazji.

Awatar użytkownika
Łukasz_
Kapitan
Kapitan
Posty: 3563
Rejestracja: 12 wrz 2005, 19:59
Reputacja: 0
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Łukasz_ » 27 kwie 2006, 20:11

Berik pisze:Bo nie musza takowych pokazywac. Marquez rozbija ataki, co mu swietnie szlo, a Iniesta przycmil po raz kolejny waszego Pirlo. Iniesta rzadzil i dzielil srodkowa linia, wespol z Deco.
No jak widać aluzji nie zrozumiałeś, przykro mi. Pomijam fakt że Marquez i Iniesta zagrali wczoraj najlepiej w Barcelonie ale też tego nie doczytałeś.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 27 kwie 2006, 21:44

Wracając jeszcze na moment do gry Ronaldinho we wczorajszym meczu to kilka świetnych piłek zagrał. Takich, których nie zagrał nikt inny. Przede wszystkim chodzi tutaj o podania wymierzone idealnie co do milimetrów (podanie do Giuly'ego po którym Francuz zgrywał do Bellettiego, wrzutka na woleja do Giuly'ego i oczywiście sytuacja w której zgubił krycie na własnej połowie przebiegł kilka metrów i zagrał prostopadle patrząc w inny kierunku). Niemniej jednak wymaga się od niego więcej.
girlfromipanema pisze:nie mogę jednak pozbyć się wrażenia, że trochę za bardzo uwierzył w to, że jest najlepszym piłkarzem świata.
Uwierzył bo to prawda :wink: Zresztą media robią swoje. Cała ta szopka na pewno nie pozostaje bez wpływu na niego.
girlfromipanema pisze:nawet na boisku często najbardziej skupia się na sobie, jakby ufał tylko swoim umiejętnościom i np. nie podaje w sytuacji, która aż się prosi, żeby to zrobić.
Zwłaszcza liczba asyst i kluczowych podań świadczy o tym :roll: Bez przesady. Zdarza mu się zarać egoistycznie, ale wszystko w granicach normy. W końcu jest napastnikiem a poza tym lubi i umie się bawić piłką.
girlfromipanema pisze:mówi, że jak najdłużej chce zostać w Barcie, że pieniądze go nie interesują. uwielbia podkreślać, że ciągle wiele trenuje, bo chce stawać się coraz lepszym itd. jakby krzyczał ''bijcie się o mnie, ja i tak do was nie pójdę, bo jestem taki fajny, że nie polecę na kasę, a w dodatku nie lubię podkreślać, że jestem nie wiadomo jak zdolny, choć wszyscy wiedzą, że jestem!''.
:?
Conajmniej dziwna interpretacja, że tak powiem. Szukanie dziury w całym. W taki sposób to sobie można wszystko interpretować negatywnie. Serio.
berik pisze:Ogolem swiat sie dzieli na tych co doceniaja Ronniego i na tych, ktorzy go bardzo nie lubia.
Dokładnie. Zgadzam się z tym stwierdzeniem w 100%.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 27 kwie 2006, 21:50

Niggaz pisze:Zwłaszcza liczba asyst i kluczowych podań świadczy o tym Bez przesady. Zdarza mu się zarać egoistycznie, ale wszystko w granicach normy. W końcu jest napastnikiem a poza tym lubi i umie się bawić piłką.
dokładnie - zresztą o Eto'o można powiedzieć to samo. Obaj sa napsatnikami, każdy z nich gra "po swojemu" a mimo to w LM mają po 4 asysty każdy [prowadzą w klasyfikacji podających] ale tez mają kilka bramek - Ronni chyba z 5, a Eto'o - nie wiem - ale mniej :lol:
girlfromipanema pisze:oczywiście różnica charakterów robi swoje. jedni mają takie wady, drudzy inne i wcale nie mówię, że jeśli Ronaldinho lub Eto'o nie zachowaliby się tak jak Henry- świadczy o nich źle. po prostu mówię, że o Henrym świadczy to dobrze.
to dobrze 8)
girlfromipanema pisze:ogólnie uwielbiam Ronaldinho, to że jest ciągle uśmiechnięty, jego samby po niektórych golach na dwóch Henrych bym nie zamieniła
i chhwała Bogu - niech więc zostanie w Lonynie, jak mam byc szczery - też nie chciałbym wymieniać Titiego na Ronniego - na dwóch - kto wie :D. ale na jednego na bank nie.

Awatar użytkownika
Janio
Boondock Saint
Posty: 1037
Rejestracja: 26 lut 2005, 16:22
Reputacja: 0
Lokalizacja: Polska

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Janio » 27 kwie 2006, 22:28

Zbiorę wszystko do kupy, bo dopiero teraz wróciłem do domu (nie po meczu - z uczelni :wink: )
No to od początku:
Kendo pisze:janiofcb napisał:
Z drugiej strony przynajmniej wiadomo, że Presas zagra 17 maja w Paryżu

Chyba na cymbałkach
Chyba jednak nie na cymbałkach :roll:

Martin Pellegrino pisze:Porażka. Upadek piłki nożnej. Rastaman w finale. Sędzia podarował awans Barcie - gdzie był faul przy strzale Shevy? Eh... w Paryżu obejrzymy piach... idę spać (piłem wczoraj... starczy)
Małe pytanie: Gdzie byłeś jak Collina podarowywał awans Chelsea rok temu??? Jakoś tak nie protestowałeś i nie wróżyłeś upadku piłki... Twój punkt widzenia zależy od punktu siedzenia?? Frustracja to straszna rzecz :?

mickey5 pisze:Jaki jest sens grania w piłke nozną jeśli sędzia nie uznaje prawidłowo zdobytych goli...
Nie pierwszy i nie ostatni raz... Dopóki nie będzie reformy sędziowania takie pomyłki będą się zdarzały :roll:

forzaROSSONERI pisze:nie bylo spalonego na bank. a realizator specjalnie nie pokazal powt. bo wiedzial ze bramka jest prawidlowo zdobyta
Toż to prawdziwy spisek!! Ach ten Laporta! Wiedziałem, że ma spore wpływy, ale żeby aż takie :roll:



W trakcie transmisji wydawało mi się, że sędzia pokazał gestem, że faul był za pociągnięcie za koszulkę - a wszystkie powtórki, które widziałem były od momentu kiedy już Puyol się wywraca (o własne nogi w sumie) - może więc Sheva wcześniej pociągnął Puyola i ten w efekcie po kilku krokach się dopiero wywrócił :? Od razu uprzedzam że to takie moje przypuszczenie tylko, bo nie widziałem żadnej powtórki całej akcji...


*_Zaza_* pisze:To był najlepszy moment tego meczu - gdy Henry zrobił coś czego długo nie zapomne - jest najlepszy i każdy o tym wie a potrafił sie ukłonić przed jakimś Stalterim, Jenasem czy Tainio piłkarzami o których nie jeden jednosezonowiec nie słyszał Chylić czoła bo wiedział że na przestrzeni całego sezonu Koguty pokazały jaja Tym jednym zachowaniem pokazał wiecej niż Ronaldinho przez cały sezon I pokazał co znaczy teraz football - nie tylko bramki i jakieś sztuczki Ale co o tym moga wiedzieć dzieci które czekają na mecz Champions League nie kiedy jak na zmiłowanie ? bo gdyby nie one nie widziały by wielkiej piłki ...

Zaza bez przesady - to że komentatorzy zachowują się jak połgłówki nie znaczy, że Ronaldinho nie potrafi grać fair, nie prezentuje sportowej postawy i nie posiada umiejętności na najwyższym światowym poziomie :roll: Dla Twojej wiadomości - to nie jednosezonowcy, dzieci i kto tam jeszcze wybrali właśnie Dinho najlepszym graczem świata - uczynili to najwięksi specjaliści i to z różnych środowisk - dziennikarze, trenerzy, gracze itd.


Co do samego meczu to jeszcze tylko dwie rzeczy - primo - coś cicho o graczu który miał być lekiem na nieskuteczność i gwarantem awansu Milanu - mowa o Inzaghim oczywiście. Przeszedł obok meczu i chyba jednak lepsze niewykorzystane sytuacje Gili niż gra w 10 przez 70 minut :wink: Secundo - powtarzam się i opowiadam banały, ale nie mogę tego pominąć - Andres Iniesta w kolejnym meczu jest najlepszy na boisku - wprowadza spokój, kreuje grę, gra w odbiorze, asekuruje. Kształtuje się pomocnik kompletny...

Na koniec chcę jeszcze napisać, że nie znajduję słów żeby opisać jak bardzo cieszę się (szczególnie po tylu smutnych latach) że nareszcie drużyna poza którą świata nie widzę powraca na należne jej miejsce w elicie europejskiego futbolu. Wierzyłem - i teraz to się spełnia - że Barca znowu będzie synonimem piękna, polotu, fantazji i co najważniejsze zwyciężania. Pozdrawiam wszystkich, którzy przez cały czas nie odwracali się od Dumy Katalonii, tylko czekali na lepsze dni i teraz są za to nagradzani i mogą czuć się tak jak ja. Teraz Paryż i dla nas chyba tylko jeden scenariusz...

Siempre Barca!
Ostatnio zmieniony 27 kwie 2006, 22:30 przez Janio, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
kulekfcb
Lider Drużyny
Lider Drużyny
Posty: 1704
Rejestracja: 29 wrz 2004, 19:36
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: kulekfcb » 27 kwie 2006, 22:29

fieldy, Ronnie ma 7 goli a Eto'o chyba 5 :wink:

po niektórych wypowiedziach, nasuwa mi się wniosek, im dalej Barca zachodzi w Lidze MIstrzów tym ROnaldinho jest gorszy. Czy on musi w każdym meczu minąć 5 graczy i uderzyć w okienko?? ON wystarczy, że jest na boisku, bo koledzy z drużyny sie czują pewniej. NIe musi grać fantastycznie, ale daje po prostu pewność. On raz czaruje wszystkich swoimi sztuczkami a raz czaruje na swój sposob, a żę akurat nie robi róznych zwodów i innych pierdół to zaraz musi świadczyć o tym, że gra coraz gorzej??

robur
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 664
Rejestracja: 25 lip 2004, 20:58
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: robur » 27 kwie 2006, 22:43

berik pisze:Ogolem swiat sie dzieli na tych co doceniaja Ronniego i na tych, ktorzy go bardzo nie lubia
Niggaz pisze:Dokładnie. Zgadzam się z tym stwierdzeniem w 100%
ja zaś myślę, że świat dzieli się na tych, którzy go lubią i na tych, którzy Ronniego nie lubią... przecież nikt nie jest ślepy (raczej :D ) i wydaje mi się, że WSZYSCY go podziwiają, bo co jak co ale drugiego takiego nie ma i każdy klub chciałby go mieć u siebie...

już pogodziłem się z odpadnięciem Milanu... może za rok wygra 8)

a w finale... niech wygra lepszy :!:

FORZA MILAN :!: :!: :!:

Awatar użytkownika
gringo7
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 648
Rejestracja: 30 sty 2005, 1:53
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: gringo7 » 27 kwie 2006, 23:24

Iniesta był zdecydowanie najlepszy! Nie wyobrażam sobie, że Xavi po ogromnej przerwie wybiegnie w finale w pierwszym składzie... W finale niestety wygra Arsenal, bo założyłem się z kolegą, że Barca nie wygra LM :<

Awatar użytkownika
j1mmy
30+
30+
Posty: 5616
Rejestracja: 29 paź 2005, 16:54
Reputacja: 698

Post Wyświetl pojedynczy post autor: j1mmy » 28 kwie 2006, 0:47

fieldy pisze:ale banialuki wypisujesz - a Lehmann teraz jest lepszy niz pół roku temu.
wyraźnie zaznaczyłem, że chodzi o chwilę obecną. Moim zdaniem lepszy od Lehmanna jest Iker, który w ogóle jest najlepszy. Później nie widzę bramkarza, który byłby wyraźnie lepszy od Jensa,
Fakt faktem ma rok konia ale w ogólnym pzekroju lepiej cech wyglada na tym tle pryznajmniej w lidze. Co do Kuszczaka ile jego meczów miałeś okazję obejrzeć pewnie nie dużo? Pewnie ja też ale na 25 meczy 12 czystych kont w drużynie która spada do Championship to musi robić wrażenie chyba nawet na Niggazie(to nie jest osobista wycieczka)
czyli twoim zdaniem forma Boruca nie jest najwyzsza, a mimo to jest lepszy od Lehmanna, który właśnie ustanowaił rekord pucharów europejskich ?
To wiesz ja mam wrażenie to jest jak z Dudkiem. Poczekamy aż opadnie z wielkiej bitwy kurz ;) co by o Lehmanie nie powiedziec pewny zaczal byc ostatnio :) a reszta jest milczeniem. Bramkarzy nam nigdy nie brakowało.
Co do kibiców jednosezonowych, każdy lubi utożsamiać się ze zwycięscamii to normalne.

Awatar użytkownika
Martin Pellegrino
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1233
Rejestracja: 09 gru 2005, 20:20
Reputacja: 1
Lokalizacja: Literaki :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Martin Pellegrino » 28 kwie 2006, 7:27

fieldy pisze:ale banialuki wypisujesz - a Lehmann teraz jest lepszy niz pół roku temu.
Eh... napewno nie. Wiek nie ten sam, ale rekord ma i chwała mu za to. Nie chcę ujmować mu umiejętności, ale jak to mawiają "cudze chwalicie, swego nie znacie".
fieldy pisze:czyli twoim zdaniem forma Boruca nie jest najwyzsza, a mimo to jest lepszy od Lehmanna, który właśnie ustanowaił rekord pucharów europejskich ?
Źle to ująłem. Wybacz. W obecnej chwili owszem Lehmann wydaje się być w lepszej dyspozyji, ale to z prostej przyczyny: gra w CL i dojście do samego finału sprawiła, że Jens broni tak jak broni. Do tego dorzuć solidnie ustawioną obronę przez Wengera i mamy przepis na rekord :p - oczywiście już mówiłem o tym aniele strużu Niemca.
fieldy pisze:nie piszesz, że są lepsi, tylko, że się lepiej prezentuja, po czym oświadczasz, że z forma Boruca nie jest najlepiej. Czyli jak Artur jest w formie to jest nr 1 na świecie ? czy tak ?
Czepiasz się :p Nie twierdzę, że jest nr 1 gdy jest w formie, ale twierdzę, że gdyby postawić Boruca w takiej sytuacji w jakiej jest teraz Jens to poziom adrenaliny wywoływany przez stawkę sprawiłby, że Artur broniłby jak na początku sezonu w Celticu, gdzie musiał walczyć o miejsce w składzie. Teraz tej walki nie ma i nie ma też motywacji zbyt wielkiej no i forma spada. Dla mnie nr 1 na świecie jest Kuszczak.

janiofcb pisze:Małe pytanie: Gdzie byłeś jak Collina podarowywał awans Chelsea rok temu??? Jakoś tak nie protestowałeś i nie wróżyłeś upadku piłki... Twój punkt widzenia zależy od punktu siedzenia?? Frustracja to straszna rzecz
O tym też zostało wiele powiedziane. To było dawno, ale ja i tak nie zmieniłem mojego zdania - tam nie było faulu. Po drugie ten post został napisany chyba ze trzy minuty po meczu - emocje zawsze biorą górę w takich momentach. Przeczytaj sobie dalej moje wypowiedzi, a nie bierzesz akurat tą najmniej sensowną (takie też mi się zdarzają :roll: )

janiofcb pisze:Zaza bez przesady - to że komentatorzy zachowują się jak połgłówki nie znaczy, że Ronaldinho nie potrafi grać fair, nie prezentuje sportowej postawy i nie posiada umiejętności na najwyższym światowym poziomie Rolling Eyes Dla Twojej wiadomości - to nie jednosezonowcy, dzieci i kto tam jeszcze wybrali właśnie Dinho najlepszym graczem świata - uczynili to najwięksi specjaliści i to z różnych środowisk - dziennikarze, trenerzy, gracze itd.
Ja także (jak niektórzy wcześniej) odnoszę wrażenie, że Ronaldinho sam chyba uwierzył, że jest bogiem. Drażnią mnie takie sytuacje, gdy jak Dinho stara się kogoś okiwać, a to mu nie wychodzi spogląda błagalnie w stronę sędziego (jak małe dziecko na mamę gdy starszy kolega zabrał mu lizaka) i ... bez sensu. Podziwiam Ronaldinho jako piłkarza, jest takim Pele naszych czasów, ale nic poza tym. Jako człowiek - nie wiem, ale jego postawa na boisku zmieniła się diametralnie od czasów gry w PSG.

Zablokowany

Wróć do „Puchary Europejskie”