A hajs rządzi od pradziejów piłki klubowej i tego nie zmienimy żadnymi zaklęciami. Chociaż już Johan Cruyf mówił, że nie widział żeby worek pieniędzy umiał grać w piłkę?
I właśnie o to chodzi, że w tym przypadku kompletnie tego nie czuję. Tryumf Interu to byłoby podobne zwycięstwo jak te Włoch z Francją w 2006 roku, tylko jakimś chamstwem są w stanie je osiągnąć.








