1/4 finału LM - Arsenal vs Liverpool - Strona 5

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Kto awansuje do półfinału?

Arsenal
25
56%
Liverpool
20
44%
Awatar użytkownika
Einar
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 641
Rejestracja: 15 gru 2006, 15:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: nie z Bytomia :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Einar » 02 kwie 2008, 23:53

Piotr pisze:Zdecydowanie karnego nie było i watpie czy ktorykolwiek sedzi gwizdnal- by oparcie ręki na ramieniu i byc moze bo nie analizowalem klatka po klatce, szarpniecie Kuyta. Gdy widzialem ta sytuacje na zywo to rowniez bylem oburzony ale w powtorce widac ze upadek Hleba jest teatralny bo nikt nie wywala sie tylko dlatego ze ma reke na barku, no dajcie spokoj.

Upadek może i teatralny, ale faul tak czy inaczej miał miejsce.

Btw kiedy wracają Sagna i Rosicky? I co z Alexem Songiem? Kontuzja czy po prostu nie gra?

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 02 kwie 2008, 23:54

No i niestety potwierdziło się. Robin został zmieniony bo zaczął go boleć mięsień uda. Podobno nie koniecznie groźne, ale ... tego uda, ktore miał już kontuzjowane :?

Akurat teraz, jak maraton się zaczął ...

Einar pisze:Btw kiedy wracają Sagna i Rosicky? I co z Alexem Songiem? Kontuzja czy po prostu nie gra?
Sagna pod koniec kwietnia ma wrócić.
Rosicky miał być gotowy na rewanż z Liverpoolem, ale ja w to nie wierzę.
A Song dziś na ławce siedział - nie widziałeś ? koleś z fryzurą Whoopi Goldberg :lol: kontuzję z PNA już wyleczył.

Awatar użytkownika
Einar
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 641
Rejestracja: 15 gru 2006, 15:12
Reputacja: 0
Lokalizacja: nie z Bytomia :P

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Einar » 03 kwie 2008, 0:02

fieldy pisze:A Song dziś na ławce siedział - nie widziałeś ? koleś z fryzurą Whoopi Goldberg kontuzję z PNA już wyleczył.

Nie zwróciłem uwagi, a mecz włączyłem równo z pierwszym gwizdkiem, więc składów nie widziałem (dokładniej nie widziałem graczy rezerwowych). Cóż, na PNA ładnie sobie poczynał, widać że będą z niego ludzie. Swoja droga przydałby sie Romie po odejściu Ferrariego :smile2:

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 03 kwie 2008, 0:18

Einar pisze:Swoja droga przydałby sie Romie po odejściu Ferrariego Smile2

Songa wam nie damy. Za to możemy wam zaproponować jakąś wymianę. Gilberto, Denilsona, Diabyego i gratis dorzucimy Hoyte, a w naszym kierunku wędruje Aquilani i Pizarro. :)

fieldy pisze:No i niestety potwierdziło się. Robin został zmieniony bo zaczął go boleć mięsień uda. Podobno nie koniecznie groźne, ale ... tego uda, ktore miał już kontuzjowane Confused

Mówiło tym komentator gdy na boisko wchodził Walcott. jak zobaczyłem Theo, to już się ucieszyłem, że za Ebka wchodzi, a tu taki zonk... :/

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8988
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 03 kwie 2008, 9:43

Karny był jak w mordę strzelił....To, że upad może za bardzo tetralnie to nie zmienia faktu, że Kuyt go pociągnał.

Co do Liverpoolu, to najśmieszniejsze jest to, że o tym ze to dwie inne drużyny w Lidze i LM wypowiadają się Ci co w podpisie mają "Atletico Madryt..." także mi od razu nasuwa się jedno stwierdzenie, ale jeszcze spytam ile widziałeś meczów LFC w lidze?;]

Arsenal na Anfield nie jest na straconej pozycji, zgoda tutaj z Fieldym, skoro w lidze Arsenal daje rade to niby czemu w Lm ma nie dac? bo mecz jest w środe a nie w sobote?:P

Awatar użytkownika
plinert
Skład B
Skład B
Posty: 91
Rejestracja: 08 lut 2008, 15:30
Reputacja: 0
Lokalizacja: Zamoyska Twierdza

Post Wyświetl pojedynczy post autor: plinert » 03 kwie 2008, 10:34

moze sie powtorze ale karny byl!!! cos zastanawiajace bardzo ze sedzia z tekiej odleglosci go nie zobaczyl... bardzo dziwne. a swoja droga stawiam kazde pieniadze ze liverpool odpusci sobie mecz w sobote na rzecz rewanzu. i to jest najwiekszy ból. zycze im zeby dostali takie baty ktore uzmyslowia im ze sa niczym w europie.

Awatar użytkownika
masacra
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7907
Rejestracja: 16 lip 2007, 15:20
Reputacja: 1675
Lokalizacja: Central Perk

Post Wyświetl pojedynczy post autor: masacra » 03 kwie 2008, 11:08

Jaki nagle seans nienawiści do Liverpoolu.
No tak mamy tyle szczęscia od tego 2005 roku, że właściwie bez pomocy sędziów, pogody, murawy, izraelskich rakiet przeciwatomowych przez eliminacje byśmy nigdy nie przeszli. Tak się jakoś dziwnie składa, że to wszystko dla jednego tego niedobrego Liverpoolu, który to śmiał swego czasu eliminować wielkie Juve, potężną Chelsea wygrywać z magicznym Milanem, pokonać galaktyczną Barcelone jeszcze raz wyeliminować Chelsee, dokopać 2x nieposkromionemu Interowi i teraz osiągnąć bądź co bądź korzystny rezultat na ES. I pomyśleć, że to wszystko dzięki tym niedobrym, niesprawiedliwym arbitrom.... Bo jak sięgam pamięcią to chyba po KAŻDYM z tych meczów kibice drużyn pokonanych mieli pretensje do całego świata jak to zostali skrzywdzeni... spiskowa teoria dziejów normalnie hehe...

Teraz wszystko się powtarza bo przecież ten niedobry, taktyczny obrzydliwy o fuj Liverpool nie wygrałby nigdy w LM gdyby nie działanie czynników trzecich...

BTW karny był faktycznie... nie moja wina :wink:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 03 kwie 2008, 11:15

masacra pisze:BTW karny był faktycznie... nie moja wina
Ja ze swojej strony mogę powiedzieć, że ... nikt ciebie nie obwinia :]
Sam nie uważam, że sedzia wypaczył wynik meczu - mieliśmy swoje sytuacje, trzeba było coś wykorzystać. Pomylił się po prostu.

Kibice ManU [pewnie nie wszyscy] przecież nienawidzą Liverpoolu, bardziej niż Arsenalu, wiec sie nie ma co dziwić, że L'pool zawsze jest be :)
Ja Liverpool akurat lubię. Na linii Arsenal - Liverpool nie ma jakiejś wielkiej nienawiści, stąd tylko 5 stron tematu :]


Hleb to ma pecha, najpierw z Milanem Nesta go fauluje na lini pola karnego i Hleb dostaje kartkę, a wczoraj karnego na nie daje, też po faulu na nim. :?

A tak ładnie wszedł w pole karne.
Ostatnio zmieniony 03 kwie 2008, 12:14 przez fieldy, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Zico_FCI
Io Sono Interista
Posty: 3820
Rejestracja: 17 lip 2005, 21:51
Reputacja: 46
Lokalizacja: Electric Avenue

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Zico_FCI » 03 kwie 2008, 11:19

plinert pisze:zycze im zeby dostali takie baty ktore uzmyslowia im ze sa niczym w europie
Bez obrazy, ale niczym w Europie przy Liverpoolu to jest Manchester.

Awatar użytkownika
DominoWalcz
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 281
Rejestracja: 28 lut 2008, 17:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DominoWalcz » 03 kwie 2008, 13:53

fieldy pisze:A tak ładnie wszedł w pole karne.
Akcje zrobil piekna, faul byl. Ta sytuacja moze byc kluczowa w perspektywie awansu, choc nie musi. Wieksze szanse ma Liverpool, uzyskali korzystny wynik, rewanz maja u siebie.

Kamil232 pisze: Co do Liverpoolu, to najśmieszniejsze jest to, że o tym ze to dwie inne drużyny w Lidze i LM wypowiadają się Ci co w podpisie mają "Atletico Madryt..."
Roznica miedzy Liverpoolem w LM a Liverpoolem w Premiership jest taka, ze na mecz Champions League Benitez ma duzo czasu na przygotowanie odpowiedniej taktyki pod rywala, rozgryzienie taktyki przeciwnika. A gdy przychodzi grac Liverpoolowi w lidze co 3 dni z jakimis sredniakami, ktore nie maja swojego wlasnego stylu gry, swojej taktyki, to Benitez ma klopot. Sam o tym kiedys wspomnial. Stad sie bierze pozniej 11 remisow.

A jesli chodzi o ich sobotni pojedynek ligowy to Liverpool rzeczywiscie jest w korzystniejszej sytuacji, bo mistrzostwa juz nie zdobedzie, wiec za wszelka cene zwyciezac nie musi. Zaś sytuacja Kanonierow wyglada tak, ze jesli wciaz marza o wygraniu Premiership, musza pokonac The Reds. Tak wiec rzeczywiscie Liverpool moze troche odpuscic, na pewno nie wyjda wszyscy ci sami gracze co grali wczoraj i ci, ktorych Rafa planuje wystawic we wtorek.

Pozdro :!:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 03 kwie 2008, 14:13

ddworakk i jak byś okreslił wczorajszą grę Eboue ?
Znów wszystko marnował w ataku. W obronie miał 2, czy 3 dobre odbiory i tyle.
Najlepiej sam skwitował swój występ, jak chciał uderzyć na bramkę i piłkę posłał prawie na aut ['], po kilku sekundach zszedł z boiska.

DominoWalcz pisze:Roznica miedzy Liverpoolem w LM a Liverpoolem w Premiership jest taka, ze na mecz Champions League Benitez ma duzo czasu na przygotowanie odpowiedniej taktyki pod rywala, rozgryzienie taktyki przeciwnika
W lidze dostają regularnie po dupie od ManU, jak się spotkają w LM, to Liverpool ma większe szanse wygrać ? Bo wiecej czasu na taktyke bedzie miał Benitez ?

Jak dla mnie to oni sie po prostu niesamowicie mobilizują na LM. A w lidze nie mają już motywacji. 4 miejsce i tak wywalczą.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8988
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 03 kwie 2008, 14:20

Roznica miedzy Liverpoolem w LM a Liverpoolem w Premiership jest taka, ze na mecz Champions League Benitez ma duzo czasu na przygotowanie odpowiedniej taktyki pod rywala, rozgryzienie taktyki przeciwnika. A gdy przychodzi grac Liverpoolowi w lidze co 3 dni z jakimis sredniakami, ktore nie maja swojego wlasnego stylu gry, swojej taktyki, to Benitez ma klopot. Sam o tym kiedys wspomnial. Stad sie bierze pozniej 11 remisow.
Nie musisz mi tłumaczyć rożnicy między tym jak Liverpool gra w LM z Juve, Barca czy kimś innym, a np. Reading.

Tu chodzi o konkretny mecz z Arsenalem? czy jak w lidze dostają z nimi w pałe, to co wtedy Benitez nie ma dużo czasu na rozgryzienie przeciwnika? teraz miał więcej?

some1
Skład C
Skład C
Posty: 54
Rejestracja: 22 sty 2008, 20:41
Reputacja: 0
Lokalizacja: znienacka

Post Wyświetl pojedynczy post autor: some1 » 03 kwie 2008, 14:51

Witam

Mecz stojący na niezłym poziomie, Arsenal miał przewagę jednak nic z tego nie wynikło z pecha. Bendtner uratował nas, karny jak dla mnie (nie jestem obiektywny) dość kontrowersyjny. Hleb poczuł na sobie rękę Kuyta i po prostu przewrócił. IMO, w dodatku sztucznie to wyglądało. Zaskoczyła mnie postawa Kuyta, wczoraj był jednym z wyróżniających się graczy. Brawo Dirk.

Remis daje przewagę Liverpoolowi, jednak nic nie wiadomo. Liczę na lepsze widowisko na Anfield i awans Liverpoolu. :)

Zdravim

Awatar użytkownika
DominoWalcz
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 281
Rejestracja: 28 lut 2008, 17:40
Reputacja: 0

Post Wyświetl pojedynczy post autor: DominoWalcz » 03 kwie 2008, 15:08

Chodziło mi ogolnie o te roznice miedzy Liverpoolem w Champions League a Premiership. W meczu z Arsenalem, czy ewentualnym z Man Utd nie ma zadnej gwarancji, ze Liverpool ich ogra bo gra lepiej w LM. Te druzyny znaja sie tak dobrze, ze Rafa akurat nie musi robic specjalnego wywiadu sledczego, zeby rozgryzc Kanonierow. Ale w tej chwili to najwazniejsze rozgrywki dla The Reds i wiadomym jest, ze inaczej sa przygotowywani na mecze LM.

fieldy pisze: Jak dla mnie to oni sie po prostu niesamowicie mobilizują na LM. A w lidze nie mają już motywacji. 4 miejsce i tak wywalczą.
Tez tak sadze. Ale ten brak motywacji w lidze jest uwarunkowany tym, ze nie maja juz szans na mistrzostwo, a zdobycie Premiership bylo ich celem. A dlaczego stracili juz tyle punktow napisalem wyzej, co zreszta jest zrozumiale dla kazdego kto obserwuje sytuacje w Premiership.

Awatar użytkownika
Hanni
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 817
Rejestracja: 14 sty 2007, 15:19
Reputacja: 5
Lokalizacja: Emirates Stadium

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Hanni » 03 kwie 2008, 15:22

masacra pisze:Chelsee
Czy ja o czymś nie wiem?
masacra pisze:potężną Chelsea
Dobrze wiesz że ta bramka nie padła i sędza dał Wam ten awans.

masacra pisze:Teraz wszystko się powtarza bo przecież ten niedobry, taktyczny obrzydliwy o fuj Liverpool
Fakt. Jest obrydliwy i fuj bo gra KICK AND RUN. Przecież wczoraj to my graliśmy w piłkę. Wy ją tylko wybijaliście.

fieldy pisze:Hleb to ma pecha, najpierw z Milanem Nesta go fauluje na lini pola karnego i Hleb dostaje kartkę, a wczoraj karnego na nie daje, też po faulu na nim.
No właśnie faule na Hlebie są jakoś mało widoczne. Arsene nie raz mówił o jego skopanych nogach po każdym meczu.

DominoWalcz pisze: Tak wiec rzeczywiscie Liverpool moze troche odpuscic, na pewno nie wyjda wszyscy ci sami gracze co grali wczoraj i ci, ktorych Rafa planuje wystawic we wtorek.
Także nie jest powiedziane że my wyjdziemy taką jedenastką jak wczoraj. Spodziewam się w wyjściowym składzie chociażby Walcotta czy Bendtnera.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”