Finał LM: FC Barcelona- Manchester United - Strona 41

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
×

Kto będzie triumfował na Wembley?

Czas głosowania minął 29 maja 2011, 0:32

Manchester United
24
56%
FC Barcelona
19
44%
Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Finał LM: FC Barcelona- Manchester United

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 31 maja 2011, 12:58

Pozwolę sobie wrócić do meczu. Mogę? :roll:



Piękna sprawa.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8988
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Finał LM: FC Barcelona- Manchester United

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 31 maja 2011, 15:21

Bardzo fajna analiza lubię takie rzeczy jak masz więcej to wrzuć :wink:
Swoją drogą to w tej pierwszej akcji na filmiku wślizg Vidica to Mistrzostwo Świata :shock:

Awatar użytkownika
League
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19284
Rejestracja: 24 lut 2011, 20:02
Reputacja: 2358

Re: Finał LM: FC Barcelona- Manchester United

Post Wyświetl pojedynczy post autor: League » 31 maja 2011, 15:22

Vidić mimo wszystko zagrał na świetnym poziomie mimo niektórzy winią go za pierwszą bramkę.

Awatar użytkownika
BarcaQzYN
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5665
Rejestracja: 06 lip 2007, 15:48
Reputacja: 73

Re: Finał LM: FC Barcelona- Manchester United

Post Wyświetl pojedynczy post autor: BarcaQzYN » 31 maja 2011, 16:15

Na fcbarca.com zaczynają pojawiać się linki do Finału w jakości HD z kilkunastoma ścieżkami dźwiękowymi ;)

MGiggs
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7847
Rejestracja: 19 sty 2009, 13:35
Reputacja: 124

Re: Finał LM: FC Barcelona- Manchester United

Post Wyświetl pojedynczy post autor: MGiggs » 31 maja 2011, 16:28

Vidic zagral jeden z lepszych meczy w MU, 1 gol to wina Evry ktory zgubił strefe(10 razy w meczu jak nie wiecej) i VDS, Vidic ratował co mogł.
Scholes odchodzi i chyba najwyzszy czas przebudowac 2 linie,szczegolnie srodek, nie taka Barca nas dominowała w tym sezonie i gdyby nie geniusz Giggsa w wielu meczach bysmy sie w srodku kopali w czolo.

By wygrac z Barca trzeba grac takim fletcher przed srodkowymi obroncami,wtedy by nie było takich wjazdów,tylu strzalow.Moze porazka i decyzja Scholsa była potrzebna aby SAF wkoncu sie wzial za ta czesc skaldu,OH odchodzi,Scholes konczy....wiec cholernie licze tutaj na transfer.Idealny jest Modric no ale negocjacje z Levym :lol: .Nie lubie wielomilionowych transferow ale w Luke warto zainwestowac ogromne pieniazki, 25 lat, swietny sezon w Prem i gra na pozycji w ktorej by grał u nas.Boje sie jednak ze poza Modricem nie ma kolejnych zawodnikow ktorzy by wniesli cos do naszego srodka.W Wesleya nie wierze, Hendersony to polsrodki.

CO do filmiku mentora, masz inne? Chetnie bym zobaczyl filmik o Evrze z tego meczu,co facet gubil linie,strefe i krycie to istna masakra. :roll:

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Finał LM: FC Barcelona- Manchester United

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 31 maja 2011, 17:38

Nieoceniony allasFCB zajmuje się tylko Barceloną a więc nie chyba nie ma co liczyć na oddzielne filmiki poświęcone piłkarzom Manchesteru.




stary rupieć
Kluczowy Zawodnik
Kluczowy Zawodnik
Posty: 1030
Rejestracja: 29 lis 2009, 14:00
Reputacja: 43

Re: Finał LM: FC Barcelona- Manchester United

Post Wyświetl pojedynczy post autor: stary rupieć » 06 cze 2011, 21:31

Kamil232 pisze:Taaaaaaa :mrgreen: W ogóle nie wiem po co my wychodzimy na boisko? Valencie czeka koszmar nie zroby sztycha przy Puyolu, Hernandez będzie się odbijał od Pique i Mascherano(sic! :lol: ), a Roo nie powącha piłki bo będzie miał plastra Sergio. Jedyne na co możemy liczyć to cud, bo inaczej czeka nas deklasacja i porażka 5-0. No nic spoko, spoko przekonamy się jutro :)
W sumie niewiele się pomyliłeś.

Awatar użytkownika
Mentor
Zajebiaszczo
Posty: 16481
Rejestracja: 28 lut 2005, 13:15
Reputacja: 18

Re: Finał LM: FC Barcelona- Manchester United

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Mentor » 25 cze 2011, 22:32

Kamil232 pisze:Bardzo fajna analiza lubię takie rzeczy jak masz więcej to wrzuć :wink:


Jak dorwę drugą połowę tego samego to wrzucę oczywiście.

Awatar użytkownika
Kamil232
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8988
Rejestracja: 15 kwie 2005, 13:51
Reputacja: 262

Re: Finał LM: FC Barcelona- Manchester United

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kamil232 » 25 cze 2011, 22:49

Kolor napisów straszny mocno trzeba się wpatrzeć, żeby dokładnie przeczytać i trzeba zatrzymywać filmik. Wszstko dobrze te analizy, wiadomo, że zawodnicy Barcy kapitalnie szukają sobie miejsca, stwarzają pozycje, ciągły ruch, to klepa to przyspieszenie to zwolnienia, to Messi się lekko cofa itd. itp. ja bym chciał zobaczyć filmik w którym ktoś by pokazał w jaki sposób się temu przeciwstawić :P Chociaż z drugiej strony co tu nowego wymyślić poza tym co zrobił Mourinho czyli linie blisko siebie, pełne zagęszczenie, w środku trójka z jednym przecinakiem w stylu Pepe który ma zapierdzielać i dać grać piłką obrońcom, a stać przy Iniescie, Xavim i Messim. Chociaż liczę na to, że po tylu transferach to jednak Mou jak to mawia Trzeciak w przyszłym roku wykmini coś nowego.

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Finał LM: FC Barcelona- Manchester United

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 26 cze 2011, 0:40

Dużo nowego nie wymyśli.

Może dzięki już lepszemu zgraniu zdecyduje się trochę więcej potrzymać piłkę w środku boiska i na połowie Barcelony, ale podstawowe założenia będą takie same. Wymyślił już antidotum na cofniętego Messiego. Musi jeszcze coś wymyślić na odpowiedź Guardioli w postaci cofniętej linii obrony. Dotychczas Mou żerował na ich wysoko ustawionej obronie. Teraz ten element zmienili po dwóch pierwszych z ostatniej czwórki spotkań. Generalnie warto zauważyć, że akurat na Real Pep często próbuje wymyślić jakiś nowy szczegół w porównaniu do innych spotkań.

Ten filmik nie pokazuje nic nowego. Każdy już to widział od dawna. Jedyne co było zaskakujące w tym meczu to to, że Ferguson nie odrobił tej pracy domowej i dał się wyciągnąć, sprowokować do wysokiego biegania za piłką.

Często próbuje się zabrać Barcelonie piłkę. Pellegrini tego próbował. Ferguson tego próbował. To wyjątkowo ciężkie zadanie. Mourinho tę piłkę Barcelonie po prostu oddał. Bez walki. W tej kwestii może stać się trochę bardziej elastyczny, ale na pewno w rozsądnych granicach.

Barcelona ma jedną grę, w której pewnych rzeczy nie jest w stanie zmienić. Dlatego plan na nich zawsze powinien być ten sam, a jak ktoś chce zagrać inaczej to musi być w tym co robi lepszy od nich. Tutaj jest wielkość obecnej Barcelony i nigdzie indziej. Rywal zawsze dostosowuje się do nich, jak tego nie robi to jest przegrany. Oni dostosowują się sporadycznie zmieniając szczegóły. To zadziwiające jak wiele drużyn nie trzyma się najprostszej a jednocześnie najlepszej gry przeciwko Barcelonie. Wtedy to oni się frustrują bo ich rozbieganie się mające kreować miejsce nic nie daje. Mourinho tylko stosuje ją bez żadnych skrupułów.

Jeśli podstawowym elementem gry Barcelony jest wysoki pressing, to gra rywala staje się prosta. Nie gra się piłką w linii obrony bo strata jest zbyt łatwa i bolesna. Od razu lub po jednym krótkim podaniu musi być piłka do przodu. I zawodnicy ofensywni muszą o tym wiedzieć. Napastnik jest gotowy na szybką piłkę, którą często będzie musiał od razu zgrywać, gdy ją dostanie, skrzydłowi ustawiają się szeroko, ofensywny pomocnik zamyka trapez i to do niego najłatwiej jest skierować piłkę napastnikowi.

W środku nie ma miejsca. Barcelona ma trzech środkowych pomocników, którzy prawie wcale nie stosują pasywnej strefy. Tam nie pograsz swobodnie i dwa kontakty z piłką to maksimum na jakie można sobie pozwolić. To trudne. Będą próbowali zmusić cię do podania do tyłu, do obrońców. Tam napastnik szarżuje jak wściekły byk a torreador musi dać piłkę do bramkarza albo wybić. Jak by to Zaza ujął musisz mieć skrzydełka żądełka. Albo już w pomocy grasz skrzydełka, gdzie też jest mało miejsca albo dajesz tą piłkę do tyłu z zamiarem ostatecznego skierowania jej do bocznego obrońcy. Z pośrednictwem bramkarza lub bez niego. Boczny obrońca zawsze będzie tu miał odrobinę swobody i może rozpocząć atak. Trochę holuje piłkę do przodu i zaczyna się gra na kilka podań. Szybkie rozegranie akcji. W nowym sezonie może częściej być stosowana bardziej pozycyjna gra, ale nie sądzę, by był to priorytet. Skrzydełka są aktywne, muszą uwolnić się spod bocznego obrońcy Barcelony, ze środka pola idzie piłka na bok jest 30 metrów od bramki i co dalej to zależy jak się wszystko ułoży i jak szybko wyjdzie do przodu odpowiednia liczba zawodników. Barcelona tu też zastosowała z Realem coś, czego w innych meczach prawie nie robi. Mianowicie stosuje celowe faule taktyczne. Boją się tej szybkości i wiedzą, że bazujesz na szybkości. Faulują, cofają się, zostaje atak pozycyjny, gdzie jest ciężko. Zazwyczaj stracisz. Manchester grał inaczej. Nie wykorzystywał swojej szybkości wystarczająco często, wolał pograć piłką, więc fauli było dużo mniej.

Jak jesteś zaangażowany w ataku i tracisz na połowie Barcelony musisz błyskawicznie odebrać, wybić poza boisko, lub sfaulować. Nie ma innej opcji. Jak nie da się szybko przerwać bez faulu, to szybki faul i powrót. Żadnego zwlekania. Manchester tego nie robił i zabolało.

Zazwyczaj to jednak Barcelona ma piłkę. Wtedy jest gra na dwie strefy. Masz obszar, gdzie stosujesz wysoko ustawioną obronę z granicą po przekroczeniu której przez piłkę, cofasz się pod swoje pole karne, a nawet głębiej. Jak grasz wysoką obroną Barcelona zaczyna grać mnóstwo piłek za plecy na wolne pole. Musisz to idealnie czuć. To ryzykowna gra na offside.

Nie biegasz za piłką! To największy błąd popełniany przez prawie wszystkie drużyny przeciwko Barcelonie. Latają za piłką z jęzorem na brodzie jak piesek za patykiem i puchną. To dlatego czapi tak dużo płakał o tym, jak to Real nie chciał grać z nimi w piłkę. Nie tylko ze względu na minimum ataku pozycyjnego, także ze względu na nieganianie za podaniami. Już normalna gra jest przeciwko Barcelonie wystarczająco męcząca. Stosując ciągłe interwały z lewa na prawo i z powrotem zmęczysz się i zniszczą cię w ostatnich 20 minutach meczu. Ustawiasz swoją strefę i czekasz. Oni będą wymieniać milion podań w swojej strefie obronnej chcąc wciągnąć przeciwnika i wykreować sobie przestrzeń. Manchester wszedł w tę grę. Real stał niewzruszony na swoich pozycjach i rzadko ktoś się wyrywał. Po wyrwaniu się powstawały najgroźniejsze akcje Barcelony! Niech sobie tam podają pomiędzy obrońcami, a bramkarzem nawet do końcowego gwizdka. Przy 0:0 nie interesuje cię to. Czekasz aż się znudzą. Zaczną kombinować dalej. Dadzą piłkę Xaviemu lub Inieście. Oni są w twojej strefie i zaczynasz ich atakować. Wtedy znów dają piłkę do tyłu licząc, że pójdziesz za tym, po swoim ożywieniu się. Real pozostaje niewzruszony. Niech gwiżdżą, syczą, jęczą i napiszą książkę o antyfutbolu. Mourinho to klepie po prawym ramieniu.

Aktywność strefy. Grasz na dwie strefy blisko siebie. W jednej jest obrona, w drugiej cała reszta. Zwłaszcza ta wyższą musi być bardzo agresywna. Tam jest najostrzejszy pressing i najwięcej fauli. To ona próbuje odebrać piłkę z zamiarem odpowiedzenia błyskawicznym atakiem. Do przodu poza określonymi sytuacjami nie powinien wyskakiwać pojedynczy zawodnik. Dwóch, czasem trzech. Reszta się zawęża, by trudniej było to minąć pojedynczym zagraniem. Jak pierwsza linia zostaje pokonana, dwóch zawodników cofa się w drugą strefę i linia nie jest już tak wysunięta. Gdy wejdą w okolice 20 metrów od bramki grasz na jedną strefę i ewentualnie zostawiasz jednego maksymalnie dwóch zawodników trochę z przodu w okolicach linii środkowej. Oni to nazywają autobusem. W autobusie po odzyskaniu grasz tylko wyjazd. Jak najdalej od swojej bramki i wracamy do dwóch stref.

Krycie indywidualne. Oni tego naprawdę nie lubią. Jak kiedyś zawodnik Almerii to zastosował to czapi poskarżył się dziennikarzom. Co prawda ten element był stosowany przez Real w ograniczonym zakresie, ale Manchester nie stosował go wcale. W nowym sezonie może go być więcej. Krycie indywidualne jest skierowane na jednego lub dwóch kluczowych zawodników. Oni myślą, że dyktują tempo gry. Nie dyktują go. Możesz je swobodnie spowolnić po zastosowaniu krycia indywidualnego na Xavim i opcjonalnie Messim albo Inieście. Nie więcej, bo stajesz się za sztywny. Zaczną dodawać sobie dodatkowego rozgrywającego. Dadzą piłkę Pique a on podbiegnie z nią kilkadziesiąt metrów starając się odciążyć nieprzyjemną dla nich sytuację. Cofnie się także Messi znudzony brakiem podań, to coś co chcesz osiągnąć za wszelką cenę. Messi daleko od bramki to mało groźny Messi. Xavi pozostaje pod plastrem. Jeden z zawodników atakuje Pique, a dwóch kolejnych jest gotowych do doskoczenia do dwóch innych zawodników po bokach. Jak zrobisz to dobrze, piłka wróci do linii obrony albo ją odzyskasz i będziesz miał szansę na kontrę.

Górne piłki. Trzeba je stosować w określonych sytuacjach. Większość piłkarzy Barcelony to kurduple. Tam się nad nimi dominuje. Dlatego tak boją się stałych fragmentów i starają się nie faulować w pewnej odległości od bramki. Dla rywala celem jest coś przeciwnego. Rzut wolny czy rożny jest bardzo spoko.

Faule taktyczne i fizyczna gra. Stosujesz je zawsze, gdy gra staje się zbyt szybka i przestajesz kontrolować przeciwnika. Bez wyjątków. Dużo było płaczu, że Real faulował. Inne drużyny po prostu faulują Barcelonę za rzadko, nie wyczuwają momentu. Grasz agresywnie, ale nie brutalnie. Unikasz zbyt ostrych wejść, ale gra bark w bark jest idealna.

Podwajanie a nawet potrajanie kluczowych obszarów. Z Barceloną obszarem najbardziej czerwonym jest strona Alvesa i Pedro/Messiego. Drugim czerwonym obszarem jest każde miejsce przebywania Messiego. Tam w miarę możliwości nie może być żadnej swobody. Oni tam grają dużo 1 na 1 i jeszcze więcej na jeden kontakt łatwo gubiąc pojedynczego obrońcę i wygrywając sobie mnóstwo przestrzeni. Tam zawsze musi być dwóch lub trzech zawodników. W przypadku czerwonej strefy na lewej obronie są to lewy obrońca, skrzydłowy lub pivot oraz najbliższy środkowy obrońca. Wtedy po dobrej współpracy oni we dwójkę tego nie rozmontują, a 1 na 1 stracą piłkę po minięciu jednego zawodnika.

To są założenia podstawowe niezależne lub mało zależne od posiadanych zawodników. Nudziło mi się to postanowiłem rozwinąć ogólniki Kamila. :P Coś jeszcze takiego na pewno jest, ale teraz nie pamiętam. Reszta to założenia szczegółowe uzależnione w większym stopniu od charakterystyki zawodników własnych.

miguel indurain
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 524
Rejestracja: 06 gru 2009, 13:12
Reputacja: 0

Re: Finał LM: FC Barcelona- Manchester United

Post Wyświetl pojedynczy post autor: miguel indurain » 26 cze 2011, 10:14

:haha: co za stek bzdur mozgu wypranego przez special fajfa :haha:
a teraz idz pograj w ragby

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18261
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2266
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Finał LM: FC Barcelona- Manchester United

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Kluchman » 26 cze 2011, 11:28

Nie spodziewałem się po z twojej strony niczego konstruktywnego. Zabawne posty bez treści to twoja specjalność. :mrgreen:

Awatar użytkownika
pepe00
Grafomania zaawansowana
Posty: 106
Rejestracja: 07 mar 2011, 23:26
Reputacja: 0

Re: Finał LM: FC Barcelona- Manchester United

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pepe00 » 26 cze 2011, 13:25

fan zębacza pisze:oj będzie gorąco....

mam nadzieje że wejdą moje typy- pierwszy strzelec messi, villa, pedro lub iniesta, wynik 2-0 2-1 3-0 lub 3-1 :beer:


ban nie oznacza, że masz inne konto założyć // fieldy

ładnie mi weszło co nie :twisted:

za 16 juro dostałem 115 :mrgreen:

w trakcie meczu adrenallinka tak skoczyla ze mimo wypitych wieeelu piw całkiem wytrzeźwiałem :D

fajnie ze zyjemy w erze barcy, są nie do podrobienia... kiedyś było tak że już na etapie półfinałów mogło się wszystko zdarzyć, w sensie że były wyrownane poziomy, od teraz barca zmieniła tę zasadę, jak to okreslił boniek- jest jak woda-kap, kap, i tworzy sobie okazje do gola...

Awatar użytkownika
Arwin
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5898
Rejestracja: 19 paź 2010, 22:16
Reputacja: 83

Re: Finał LM: FC Barcelona- Manchester United

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Arwin » 26 cze 2011, 13:33

pepe00 pisze:
fan zębacza pisze:oj będzie gorąco....

mam nadzieje że wejdą moje typy- pierwszy strzelec messi, villa, pedro lub iniesta, wynik 2-0 2-1 3-0 lub 3-1 :beer:


ban nie oznacza, że masz inne konto założyć // fieldy

ładnie mi weszło co nie :twisted:

za 16 juro dostałem 115 :mrgreen:

w trakcie meczu adrenallinka tak skoczyla ze mimo wypitych wieeelu piw całkiem wytrzeźwiałem :D

fajnie ze zyjemy w erze barcy, są nie do podrobienia... kiedyś było tak że już na etapie półfinałów mogło się wszystko zdarzyć, w sensie że były wyrownane poziomy, od teraz barca zmieniła tę zasadę, jak to okreslił boniek- jest jak woda-kap, kap, i tworzy sobie okazje do gola...
Masz rację, jak wylosuje się Barce w półfinale to nie ma nawet co podchodzić do meczu, walkower... przynajmniej sobie kap-kap oszczędzą.

Awatar użytkownika
pepe00
Grafomania zaawansowana
Posty: 106
Rejestracja: 07 mar 2011, 23:26
Reputacja: 0

Re: Finał LM: FC Barcelona- Manchester United

Post Wyświetl pojedynczy post autor: pepe00 » 26 cze 2011, 13:36

i po co te złośliwości.... tylko zwróciłem uwagę że zmiatają wszystkich, i nie są to zwycięstwa przypadkowe na zasadzie liczenia na jedną kontrę w meczu, tylko grają w ciągle to samo, swoje, każdy to wie i nikt nie potrafi na to znaleźć sposobu.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”