No właśnie, że to jest "Lessie wróć". Przytocze jeszcze raz historie takie jak Grecja, Porto 2x, Once Caldas, Nottigham Forrest, MU 99 (cały turniej), BVB 97, Ajax 95 i kilka innych.Chlopaczek pisze:Za to wiekszosc znakow na boisku przemawia za Bayernem. To pilka nozna a nie film "Lessie wroc".Ebi pisze:Nie ma choćby sygnału świadczącego za triumfem BayernuA skoro oglądasz od wielu lat futbol to wiesz, że zawsze musi być jakaś boża iskierka, która zadziała choćby nie wiem co. Bayern nie ma żadnej, wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują na Dortmund. Tak jak rok temu Chelsea była skazywana na triumf tak dziś jest to BVB. Po prostu nie ma innej możliwości, żeby taka sympatyczna futbolowa historia, powrót do LM po latach, bankructwo itp skończyło się porażką w finale.
BvB ma szanse na zwyciestwo ale faworytem jest Bayern i zadne zwierzatka ani analogie tego nie zmienia. Natomiast Ty Ebi jestes najwiekszym cykorem na tym forum i wyrastasz rowniez na najwiekszego dziwaka.
Dlaczego jestem cykorem? Bo widziałem w swoim życiu 4 finały Bayernu, 3 przegrane, 2 w hiperdramatycznych okolicznościach? Bo BVB od 6 meczów w lidze nie przegrała z FCB (tosz to bite 3 lata!), bo Bayern potrafił wygrać tylko w Pucharze i Superpucharze różnicą jednej bramki grając u siebie? Bo Bayern i Niemcy mają gen frajerstwa? To jest moja chłoda kalukacja a nie robienie z Bayernu w [ch**] wie jakiego faworyta.
Zresztą po spotkaniu wspomnicie moje słowa.







