LM: Juventus - Barcelona - Strona 7

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
ODPOWIEDZODP
Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39070
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 30 maja 2015, 1:29

Emerald pisze: nawet w tym składzie szalenie silna drużyna.
To samo powinieneś napisać o Juve, które właśnie odbudowało swoją markę ;) parę lat temu nie napisałbyś tych słów o Bayernie. Nasza marka nie jest byle jaka, wystarczy spojrzeć w historię (a jestem przekonany, że wiesz o niej dużo) więc wynik dla mnie jest otwarty
Emerald pisze:Bardziej chodziło mi o to, że nie mam pojęcia jak mocna jest obrona Juve
Jest tak mocna żeby powstrzymać trio z Barcelony jeśli nie popełnią głupich błędów
Emerald pisze:Co do zdania o Bayernie - zdecydowanie nie określałbym ich (nawet w tym składzie) jako najsłabszego półfinalistę. Odprawiliśmy ich w zasadzie po pierwszym meczu ale to, nawet w tym składzie szalenie silna drużyna.
Bayern był poszkodowany bo stracił najwięcej zawodników i to w większości najważniejszych więc teoretycznie był najsłabszy bo pierwszej 11tki prawie nie było. Reszta grała praktycznie podstawą (ok, Real bez Modricia) więc kto wie jakby się potoczyły sprawy Barcelony na dzień dzisiejszy. Możecie powiedzieć, że Barcelona odpuściła drugą połowę z Bayernem, ale dla mnie jest całkiem odwrotnie. Niemcy pokazali charakter, a Barca się zagubiła i na to licze w finale
Emerald pisze:A Chiellini??
Wytrzyma spokojnie

Awatar użytkownika
ozob
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 25766
Rejestracja: 13 sie 2011, 23:58
Reputacja: 2153

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: ozob » 30 maja 2015, 1:35

Bez reki da rade :D

Awatar użytkownika
Emerald
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5019
Rejestracja: 22 sie 2005, 16:40
Reputacja: 0
Lokalizacja: Crack off

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Emerald » 30 maja 2015, 1:46

Tomusmc pisze:To samo powinieneś napisać o Juve, które właśnie odbudowało swoją markę
HA! Oczywiście, że jest! Ja mówię tylko, że do teraz nie wiem jak silną. Czy tak jak Bayern, Barca i Realw formie czy tak jak Bayern, Barca albo Real w trakcie "kryzysów" (co nie jest przytykiem, bo te trzy ekipy nawet w trakcie "kryzysów" stanowią TOP klubowej piłki) :)
Tomusmc pisze:parę lat temu nie napisałbyś tych słów o Bayernie.
To prawda. I nadal przychodzi mi to ciężko bo przez lata Bayern to był dla mnie synonim toporności i stylu, którego nie znosiłem. Ale jednak trzeba przyznać, że Juve postawiło dopiero pierwszy krok do znalezienia się w tym gronie. Bayern zanim do niego wstąpił w ogólnej świadomości zagrał w kilku finałach w przeciągu kilku lat, wygrywał i demolował najgroźniejszych przeciwników. Podobnie jak Barca. Real aż tak mocno nie powrócił na to miejsce, ale jednak zagrali kilka półfinałów, wygrali i zdemolowali Bayern.
Tomusmc pisze:Możecie powiedzieć, że Barcelona odpuściła drugą połowę z Bayernem, ale dla mnie jest całkiem odwrotnie. Niemcy pokazali charakter, a Barca się zagubiła
Nie będę się spierał, bo to bez sensu zapytam tylko czy serio tak myślisz (tzn o tym charakterze i pogubieniu?) Nie pogubili się jak Niemczy pierwsi strzelili w rewanżu a pogubili się jak już było po wszystkim?
Tomusmc pisze:Wytrzyma spokojnie
Otóż to. Taką samą wiarę pokładam w Luisa (a właściwie nawet w obu!) :)

Awatar użytkownika
bagg
Bianconero
Posty: 4725
Rejestracja: 19 sty 2005, 19:08
Reputacja: 43

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: bagg » 30 maja 2015, 10:27

co do finału - bliżej mi do opini Berele. mocno szanuję Juventus Allegrego - uważam, że jest sporo racji w tym, co napisał Loczkerson - to Stara Dama może być drużyną, z która Barcie będzie najtrudniej. jednak Barcelona wydaje się być cholernie, cholernie mocną drużyną z przerażającą siłą w ataku. o ile nie będą zmuszeni do wyjścia z Pedro w pierwszym składzie - atak w postaci Neymara, Messiego i Suareza jest potworny, o czym przekonali się chociaż zawodnicy Bayernu. nieszablonowość zagrań, krótkie trzymanie piłki, szybkość, przyspieszenie - wszystko jest na fantastycznym poziomie. obrona Juve jest bardzo silna, ale nie przyszło im się moim zdaniem zmierzyć w tym sezonie z chociaż jednym zawodnikiem podobnej klasy i w podobnej formie co z tej trójki, a co dopiero mówić o trzech. Bale zagrał fatalnie, Ronaldo przeszedł obok dwumeczu, ale w momencie, w którym starał się grać indywidualnie - widać było, że potrafił wkręcić w ziemię najlepszego obrońcę - Bonucciego. mam wiele wiary w Juventus jako kolektyw, ale zbyt dużo było w tym sezonie błędów indywidualnych, żeby liczyć na finał bez chociażby jednego takiego zagrania. obrona spisała się w meczu z Realem - nie było głupich zagrań, niepotrzebnej nerwowości - ale też Królewscy grali słabo w ataku - bez pomysłu, wrzutkami, kiedy w defensywie byli Barzagli, Bonucci i Chiellini. jeśli ma się w zespole Messiego - taki brak kreatywności raczej grozić Barcie nie będzie.
liczę na pomoc w tym meczu, chciałbym Marchisio na regiście dla świętego spokoju na dobrą sprawę, ale wydaje mi się, że w takim meczu Allegri Pirlo nie posadzi. ma to swoje plusy w postaci asekuracji Vidala, który wzorowo spisywał się grając ofensywnego pomocnika. jeśli Pogba wróci do formy sprzed kontuzji będzie można liczyć na jego błysk geniuszu. to jest jeden z tych zawodników, który potrafi być decydujący.

cieszę się, że to Allegri trenuje Juventus - jest on zdecydowanie wartością dodaną. pokładam w nim wielkie nadzieje przed finałem, wiem, że przygotuję coś specjalnie na Barcę. w dwumeczu muszę przyznać, że nie dawałbym Starej Damie większych szans, finały rządzą się jednak własnymi prawami.

Awatar użytkownika
mete
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 19513
Rejestracja: 17 lip 2006, 16:56
Reputacja: 677

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: mete » 30 maja 2015, 11:05

Ja ogólnie odnoszę wrażenie, że mimo iż niektórzy piszą o tym, że ktoś demonizuje tą Barceloną to tak naprawdę większość stara się jakoś zaniżać jej poziom zwracają uwagę, że to tylko atak no i oczywiście Messi a tak poza tym to marny trener, który parę lat temu nie dał sobie rady w Romie, a przecież trenerzy to tak jak piłkarze i mogą się rozwijać a kibice Juventusu na przykładzie Conte powinni wiedzieć o tym najlepiej.

IMHO ta Barcelona nie jest tak silna jak w primie Barcelona Guardioli, ale na bank jest bardziej kompletna. O ile Pepa Barca to była głównie tiki-taka tak obecna Luisa Enrique potrafi zagrać wiele innych rzeczy - szybkie kontry, więcej gry skrzydłami, mnogość rozwiązań w ataku a jak trzeba to i tą niezbyt lubianą tiki-takę. IMHO bliżej jej do Bayernu Heynckessa niż do Pepa Barcy akurat w tym aspekcie. I tu chwała dla Enrique za kawał dobrej roboty.

W obronie Barca może personalne nie wygląda najlepiej, ale to są wciąż gracze o wielkich umiejętnościach ograni na najwyższym poziomie. Co więcej tak naprawdę o tym jak dobra jest obrona decyduje gra całego zespołu a Barca po prostu w tym momencie jest najlepsza na świecie. Zespół o słabej obronie, nijakiej pomocy nie wygrywa jednej z najlepszych lig świata, w drodze do finału LM nie ogrywa mistrzów Francji x2, Holandii, Anglii i Niemiec.

Oczywiście nie odbieram szans Juventusowi na zwycięstwo bo to sport, bo mają dobrych piłkarzy i mają Allegriego, który potrafi grać z Barcą i skoro potrafił ich pokonać ze słabszym Milanem, z Muntarim w pomocy to jest to też w stanie osiągnąć z Juventusem. Tylko jedno trzeba brać pod uwagę, że tamta Barca z którą się mierzył to mimo wszystko trochę inna i praktycznie zagrożenie było tylko z jednej strony. Teraz jest ich więcej. Wielkim plusem natomiast będzie dla Juventusu jeżeli nie będzie mógł zagrać Suarez, ale to chyba oczywiste.

No i ciekaw jest jak piłkarze Juventusu poradzą sobie z Messim, bo z takim piłkarzem poza wyjątkami (Vidal?) nie wielu miało do czynienia. Z obrony Waszej grał ktoś już przeciwko niemu?
Ostatnio zmieniony 30 maja 2015, 11:11 przez mete, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
FRYDERYK SZOPEN
Kapitan
Kapitan
Posty: 2748
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:04
Reputacja: 117

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FRYDERYK SZOPEN » 30 maja 2015, 11:11

Evra grał, dostal sombrero przy okazji.
Lichtsteiner pewnie tez gral na mundialu.
Wlosi raczej nie.

Awatar użytkownika
Professor Chaos
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5152
Rejestracja: 15 lut 2011, 14:53
Reputacja: 202

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Professor Chaos » 30 maja 2015, 11:16

Suarez dostał zielone światło na finał CDR. Także jeśli dzisiaj się nie połamie (lub Baskowie jego, a w ligowym było blisko) to w Berlinie zagra od początku.

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 30 maja 2015, 12:00

Cholernie ciężko mi teraz znaleźć wolną chwilę dla naszego forum. Chciałem napisać coś więcej o meczu ale bagg powyżej jakby skopiował moje myśli :)

Dla mnie przesadzone są opinie o boskości naszej obrony. Tzn inaczej. Potrafimy zagrać na genialnym poziomie ale ta defensywa popełnia zbyt dużo głupich błędów. Już od pomocy, bo Pirlo czy Pogba lubią stracić piłkę w niebezpiecznej strefie, Chiellini lubi się poślizgnąć lub sprokurować idiotycznego karnego, Lichy jest bez formy od pół roku. Żeby stawic czoła Barcy, ta obrona musi zagrać perfekcyjnie przez 90 (albo 120) minut, a co do tego mam obawy niestety. Barca i bez tego stworzy sobie świetne sytuacje, a jeśli nasza obrona zacznie im jeszcze rozdawać prezenty, to nie mamy czego szukać. Obawiam się o perfekcyjność tej obrony w takim meczu, przeciwko takim piłkarzom.

Prawda jest taka, że sam nie wiem czego się po Juventusie spodziewać. Pomysł, z jakim wyjdziemy na to spotkanie nie jest tajemnicą. Pytanie, jak wypadnie jego wykonanie. Tu wszyscy, absolutnie wszyscy muszą pracować do ostatniego gwizdka na maksimum swoich możliwości, a nie wiadomo czy i to wystarczy. Szczerze, nie oczekuję tu od Juve zwycięstwa. Wybaczę porażkę, nawet dotkliwą porażkę. Na ten sezon i tak wykonaliśmy 200% planu, od 2006r nie czerpałem takiej radości z oglądania piłki nożnej (no może pierwsze scudetto po degradacji i pożegnanie Alexa), od 2006r nie przeżyłem takich emocji. Dziś nic już tego nie popsuje. Nie oczekuje zwycięstwa ale chciałbym zobaczyc dobry występ. Chciałbym, żeby Juventini forumowym żargonem nie obsrali się przed Barcą. Marzyć można, pewnie 9 na 10 spotkań byśmy przegrali ale dlaczego to jedno nie miałoby sie zdarzyć w sobotę? To tylko jeden mecz, forma dnia, kunszt trenera, jednego zawodnika, może jakiś strzał z dystansu Pogby, może jakiś wolny Pirlo. Może karne i loteria. Musimy liczyc na multum szczęścia ale temu szczęściu trzeba pomóc dobrym występem. Juventus ma wszystko, by ten dobry występ zaprezentować. Ogarnięty trener, od dawna jasna sytuacja w lidze, mnóstwo czasu na przygotowanie, brak jakichś większych kontuzji (pomijając Ase i Barzagliego, bez których sobie radzimy przez większą część sezonu). Barca, to półka wyżej na ten moment i jest zdecydowanym faworytem finału ale Juventus tyle razy mnie zaskoczył w tym sezonie, że do meczu zasiądę z dużą nadzieja na zwycięstwo. Po takim sezonie po prostu nie można w te drużynę nie wierzyć.

Puchar CL w Turynie, to byłoby coś niesamowitego, aż mnie ciarki przeszły :)

Awatar użytkownika
Tomusmc
Juventino
Posty: 39070
Rejestracja: 31 maja 2004, 18:33
Reputacja: 4832
Lokalizacja: Gdańsk

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Tomusmc » 30 maja 2015, 12:46

maestro pisze:Chiellini lubi się poślizgnąć lub sprokurować idiotycznego karnego
Już nie ma co wracać do tej sytuacji z poślizgiem. Trochę irytuje mnie to ciągłe przypominanie. Całe szczęście, że to już za Nami i Kielon od paru meczy twardo stoi na ziemi i ten problem powinien być już zapomniany. Jedyny karny, który przychodzi mi do głowy to ten z Jamesem, który był długo omawiany czy faktycznie był. Kielon w ostatnim czasie wrócił do swojej dawnej formy i chce sie go oglądać. W meczu z Realem pokazał światu, że jest prawdziwym wojownikiem. Bonucca popełnia błędy, ale jest klasą samą w sobie. Jak się środek skupi to nie powinno być idiotycznych błędów. O Lichym pisałem wcześniej. To zdecydowanie najsłabsze ogniwo

Awatar użytkownika
maestro
Podwójne standardy
Posty: 5063
Rejestracja: 01 lut 2005, 0:35
Reputacja: 174
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: maestro » 30 maja 2015, 14:44

Można wymieniać mecze, w których zagrał dobrze. Tak jak można zacząć wymieniać mecze, w których zagrał słabo i będzie ich zdecydowanie więcej. Nie wszystkie jego błędy kończą się utratą bramki, niektóre tylko groźnymi sytuacjami, a niektóre uchodzą na sucho. Nie zmienia to faktu, że ten sezon ogólnie jest słabiutki w wykonaniu Kielona. Też go bardzo cenie ale nie można zakrzywiać rzeczywistości. Nie jest dla mnie tak pewny jak Bonucci czy Evra. Zdecydowanie słabsze ogniwo naszej defensywy w tym sezonie. Obok Lichtsteinera z resztą ale wydaje mi się, że pozycja Chielliniego jest hmm bardziej kluczowa. W ogóle czymś niesamowitym jest dla mnie pewien fakt. Chiellini najsłabszy sezon od lat, Lichy pół roku bez formy, nasz najlepszy stoper Barzagli cały sezon kontuzjowany, równie świetny Asamoah szpital, Pirlo najsłabszy chyba jego sezon w Turynie, Vidal przez pół roku też kaleczył, podobnie Morata, Llorente. Wszystko to mega ważni piłkarze, a jednak Juventus mimo to zdobył ligę w cuglach + CI i finał LM. Nie moge tego pojać... :)

Wilmore
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 8191
Rejestracja: 09 sty 2008, 0:42
Reputacja: 108
Lokalizacja: Niepołomice

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Wilmore » 30 maja 2015, 16:22

maestro pisze:Wszystko to mega ważni piłkarze, a jednak Juventus mimo to zdobył ligę w cuglach + CI i finał LM. Nie moge tego pojać... :)
Efekt Allegriego, macie wreszcie trenera, a nie mówcę.
Pomijam kwestię losowania w LM, które wam mocno sprzyjało, bo to czynnik dalece mniej decydujący od osoby Allegriego, uważam bowiem, że z Conte byście nie przeszli nawet Dortmundu.

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Boromir » 30 maja 2015, 16:32

Najlepsze jest to, że rywale Juve tez myśleli, że im losowanie sprzyja :D

Awatar użytkownika
(L)oczkerson
O Captain! My Captain!
Posty: 11662
Rejestracja: 01 gru 2004, 12:52
Reputacja: 621
Lokalizacja: W-wa

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: (L)oczkerson » 30 maja 2015, 16:38

maestro pisze:W ogóle czymś niesamowitym jest dla mnie pewien fakt. Chiellini najsłabszy sezon od lat, Lichy pół roku bez formy, nasz najlepszy stoper Barzagli cały sezon kontuzjowany, równie świetny Asamoah szpital, Pirlo najsłabszy chyba jego sezon w Turynie, Vidal przez pół roku też kaleczył, podobnie Morata, Llorente. Wszystko to mega ważni piłkarze, a jednak Juventus mimo to zdobył ligę w cuglach + CI i finał LM. Nie moge tego pojać...
Też o tym myślałem.
Po pierwsze schemat taktyczny już nie utrudnia zawodnikom gry. Wszyscy widzieliśmy, że potrzebna jest zmiana bo piłkarze się miotają w już nieskutecznym 3-5-2.

Po drugie decydujące dla naszego sezonu są jednak pojedyncze spotkania w CL i CI, a te nam po prostu wyszły. W lidze bez względu na okoliczności by wygrali. Tak więc ta gorsza dyspozycja poszczególnych zawodników na przestrzeni sezonu miała mniejsze znaczenie jeśli akurat w decydujących spotkaniach zawodnicy zagrali dobre mecze. Morata miał bardzo słaby początek, ale z Borussią czy z Realem zagrał bardzo dobrze. Vidal pół roku miał zmarnowane, ale z Realem w Turynie był bezsprzecznie najlepszym graczem.

Po trzecie. W lidze jednak wypadliśmy dużo gorzej. Czym jest te max 89 punktów przy 102 z roku ubiegłego? Jasne nikt nie będzie z tego względu darł szat. Ba należy się cieszyć, że nowy trener potrafił się opamiętać i odpuścić ligę przed pucharami. Ten większy nacisk na Ligę Mistrzów się opłacił, ale kosztem tego było więcej wpadek w lidze.

No i po czwartę kadra się poszerzyła. Asa, Barzagli i Llorente to duża strata względem zeszłego sezonu. Wtedy ci trzej mieli wielki wkład w mistrzostwo, a tym już pełnili znikomą rolę. Tyle, że w tym sezonie jest już do dyspozycji Evra, Morata czy Pereyra, którzy w sporym stopniu przejęli obowiązki.

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: blackmore » 30 maja 2015, 16:51

(L)oczkerson pisze:W lidze jednak wypadliśmy dużo gorzej. Czym jest te max 89 punktów przy 102 z roku ubiegłego?
Piszesz tak, jakby te 102 to taki normalny wyczyn. Takie zdobycze punktowe nie zdarzają się nad wyraz często, są po prostu jakimś szczytowym osiągnięciem, które bardzo ciężko powtórzyć. Dlatego te 89 to wciąż znakomity rezultat. Można się uczepiać stylu gry albo okoliczności, w jakich dany zespół zdobywał komplety oczek, ale finalna zdobycz punktowa i tak jest bardzo pokaźna. "Dużo gorzej" to lekka przesada.
Boromir pisze:Najlepsze jest to, że rywale Juve tez myśleli, że im losowanie sprzyja :D
Nie sądzę, aby ktokolwiek lekceważył Juventus. Pewnie rozpatrywali włoską ekipę jako łatwiejszego rywala niż np. Bayern albo Barcelona, ale nie tym samym łatwego. Zresztą nie ma co ukrywać, że przed losowaniem, gdy patrzy się głównie na "papier", to faktycznie turyński klub mógł być nieco niżej notowany niż wymienione zespoły albo nawet Real. Nawiasem mówiąc, mam nadzieję, że Juventus zagra otwartą piłkę. Jeśli będzie autobus, to już nigdy nie wezmę na poważnie zarzutów odnośnie taktyki Mourinho.

Awatar użytkownika
FRYDERYK SZOPEN
Kapitan
Kapitan
Posty: 2748
Rejestracja: 09 lis 2013, 18:04
Reputacja: 117

Re: LM: Juventus - Barcelona

Post Wyświetl pojedynczy post autor: FRYDERYK SZOPEN » 30 maja 2015, 23:28

a wiec po raz pierwszy od Inter-Bayern w finale LM zagraja dwie druzyny ktore zdobyly dublet w swoich ligach. Mozna ze szczerym sercem powiedziec zatem ze spotykaja sie dwie najsilniejsze druzyny tego sezonu w Europie.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Puchary Europejskie”