Grupa G 2006/07 (Champions League) - Strona 7

Europejskie puchary: Liga Mistrzów, Liga Europy, Liga Konferencji, Superpuchar Europy, UEFA | Mecze oraz inne pucharowe ciekawostki
Awatar użytkownika
Dratinho
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 455
Rejestracja: 20 sie 2006, 12:41
Reputacja: 0
Lokalizacja: Unia IPB Street

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Dratinho » 01 lis 2006, 23:07

Heh po tej kolejce bardzo ciekawa sytuacja w tabeli tej grupy. Aż trzy zespoły mają bardzo realne szanse na awans.
Ciężko może być Kanonierom w następnych spotkaniach aczkolwiek w tak trudnej sytuacji jak Barca nie są :o
Porto pojechało sobie z HSV i udowodniło, że maja dobra drużyna, która stać na wyjscie z grupy.

PS: Co sie stao ze skutecznością The Gunners? :)

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 01 lis 2006, 23:19

Dratinho pisze:Porto pojechało sobie z HSV i udowodniło, że maja dobra drużyna, która stać na wyjscie z grupy.

Chcialbym zeby to wlasnie Porto awansowal, oczywisnie zaraz za Arsenalem :D
Dratinho pisze:PS: Co sie stao ze skutecznością The Gunners? Smile

Zostawilismy na Madejski Stadium :?
Dratinho pisze:Ciężko może być Kanonierom w następnych spotkaniach aczkolwiek w tak trudnej sytuacji jak Barca nie są Surprised

Racja, Porto jest w dobrej formie i bedzie naprawde ciezko grac na ich stadionie. HSV tym razem przyjezdza na Emirates, ten mecz poprostu trzeba wygrac :?

P.S. A tak sie cieszylem wczoraj jak popatrzylem na tabele w Grupie A :P

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 01 lis 2006, 23:40

:shock: :shock: :shock: :? :? :?

To co dzisiaj oglądałem to już przegięcie. Jak można nie trafić na pustą bramkę? Jak można nie strzelić sytuacji sam na sam? Ano najwidoczniej można. Gra wyglądała tak jak zwykle, czyli zajebiście, wykończenie również tak jak zwykle czyli do dupy. Nie piszę więcej bo mnie krew zalewa :?

Awatar użytkownika
guru
Laureat Złotej Piłki
Laureat Złotej Piłki
Posty: 9141
Rejestracja: 28 lut 2006, 19:12
Reputacja: 335

Post Wyświetl pojedynczy post autor: guru » 01 lis 2006, 23:46

Rosicky zagral dobry mecz co nie zmienia faktu, ze mial najdogodniejsza sytuacje w meczu :? Henry to przekozaczyl z tym strzalem, zabardzo fancy chce byc :?
RóżA pisze:Gra wyglądała tak jak zwykle, czyli zajebiście, wykończenie również tak jak zwykle czyli do dupy.

W pierwszej polowie tak, ale druga to nic nadzwyczajnego... gralismy jak rowny z rownym.

Nie piszę więcej bo mnie krew zalewa Confused

Nie tylko ciebie, mnie takze juz nie mowiac o Fieldym, ktorego nawet na forum niema :lol:

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 01 lis 2006, 23:55

Do tej pory nie mogę zrozumieć w jaki sposób Rosicky mógł zmarnować tę sytuację. To jest po prostu niewyobrażalne. Cesca jestem nawet w stanie zrozumieć, bo strzelać z dość ostrego kąta (ale do cholery dlaczego wcześniej nie podał do Henry'ego :? ten by tylko dobił na pustą bramkę). Tego dalej pochwalać się po prostu nie da. Nawet jeżeli graliśmy dobrze to to wykończenie jest dnem.

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Duch » 02 lis 2006, 8:49

:roll: Naprawdę ciężko cokolwiek pisać po takim meczu. Meczu, który był do wygrania bez najmniejszcyh problemów, ale Arsenal sprawiał wrażenie jakby nie chciał zdobyć tych trzech punktów. Sama gra może nie była jakaś zniewalająca, ale nie była też tragiczna w odróżnieniu od skuteczności i wykończenia akcji :? . Troszkę więcej zimnej krwi i można było wygrać ten mecz różnicą 2-3 goli. Nasz remis i zwycięstwo Porto sprawiło, że sytuacja w grupie niespodziewanie się wyrównała i jeszcze wszystko może się zdarzyć. Dobrze, że kolejne mecze za blisko trzy tygodnie i może odnajdziemy skuteczność, bo przeciwnym razie ... :roll:

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 02 lis 2006, 9:59

W mininym seoznie naszą zmorą były kontuzje, teraz - skutecznosć.
Jak mam byś szczery to wole obecny problem, przynajmniej ładnie grają :lol2:

Podchodze troche żartobliwie do tego tematu, bo przeciez tak naprawdę nic strasznego się nei stało, Remis nie jest jakąś wielką porazką, nie ma siły na skutecznosć, trzeba czasu, w końcu znów się przebudza - bo przeciez grają takimi falami, do meczu z ManU było tragicznie, potem znakomicie, od meczu z CSKA znów tragicznie [jesli chodzi o skuteczność] Może potrzeba nam potężnego rywala, żeby sie odblokować ... Liverpool już w tym miesiącu bedzie nas sprawdzał - czy można w ciemno grać na Arsenal ? Chyba tak :lol2:

Myślę, że Wenger z nimi porozmawia i to przyniesie jakies korzystny efekt, może powinien na Carling Cup wystawić pierwszy skład - coby sie rozstrzelali trochę.

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 02 lis 2006, 10:08

fieldy pisze:przeciez tak naprawdę nic strasznego się nei stało, Remis nie jest jakąś wielką porazką

Przy tych sytuacjach który mogliśmy wykorzystać, remis jest porażką. Przynajmniej dla mnie. Nawet Wenger po meczu powiedział, że powinno być z 6:0. Znów zaczyna się gadka o potencjale, walce o najwyższe laury, ale jak na razie nie możemy strzelić bramki z 3 metrów :? Tak dłużej być nie może...

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 02 lis 2006, 10:12

Dlatego napisałem, że nie jest to jakaś wielka porazka.
Wiadomo, ze lepszy byłaby wygrana, no ale się przeca nie pochlastam.
Trzeba czekac cierpliwie, Zmiany personalne tu nic nie dadzą, problem leży w psychice piłkarzy. Muszą się przełamać. Wierze, ze im się uda.
NIe mamy tragicznej sytuacji w grupie, mamy tyle samo pkt co Porto, tylko, ze oni musza grać jeszcze [oprócz tego, ze z nami] z CSKA. która tez awansu jeszcze pewna nie jest. Więc nie odpuści.
A HSV juz się raczej skupi na Bundeslidze, bo po co mają walczyć tu,m jak i tak już anwet na Uefa szans nie mają. Więc ich spokojnie ogramy


Obrazek

Awatar użytkownika
RzuR
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 603
Rejestracja: 20 sie 2005, 21:33
Reputacja: 0
Lokalizacja: Hajle Silesia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RzuR » 02 lis 2006, 10:33

o kurna,chlopaki naprawde wczoraj pojechali niczym radziecki hokeista kaskiem po bandzie:/

swoja droga-moglo sie to zemscic,CSKA mialo jedna setke a pilka lubi byc taka przewrotna ze wpadnia akurat tam gdzie zostanie poslana raz w trakcie calego meczu (a nie tam gdzie ja probowali wepchnac 24 razy-jesli dobrze licze)
no coz-mialo byc zwyciestwo na sto procent,jest pechowy remis...Arsenal bedzie mial naprawde ciezko...

Awatar użytkownika
Juan
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 22
Rejestracja: 08 cze 2006, 14:00
Reputacja: 0
Lokalizacja: Północny Londyn

Post Wyświetl pojedynczy post autor: Juan » 02 lis 2006, 11:01

Czy ktoś mi może wytłumaczyć jak oni to wczoraj zrobili? Oglądalem mecz i oczom nie wierzyłem, takie sytuacje zmarnować:(. Poza tym blado wypadł Cesc, widać, że troszeczkę nerwowo nie wytrzymywał w końcówce. Pochwaliłbym za mecz Rosickiego (o ile zapomnieć tą sytuację feralną). Titi w sytuacji w końcówce pierwszej połowy całkowicie okpił sprawe (takie moje zdanie) - za luźno podszedł do tego. A wynik jaki był wszyscy widzimy :?

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 02 lis 2006, 11:07

Juan pisze:Poza tym blado wypadł Cesc, widać, że troszeczkę nerwowo nie wytrzymywał w końcówce

Ja mam na ten temat nieco inne zdanie. Według mnie Cesc wypadł dobrze, zresztą jak reszta zespołu. Jedyne czego brakło to bramek (bo sytuacje też były :P ). Fabregas zagrał wczoraj tak jak powinien- rozprowadzał, rozprowadzał i jeszcze raz rozprowadzał. Jedyne za co nie mogę go pochwalić to egoistyczne zachowanie przy akcji sam na sam- po Jego lewej stronie stał zupełnie niekryty Henry, który dobiłby tylko piłkę na pustą bramkę. No ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Mam tylko nadzieję, że w końcu się przełamiemy.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 02 lis 2006, 11:52

skutecznosć, jak skutecznośc, mnie bardziej martwi słaba postawa Gallasa - w kolejnym już meczu popełnia rażący bład, po który mogliśmy stracić gola. Może Wenger powinien mu dac chwilę odpoczynku, przeca może zagrać Senderos, Djourou, czy Hoyte od biedy na środku. Na lewej Clichy w końcu zagrał. Miejmy nadzieję, że ma spokój z urazami na jakiś czas.

Awatar użytkownika
RóżA
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 5733
Rejestracja: 30 mar 2005, 13:58
Reputacja: 7
Lokalizacja: Highbury--> Avenell Road--> Londyn N5--> Anglia

Post Wyświetl pojedynczy post autor: RóżA » 02 lis 2006, 12:04

fieldy pisze:słaba postawa Gallasa - w kolejnym już meczu popełnia rażący bład

Czy to było aż tak rażące? Według mnie to raczej Vagner zachował się doskonale- wyczekał Williama do ostatniej chwili. Oprócz tej feralnej (nie)interwencji zagrał przyzwoicie odbierając kilka razy piłkę graczom CSKA. Natomiast postawa Clichego we wczorajszym meczu była bardzo dobra- często zapuszczał się pod pole karne przeciwnika nie zaniedbując tym samym obowiązków defensywnych. Brawo, oby tylko grał na takim poziomie jak najdłużej.

Awatar użytkownika
fieldy
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 47747
Rejestracja: 11 kwie 2005, 18:13
Reputacja: 2077

Post Wyświetl pojedynczy post autor: fieldy » 02 lis 2006, 12:07

RóżA pisze:Czy to było aż tak rażące? Według mnie to raczej Vagner zachował się doskonale
Moim zdaniem fatalna pomyłka Williama, przecież ten obrońca, nigdy takich błędów nie popełniał, dał sie wyprzedzić na pełnym biegu brazylijczykowi, a przeciez powstrzymywał już nie takich tuzów.
Może by nawet nie wspomniał tej pomyłce, ale po tym co pokazywał w meczu z Reading - gdzie był naszym najsłabszym graczem - jestem zaniepokojony jego dyspozycją.
W meczu z Reading popełnił ok 3 takich błedów, po których mogliśmy stracić bramkę. W moim przekonaniu, jest to większy kłopot niż skutecznosć napastników.

Zablokowany

Wróć do „Puchary Europejskie”