Re: Lech Poznań (zbiorczy)

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: Lech Poznań (zbiorczy)

Post autor: blackmore » 26 lis 2015, 20:51

Belenenses - Lech Poznań 0:0

pierwsza połowa odbyła się z niewielkim wskazaniem na gospodarzy, głównie ze względu na to, co się działo po 35. minucie. Najpierw zmarnowany rzut karny, a kolejno świetne okazje Tiago Silvy oraz Tiago Caeiro. Do tego etapu spotkania Kolejorz atakował sporadycznie, na pochwałę zasługuje zwłaszcza dzielnie walczący Linetty, a także aktywny Thomalla, który wykonał kilka szarż, próbował uderzać z dystansu, a i momentami dał się złapać na pozycji spalonego, aczkolwiek to tylko potwierdza, że niemiecki piłkarz był chętny do gry, a koledzy z zespołu starali się dogrywać mu jak najwięcej piłek. W drugiej połowie poznański klub prezentował się już znacznie słabiej. Najpierw to znowu przycisnęli Portugalczycy, niejako kontynuując niezłą ofensywną passę z końcówki pierwszej części spotkania. Imponujący udanym dryblingiem Kuca, czy strzelający bezpośrednio na bramkę Buricia Rúben Pinto, to dwa najgroźniejsze nazwiska ze strony gospodarzy. Lech zredukował tę przewagę Portugalczyków decydując się na większy pressing. Z jednej strony była to dobra decyzja, ale z drugiej taka zmiana gry przyczyniła się do większej liczby przewinień (najpierw ostre wejście Thomalli, nieco później żółta kartka dla Linettego). Najbardziej szkoda tego słupka... niby rykoszet i moglibyśmy mówić o dozie szczęścia, która sprzyjałaby Lechowi, niemniej jednak trzy punkty były tak pożądane, że interesowałoby nas tylko trafienie Pawłowskiego, niekoniecznie jego okoliczności. Piłka do siatki jednak nie wpadła i w efekcie mecz na remis, co prawdopodobnie przekreśliło szanse mistrza Polski na awans z grupy.

Wróć do „Polska”