Przeciętnie. Początek sezonu miał nawet niezły, chociaż nie ustrzegł się błędów (choćby w inauguracyjnym meczu z Arsenalem), ale można to było potraktować jako etap adaptacji w nowej lidze. Z Bournemouth już dał popis. Co prawda, cała linia obrony zagrała słabo, ale jednak Ogbonna był wyróżniającym się graczem w tym nieszczęsnym gronie. Po tym blamażu Bilić z niego nie zrezygnował, ale już po wrześniowym spotkaniu na Etihad Stadium, aż do połowy listopada, Włocha de facto na boisku nie oglądaliśmy. Raz, że kontuzja, dwa, że po wyleczeniu urazu chorwacki manager chyba nie miał przekonania odnośnie dyspozycji Ogbonny, który przed pauzą trochę złego wyrządził. Poza tym do składu powrócił Collins, który z Reidem znają się już od kilku sezonów, co ma przełożenie na dobrą współpracę. Dzisiaj Włoch grał, ale też bez większych fajerwerków, nawet popełnił jeden poważny faul, po którym Manchester mógł strzelić gola (świetna pozycja do dośrodkowania).ozob pisze:Jak tam Ogbonna sobie radzi?



