Re: VFL Wolfsburg (zbiorczy)

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Re: VFL Wolfsburg (zbiorczy)

Post autor: blackmore » 08 gru 2015, 23:07

VfL Wolfsburg - Manchester United 3:2

już początek spotkania pokazał, że gospodarze nie zamierzają się bronić. Schürrle spudłował, ale był to pierwszy sygnał dla Manchesteru, że obrona musi być skupiona. Można się zastanowić nad tym, co by się działo, gdyby Czerwone Diabły były w stanie dłużej zachować koncentrację i nie pozwolić Naldo na tak błyskawiczne wyrównanie, ale w przekroju całego widowiska oglądaliśmy tyle znakomitych okazji podbramkowych dla obydwu stron, że finalne pięć goli to kwintesencja dzisiejszego ofensywnego nastawienia. Na dobicie rywala szansę miał Draxler, w drugiej połowie Schürrle, ale i warto wspomnieć o kapitalnych okazjach Fellainiego, dwukrotnie Depaya, również Martiala, czy w samej końcówce Smallinga. Dlatego można mieć pretensje do van Gaala o podejście mentalne zespołu, o stracone punkty z PSV i CSKA, ale myślę, że z pełnym składem, zwłaszcza w linii obronnej, pewnych błędów udałoby się uniknąć. Valencia za Darmiana, Jones/Rojo zamiast Blinda, Shaw w miejsce Vareli i mamy naprawdę solidny blok defensywny, przeciwko któremu na pewno takiemu Draxlerowi grałoby się trudniej. Inna sprawa to zawodnicy z linii ofensywnej. Schweinsteiger dzisiaj tragiczny, mnóstwo strat, złe podania... no fatalnie. Fellaini wykazał się jedną główką i tyle go widziano. Podobnie jak z Matą i jego asystą na początku rywalizacji. Lingard też schowany, dlatego (jak zwykle) najwięcej robił Martial + kilka dobrych akcji ze strony Depaya. Przy Wilkach, którzy gryźli trawę i zapieprzali na całego, taka mizeria w ataku nie może mieć powodzenia. Generalnie słowa pochwały dla Dietera Heckinga, który już w Norymberdze udowadniał, że potrafi wziąć zespół za jaja i stworzył mocną psychicznie paczkę. Dołóżmy do tego umiejętności (jak w Wolfsburgu) i kreuje się solidna ekipa. Wolfsburg w 1/8 finału Ligi Mistrzów, natomiast Premier League traci swojego pierwszego przedstawiciela.

Wróć do „Niemcy”