Re: Bayer Leverkusen (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Re: Bayer Leverkusen (zbiorczy)

Post autor: Cement » 12 gru 2015, 21:39

Aptekarze rozgromili u siebie Gladbach, choć po pierwszej połowie niewiele wskazywało, że może paść aż tak wysoki wynik. Bayer rozpoczął lepiej, ale miał problemy ze stwarzaniem sytuacji. W 26 min. prowadzenie objąć mogli goście, Stindl doskonale dograł do Drmicia, ale jego akrobatyczne uderzenie wybronił Leno. W 29 min. po doskonałym dośrodkowaniu Hilberta gola zdobył głową Kiessling, a w 33 min. podwyższyć mógł Bellarabi, ale jego uderzenie obronił po rykoszecie Sommer. W 38 min. powinno paść wyrównanie, ale doskonale obsłużony Korb po wyjściu na pozycję sam na sam fatalnie spudłował (trzeba przyznać, że strzelał z kąta, ale było dość miejsca aby zmieścić piłkę w siatce). W 41 min. Calhanoglu uderzył z wolnego w słupek, ale ostatecznie gospodarze zeszli na przerwę tylko z jednobramkowym prowadzeniem. Na początku 2. połowy świetną sytuację miał Karim Bellarabi, ale za daleko wypuścił sobie piłkę i ostatecznie uderzył obok lewego słupka bramki Sommera. W zasadzie w 2. połowie Borussia zagroziła bramce gości tylko raz, kiedy to Raffael z rzutu wolnego trafił w słupek (Leno był daleko od piłki, nie dałby rady obronić). W 63 min. Chicarito ośmieszył obronę Gladbach i posłał piłkę obok lewego słupka bramki gości, a w 66 min. po precyzyjnym dośrodkowaniu Calhanoglu z rzutu rożnego głową trafił do siatki Kiessling. Piłkarze Gladbach popełniali raz po raz błędy w obronie, ofensywa praktycznie przestała istnieć, a linia pomocy zupełnie oddała pole drugiej linii Aptekarzy, toteż kolejne gole był kwestią czasu. W 75 min. Chicarito uderzył z półobrotu sprzed pola karnego - złapał Sommera na wykroku, w efekcie golkiper Gladbach nie miał szans na interwencję. Chwilę później Hernandez skompletował hat-tricka i ustalił wynik, trafiając do siatki z bliska po podaniu Bellarabiego. Bellarabi (wyjątkowo dziś nieskuteczny) mógł jeszcze podwyższyć, ale skończyło się na pięciu bramkach. Wygląda na to, że sen Schuberta został brutalnie przerwany - wysokie porażki z City i Leverkusen, do tego w obu meczach bramki dla rywali padały w krótkich odstępach czasu, czyżby słaba odporność psychiczna i koncentracja Źrebaków?

Wróć do „Niemcy”