Re: Ekstraklasa 2015/2016

Awatar użytkownika
Boromir
Shadow stalker
Posty: 24894
Rejestracja: 30 gru 2006, 14:31
Reputacja: 5882

Re: Ekstraklasa 2015/2016

Post autor: Boromir » 22 gru 2015, 18:17

Patrząc na post wyżej to jednak moje przekonania się sprawdziły. To była dobra runda, walnę małe podsumowanko:

Piast Gliwice zagrał świetną rundę i zasłużenie przezimuje jako lider. 45 punktów to w ostatnim pięcioleciu drugi wynik, chociaż też jakoś nie odbiegający od ligowej normy. Przy podziale punktów może się okazać, że pomimo dobrych wyników to jednak nie będzie zbyt duża przewaga. Może zaboleć ta porażka z Górnikiem. Niemniej jednak patrząc na to, że Piast grał już z Lechem, Legią i Cracovią, ponadto zawsze trudne derby, to na wiosnę przyjdą teoretycznie łatwiejsze mecze. Ciekawe, czy Latalowi uda się utrzymać obecny skład, bo już mówi się, że Vacek jest obiektem zainteresowań Lecha i Legii. Myślę jednak, że Piast to nie tylko Vacek. Ten zespół nie ma takich indywidualności jak Nikolić, Rakels czy Hamalainen, ale Szmatuła, Mraz, Murawski, Nespor, Barisić to są jak na polską ligę świetni gracze w życiowej formie (np. taki Mraz, który jest do bólu przewidywalny, ale i do bólu skuteczny). Ciekawe, co przyniesie czas i czy uda się pobić rekord z sezonu 12/13 gdzie było czwarte miejsce.

Legia jak to Legia, zawsze faworyt, często na pół gwizdka, czasami kosmiczny futbol, rzadko jednak grała tak, żeby kibice byli w pełni zadowoleni. Berg poleciał, przyszedł Czerczesow ale tak naprawdę ciężko wypatrzeć jakąś zmianę. Kucharczyk jak kopał się w czoło za Berga, tak kopał się z Czerczesowa. Nie rozumiem fenomenu tego zawodnika, w formie to on jeszcze biega, bez formy Legia gra w 10. Jak dołączy jeszcze Duda to nawet w 9, bo Słowak był równie tragiczny. Chyba się obraził za to, że nie poszedł do Interu. Wyróżnić można na pewno Guilherme, pamiętam, jak biegał w obronie, a tu się okazało, że to jest jeden z najlepszych ofensywnych pomocników ligi. Jednak rzucany jest po pozycjach i to chyba przeszkadza mu w pełni pokazywać swoje zalety. Poza tym cała jedenastka Legii bardzo nierówno, Pazdan, Jodłowiec dobre mecze przeplatali słabszymi, Rzeźniczak tragedia w drugiej części sezonu, Furman to samo (pierwsze mecze miał świetne). Prjović po pierwszych fochach jakby się pod koniec przebudził, ale to nadal nie jest poziom Legii. Tak naprawdę gdyby nie terminator Nikolić to byłaby to naprawdę bezpłciowa ekipa. Ciekaw jestem warsztatu Czerczesowa, w Legii jest potencjał na markowy klub, może ruska szkoła biegania tu pomoże? Kibice chyba nie wybaczą braku mistrzostwa na 100-lecie klubu.

Cracovia to chyba najładniej grający klub w tym sezonie, ale też świetną ofensywę połączyli z przeciętną obroną, a zwłaszcza Rymaniakiem, który już w Zagłębiu przejawiał parodystyczne zachowania. Z przodu idealnie: Rakels, Jendrisek, Cetnarski (IMO najlepszy pomocnik ligi), Budziński, Kapustka, Dąbrowski - każdy dokładał cegiełki. Brakuje jednak jakości z tyłu i dlatego strata do lidera już znaczniejsza, choć wydawało się w pewnym momencie, że będą punktować regularnie.

Dalej Pogoń i Ruch, dwie solidne drużyny ligi. Obie grają raczej toporny futbol, ale przynoszący wyniki. Pogoń najdłużej pozostawał niepokonana w lidze, aż w końcu baty od Cracovii i potem lekki kryzysik, końcówka jednak znowu bardzo mocna. Dobrze grał środek Fojut - Czerwiński, ale też jakoś bym się tak nimi nie zachwycał, ot, solidny duet na poziomie. IMO sam awans do ósemki im wystarczy, może będzie lepiej jak w zeszłym sezonie gdzie ugrali jeden punkt w ostatniej rundzie, ale jednak na puchary bym nie liczył z ich strony. Taka sama historia w Ruchu. Fajnie, że odżył Stępiński.

Lech to istna karuzela: najpierw rozklepanie Legii w Superpucharze, potem gładkie przejście do trzeciej rundy LM, w sumie dobre boje z Basel, a w lidze katastrofa. Najgorszy mistrz Polski od iluś tam setek lat. Urban jednak zdołał przemówić do piłkarzy i zimę kończą na szóstym miejscu z 17 punktami do Piasta. Dużo, ale nie takie historie świat widział. Ja bym tam Lecha nie skreślał z walki o majstra, a IMO na pudle się znajdą. Muszą jednak kupić napastnika, bo Thomalla to jest żart. Zresztą chyba sam chce odejść. Ciężko wymienić najlepszego w składzie Lecha, każdy ma coś na sumieniu ale wydaje mi się, że Burić chyba jednak zasłużył. Hamalainen jednak miał słabe pierwsze miesiące.

Reszta ligi tak żenująca, że bez komentarza. A tak serio to wołają mnie do krojenia karpia, więc może omówię kiedy indziej, jak będę miał wenę. Chociaż w sumie i tak tego nikt nie przeczyta.

Wróć do „Polska”