W poprzednim roku w lutym miałem zabieg na zatoki wydawało się,że wszystko się potoczy jak najlepiej a od lipca tego roku momentalnie się pogorszyło - na tyle,że sam już nie wiem czy to są naprawdę zatoki a czy coś poważniejszego
Oprócz tego w życiu są problemy mniejsze i gorsze w życiu rodzinnym o których człowiekowi ciężko mówić,przypuszcza najgorsze choć stara się nie dopuszczać do tego myśli i żyje dalej
W pracy od listopada zaczęło się układać - mam znacznie mniej pracy(a nie istny zapierdol po 3-4 rzeczy na raz),więcej czasu na rozglądanie się,na bajery z operatorkami
Kończąc optymistycznie nastaje dla mnie najpiękniejszy okres w całym roku i bez względu jaki ten rok jest dla mnie kijowy,przez te 3-4 dni mam zamiar zapomnieć o wszelkich problemach
A cała reszta co się wydarzyła w Roku 2015 -zmiana władzy,problemy z uchodźcami,zamach w Paryżu,5 zdobytych pucharów w jednym roku przez Barce,spadek jakości gry Górnika i tym samym walka o utrzymanie to wszystko jest tylko namiastką,oderwaniem się przez chwilę od tego co nas naprawdę w życiu otacza



