No o wsparciu mentalnym to nie pogadamy bo ja nie wiem co tam Carrick krzyczy na boisku. Dynamiki i wsparcia ofensywy z jego strony się nie spodziewam. Kiedy jest w składzie wiadomo, że ma odpowiadać tylko za tempo gry i zabezpieczanie tyłów. Strzałów zza pola karnego w wykonaniu MU nie ma co się spodziewać od nikogo i nie są one żadnym wyznacznikiem. Była statystyka, która pokazała, że jesteśmy pod tym względem najgorsi albo prawie najgorsi w lidze - zarówno pod względem strzałów z dystansu jak i bramek tak zdobytych. To musi wynikać z założeń taktycznych i "filozofii" LVG.
Young jeśli o mnie chodzi, to był najlepszy po stronie MU. Z tego co widzę, tak też został oceniony choćby przez whoscored. W obronie zawsze będzie pocieszny ale to nie on zawalił nam mecz. Poza tą durną ręką nie ma się u niego o co przyczepić. Blind był dziś słaby zarówno z przodu jak i z tyłu.
Herrera nie zagrał dobrego meczu. Był równie słaby co reszta partnerów ale chęci do gry, prób wbiegania w pole karne (choćby do podań Maty) i podłączania do gry z przodu nie da mu się odmówić. Niewiele z tego wynikało ale niewiele w ogóle wynikało z gry MU i nie zrzucałbym tego głównie na bocznych obrońców i środkowych pomocników. IMO taki Mata zaliczył kolejny beznadziejny występ, Fellaini równie słaby a Martial nie pokazał dziś nic ciekawego. O Depayu nawet nie piszę.
Kolejny raz podkreślam, że moim zdaniem to nie Ci piłkarze są aż tak słabi tylko założenia gry stosowane przez Holendra. To niepojęte jak ten zespół od tak długiego czasu nie potrafi sobie w ciągu meczu wykreować 3-4 dobrych sytuacji do strzelenia bramki.



