Prawda, przy czym na co dzień w Premier League porażki takich drużyn jak Arsenal, City czy United z Swansea, Stoke czy Leicester polegają na tym, że ci słabsi mają 2 okazje na mecz i strzelają 3 gole, więc kiedy Arsenal startując z pozycji tego słabszego ma w obu meczach nawet do 10 okazji i kończy dwumecz zaledwie z jedynką z przodu, to jednak coś jest na rzeczy.FRYDERYK SZOPEN pisze:nie bylo nie ma i nie bedzie nigdy druzyny ktora jest w stanie grac przez 90 minut mecz w mecz mecz w mecz niedopuszczajac rywali do sytuacji bramkowych. to jest przy porownywalnym poziomie zwyczajnie niemozliwe.
Pierwszy gol to drybling Koscielnego na połowie rywala i linia Gabriela (gość ma pecha, co gra to popełnia bramkowy błąd), drugi to chyba komunikacja między Coqiem, Elenym a Bellerina zwiodła, trzeci to podanie Girouda? do napastnika rywali.guru pisze:Pierwszy gol to precyzja Neymara, wielu zawodników mogłoby przestrzelić, albo trafić w bramkarza. Drugi gol to geniusz Suareza przy strzale, a trzeci to po prostu Messi.



