Re: Narciarstwo Alpejskie

Awatar użytkownika
cloner
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 62976
Rejestracja: 08 mar 2005, 11:33
Reputacja: 8204
Kontakt:

Re: Narciarstwo Alpejskie

Post autor: cloner » 22 mar 2016, 14:37

I przedwczoraj zakończył się sezon 2015/2016. Pełen urazów, przez co nie będzie najmilej wspominany przez samych zawodników, kibiców i komentatorów sportowych, sezon bez imprezy docelowej, przez co niektórzy potraktowali go ulgowo, a niektórzy w ogóle zrobili sobie wolne jak Tina Maze czy Bode Miller, ten drugi być może w ogóle już nie wróci, cięzko wyczuć, co mu w głowie siedzi :P

Wobec odniesionej w Kitzbuehel kontuzji przez Aksela Lunda Svindala kryształową kulę w zjeździe wywalczył trochę niespodziewanie Włoch Peter Fil, którego największym sukcesem do tej pory było srebro podczas MŚ 2009 w Val D'Isere w supergigancie. Włoch w tym sezonie wygrał tylko jedne zawody, właśnie na Streifie, ale przez caly sezon utrzymywał się wysoko. Zawiódł zdecydowanie Kjetil Jansrud, który uplasował się dopiero na 3. miejscu. Na plus na pewno powrót po kontuzji do wysokiej formy przez Szwajcara Beata Feuza. Mnie ucieszyła również wysoka forma Amerykanina Stevena Nymana, który w ostatnich 4 zjazdach za każdym razem stawał na podium.

W Supergigancie całe podium zgarnęli Norwegowie, a kryształowa kula powędrowała do najmniej do tej pory znanego, najmniej tytułowanego, czyli do Aleksandra Aamodt Kilde. 23-latek do tej pory odnosił jedynie sukcesy na arenie juniorskiej, był nawet mśj z 2013 roku w gigancie. Na drugim miejscu uplasował się Jansrud, a trzeci był Svindal, który do stycznia jeszcze jeździł ;) Największa niespodzianka to 4. miejsce młodego Austriaka Vincenta Kriechmayra, będą z niego ludzie.

W gigancie wobec kontuzji Teda Ligety'ego kryształową kulę zdobył Marcel Hirscher, w końcówce sezonu zaczął go gonić Francuz Alexis Pinturault, ale.. zabrakło mu czasu i zawodów, Francuz cały styczeń pauzował, a w lutym i marcu wygrał 4 razy, 2 razy był drugi, gdyby nie kontuzja to na pewno wygrałby klasyfikację. Na najniższym stopniu podium uplasował się Norwego Henrik Kristoffersen. Na plus mega postęp Francuzów, Faivre, Muffat-Jeandet i Fanara byli bardzo wysoko cały czas.

W slalomie wygrał ww Norweg Henrik Kristoffersen, jest to materiał na gwiazdę na długie długie lata. Wielokrotny mśj od 2 lat mocno wbił się w czołówkę alpejskiego PŚ. Ma na koncie już brąz ZIO z Sochi, teraz przyszedł czas na kryształową kulę w slalomie. Norweg jest pierwszym alpejczykiem który wygrał 6 slalomów w jednym sezonie od ponad 20 lat! Drugie miejsce dla Hirschera, a trzecie dla Niemca Felixa Neureuthera. W slalomie raczej sezon bez niespodzianek, na plus wejście młodych, Austriaka Marco Schwarza, Szwajcara Daniela Yule czy delikatne wbicie się w czołówkę Szkota Dave'a Rydinga.

Generalną klasyfikację wygrał kolejny raz Marcel Hirscher, drugie miejsce zajął Kristoffersen a trzecie Pinturault. Czyli całe podium to specjaliści od konkurencji technicznych. Austriakowi wystarczyło kilka razy świetnie wystartować w supergigancie, a Norwegowi rewelacyjne starty w slalomie. Specjaliście od konkurencji szybkościowych niestety nie są aż tak elastyczni ;)

Kariery zakończyli m.in. Austriak Reinfried Herbst, srebrny medalista z ZIO z Turynu w slalomie i Włoch Massimiliano Blardone, specjalista od slalomu giganta, w karierze aż 25 stawał na podium.

Ciekaw jestem jak po kontuzjach w przyszłym sezonie wrócą tacy zawodnicy jak Svindal, Fayed, Ligety, Mayer, Razzoli, Streitberger, Marsaglia, czy Mistrz Świata w zjeździe sprzed roku Szwajcar Patrick Kueng.


Konkurencji kobiecych nie będę opisywał. Generalną wygrała Lara Gut przed Lindsey Vonn i Viktorią Rebensburg. Małe kryształowe kule wygrały: w zjeździe Vonn, w supergigancie Gut, w gigancie Eva Maria Brem, a w slalomie Frida Hansdotter. Szwedka jest chyba najsłabszą zwyciężczynią od lat, niestety uraz wykluczył Mikaelę Shiffrin z części zawodów, ale gdy tylko wróciła w lutym to znów zaczęła wygrywać i to ona na pewno - jeśli zdrowie dopisze - w przyszłym sezonie będzie gwiazdą stoków nr 1.


Widzimy się w październiku :beer:

Wróć do „Inne sporty”