JEFF BRADLEY: Jaka jest recepta na sukces twojego klubu Revolution w tym sezonie w lidze MLS?
TAYLOR TWELLMAN: Wydaje mi sie,ze istotnym czynnikiem jest gra w podobnym skladzie juz trzeci sezon.Odpowiednia grupa ludzi w druzynie i jeden cel jaki mamy przed soba wygranie ligi.
JB: Wiec co jest wazniejsze zawodnicy czy system szkoleniowy?
TT: Budowanie druzyny przez ten caly okres za kadencji trenera Steve'a Nicola jest bardzo waznym czynnikiem.Wiemy co szkoleniowiec od nas wymaga,oczekuje i nie ma niespodzianek z tego powodu w zespole.
JB: Jak sobie przypominam poczatkowe prowadzenie klubu przez Nicola na Foxboro,to nie bylo tam najlepszej atmosfery.
TT: Tez mi sie tak wydaje.Trener stworzyl podobna atmosfere jaka byla w dawnym jego klubie Liverpoolu FC,w ktorym wystepowal.Wszyscy sa rowni i zaden zawodnik nie jest ponad druzyna.
JB: Czy masz jakies obawy,ze forma New England Revolution przyszla za wczesnie?
TT: Nie obawiam sie tego.Rozpoczelismy sezon bardzo dobrze w lipcu mielismy pare slabszym spotkan,ale wracamy juz do normy.
JB: Wspominales o grze tym samym skladem przez dluzszy okres czasu.Jak druzyna utrzymala przez 3 lata podstawowy sklad bez wiekszych zmian?Wczesniej nie bylisice w tak dobrej formie jak obecnie.
TT: Mamy bardzo dobrych amerykanskich pilkrzy w zespole i do nich zaliczylbym nawet Shalrie Josepha,ktory gra dla Bahamas ale spedzil wiekszosc swojego zycia w USA.Mamy dobra grupe chlopakow i w tym sezonie chcielismy zaczac od poczatku z wysokiego pulapu aby nie gonic pozniej czolowki jak bylo wczesniej.Mamy nadzieje,ze forma utrzyma sie caly czas az do meczu finalowego o mistrzostwo ligi MLS.
JB: Jak oceniasz swoj obecny sezon,czy jestes z niego zadowolony?
TT: Oceniam swoja gre w tym sezonie dosyc dobrze,ale jak caly zespol gra dobrze to i indywidualny zawodnik moze sie wyroznic.
JB: Jestes obecnie w czolowce strzelcow MLS z 10 bramkami na rowni z Carlosem Ruizem a wyprzedza was tylko Jeff Cunningham z 11 golami.Czy stac ciebie na zdobycie korony krola strzelcow?
TT: Zdobywanie bramek w duzej mierze zalezy od gry calego zespolu jak bedziemy grali dobrze to bede strzelal gole i wtedy zobaczymy.
JB: Wydawalo sie ze wreszcie zdobyles pierwsza bramke w kadrze USA we srode podczas wygranego 1:0 meczu z Trynidadem i Tobago,ale sedzia dopatrzyl sie spalonego.Czy rzeczywiscie byles na spalonym?
TT: Wedlug mnie prawie na pewno nie bylem na pozycji spalonej.Przed podaniem od Quantino Saranty patrzylem gdzie sa obroncy i sedzia boczny i wszystko bylo w porzadku.
JB: Musiales byc sfrustrowany,ze sedza nie uznal twojego gola.
TT: Tak bylem zdenerwowany ta sytuacja.Wszedlem na boisko pod koniec meczu i uwazam,ze bramka padla prawidlowo.
Przegladalem,pozniejsze powtroki z meczu i nie moglem dopatrzyc sie pozycji spalonej.
JB: Wyglada na to,ze reprezentacja USA jest prawie pewna awansu do MS 2006.Czy kiedykolwiek wyobrazales sobie ze kadra bez wiekszych problemow zdobedzie awans na Mistrzostwa Swiata jak wydaje sie byc to w tych kwalifikacjach.?
TT: Nasza obecna pozycja w grupie jest bardzo dobra.Po swietnym wystepie w Korei postawilismy sobie wieksza poprzeczke niz wczesniej.Mamy wysokie oczekiwania w stosunku do naszej gry i eliminacje sa tylko krokiem do osiagniecia celu jakim jest dobry wystep w World Cup 2006.
JB: Jakie masz wlasne oczekiwania?Czy bedziesz czescia kadry USA,ktora prawie na pewno zagra w Niemczech?
TT: Staram sie grac jak najlepiej i walczyc o miejsce w tej druzynie.Jezeli znow wejde tylko na 8 ostatnich minut bede sie staral strzelic gola,tylko niech sedzia boczny bedzie nastepnym razem sprawiedliwy i dokladnie widzi co dzieje sie na boisku.




