Upadek wschodnioniemieckego futbolu

Awatar użytkownika
m_wojtas
Trampkarz
Trampkarz
Posty: 23
Rejestracja: 04 lut 2005, 11:43
Reputacja: 0

Post autor: m_wojtas » 19 sie 2005, 21:12

W 2. Bundeslidze grają jeszcze: Cottbus, Dynamo i Aue. Sachsen Lipsk gra w Oberlidze (odpowiednik naszej IV), a Lok jeszcze niżej :).

Jakie sa powody, doskonale było widać na przykładzie Energie: brak dobrych piłkarzy - bo brak kasy, kiepskie zarządzanie no i ogólnie ludzie na wschodzie Niemiec (tutaj wciąż na codzień mówi się o "nowych" i "starych" landach) mają mniej pieniędzy niż np. w Bawarii.

Różnice są wciąż znaczne, np. Stoiber kilka dni temu na wiecu wyborczym powiedział, że nie można dopuścić, by po raz kolejny o wyniku głosowania zdecydowali "sfrustrowani mieszkańcy Wschodu". Niestety jeszcze przez długi czas potrwa zanim byłe NRD i RFN będą naprawde jednym państwem.

Mimo Mercedesów na ulicach także klubom pilkarskim brakuje pieniędzy. Kiedy RW Erfurt spadł w tym roku z drugiej ligi, przez długi czas nie było pewne, czy będzi emiał dość pieniędzy by w ogóle grać w Regionallidze. Wyobraźcie sobie, że w sumie na 72 drużyny, które grają w pierwszej, drugiej Bundeslidze i obu Regionalligach (północnej i południowej) jest tylko 7 (!)zespołów z byłej NRD.

A przecież Ballack zaczynał w Chemnitzer FC...

Wróć do „Niemcy”