Sunderland ( zbiorczy )

blackmore
Kapitan
Kapitan
Posty: 3853
Rejestracja: 28 wrz 2013, 21:11
Reputacja: 163

Sunderland ( zbiorczy )

Post autor: blackmore » 24 kwie 2016, 17:07

Sunderland - Arsenal 0:0

piłkarze Sama Allardyce'a zaczęli miniony mecz bardzo wymownie. W momencie gwizdka Mike'a Deana, ruszyli od razu do przodu, bez wycofywania piłki w kierunku własnej bramki. Na szczęście podczas dzisiejszego popołudnia nie był to ich jedyny zryw i w efekcie obejrzeliśmy naprawdę emocjonujące widowisko, pomimo że pozbawione gradu goli. Kanonierzy bardziej mi się podobali w pierwszej odsłonie rywalizacji, w której Vito Mannone miał trochę pracy, a najbliższy pokonania włoskiego bramkarza był Alexis Sánchez, bodajże trzykrotnie uderzający bezpośrednio na bramkę Sunderlandu, w tym raz bardzo niebezpiecznie z rzutu wolnego. Jako pierwszy z drużyny gości szczęścia próbował jednak Alex Iwobi, moim zdaniem obok Elneny'ego, najaktywniejszy z zawodników Wengera podczas niedzielnej wizyty na Stadium of Light.

W pierwszej części spotkania Sunderland pod względem akcji ofensywnych swoich kibiców nie rozpieścił, dlatego za najciekawszy moment należy uznać groźne uderzenie z rzutu wolnego w wykonaniu van Aanholta. Dopiero po przerwie Czarne Koty podkręciły tempo, a pomiędzy 55. a 70. minutą byliśmy świadkami ostrzeliwania bramki Petra Čecha. Doświadczenie Defoe dało o sobie znać po raz kolejny w tym sezonie, albowiem były snajper Kogutów trzykrotnie zatrudnił czeskiego golkipera, a innym razem próbował lobować gracza Arsenalu, lecz po jego strzale piłka minęła dalszy słupek o 4-5 metry, co nie wymusiło na Čechu interwencji. Z dystansu starał się również Kirchhoff, aczkolwiek z nieco słabszym skutkiem niż w przypadku prób Defoe, natomiast za bezbarwnego Boriniego na boisku pojawił się Duncan Watmore i ten chłopak po raz kolejny pokazał się z bardzo dobrej strony. Przeciwko Norwich przypieczętował zwycięstwo swojej drużyny, a dzisiaj również dał bardzo dobrą zmianę, odważnie i bez kompleksów wdając się w indywidualne pojedynki z przeciwnikiem, a tuż po wejściu samemu wykazał chęć na zaskoczenie Čecha, co ostatecznie zakończyło się udaną interwencją bramkarza Kanonierów.

Drużyna Wengera serie ataków Sunderlandu przerywała pojedynczymi próbami, np. zza linii pola karnego bliższego słupka bramki Mannone szukał Welbeck, innym razem ponownie próbował Mohamed Elneny. Miło było zobaczyć na boisku Wilshere'a, który znając stanowisko Hodgsona, zapewne wciąż jest w kręgu zainteresowań angielskiego szkoleniowca i mam nadzieję, że pomocnik Arsenalu jeszcze w tym sezonie zdąży zaprezentować formę odpowiadającą wymaganiom powołania na turniej we Francji.

Cóż, remis, który pozwala Sunderlandowi opuścić strefę spadkową i zrównać się punktami z Norwich. Bez wątpienia, walka o utrzymanie będzie emocjonująca do samego końca.

Wróć do „Anglia”