Manchester City - Real Madryt - 1/2 LM 2016

Awatar użytkownika
Morrow
Administrator
Administrator
Posty: 12926
Rejestracja: 15 maja 2006, 22:36
Reputacja: 2053

Manchester City - Real Madryt - 1/2 LM 2016

Post autor: Morrow » 27 kwie 2016, 11:06

ryba_82 pisze:
Morrow pisze: No właśnie jest. Stoperzy grają nieźle ale popatrz ile jest w tym meczu łatwych strat i bezsensownych zagrań. W ofensywie obie ekipy dzisiaj są daremne.
Ja tam odnoszę wrażenie,że City i Pellegrini ganieni są bez względu na okoliczności i wynik.No może jakby dziś ograli Real 3/4:0 to może doczekałbym się....Pelle wychodzi na Barcę z ofensywnym nastawieniem i chęcią gry opierającą się na posiadaniu piłki to źle.Fakt,że wyszło mu to kiepsko.Gdy podejmuje Real i taktykę dobiera pod rywala(podobnie jak z PSG) to poziom meczu nie odpowiada......

Ryba ale nie oszukujmy się, City zagrało wczoraj u siebie z bardzo osłabionym Realem i nie stworzyło przez 90 minut pół groźnej sytuacji. Za to Real z Jese i Vazquezem w ataku mógł spokojnie ten mecz wygrać gdyby nie Hart.

Nie krytykuję samego podejścia Pellegriniego do meczu, nie odkrył się i słusznie bo Real w kontrach jest bardzo mocny. To co mnie kłuło w oczy to jakość a w zasadzie jej brak w poczynaniach ofensywnych City. Nie żartujmy, że to był mecz dla koneserów bo nie był, ilość bezmyślnych zagrań i bezsensownych, niezrozumiałych strat po obu stronach była zatrważająca tak jak i brak jakiegokolwiek pomysłu Obywateli na grę do przodu, przecież to wyglądało jakby Ci piłkarze grali ze sobą po raz pierwszy w życiu. Kwintesencją tego było granie długich piłek na Aguero walczącego z Pepe i Ramosem. Real nie był wcale wiele lepszy ale oni przynajmniej mieli jakąś wymówkę a i tak Pepe powinien skończyć mecz z bramką. Tu nie chodzi o wynik i nastawienie, raczej o to, że City nie miało żadnego pomysłu na gręz przodu wczoraj. Real zresztą nie był wiele lepszy.

Słuszną rzecz zauważył bodaj ycu, City ma problem z balansem, jak atakują to nie bronią, jak bronią to nie wiedzą jak atakować i coś w tym jest.

Z pozytywów para Fernandinho-Fernando dobrze wyglądała w pierwszej połowie, w drugiej zniknęli. Bardzo dobry mecz Clichy'ego, stoperzy i Sagna też dali radę. Real był osłabiony ale tu City wyglądało dobrze. Totalnie za to nie radzili sobie z rożnymi Realu i na to powinni zwrócić uwagę w rewanżu.

Jeśli planem Pelle było nie stracić bramki i zagrać na 0:0 żeby nie zamknąć dwumeczu po pierwszym spotkaniu jak to miało miejsce z Barcą to plan wykonał. Wynik dla Obywateli nie jest taki zły ale jeśli w ogóle chcą marzyć o awansie to zwłaszcza w ataku muszą zagrać w Madrycie znacznie lepiej. Z drugiej strony gorzej się w tej formacji zaprezentować chyba nie mogą. Jak City awansuje to trzeba będzie oddać Chilijczykowi, że dobrze to zaplanował mimo tego słabego meczu, który wczoraj oglądaliśmy. Jak awansuje Real i wypunktuje Obywateli na Santiago to faktycznie z Pelle ta drużyna chyba dużo więcej już by nie osiągnęła.



Wysłane z iPad za pomocą Tapatalk

Wróć do „Puchary Europejskie”