nie wiem za bardzo czego sie spodziewales po zespole ktory nie byl-a moze nie jest? bo na poczatku kwietnia sie zgubilem-wiec nie byl w stanie przez pol roku wygrac dwoch ligowych meczow z rzedu. z angielskich zespolow dzis-tzn wiosną- najbardziej trafia do mnie liverpool. reszta to ekipy jak z ligi europy. paradoksalnie gra tam liverpool. to city to jest tak jak w meczu roma-madryt. dalbym łeb ze pograzony w kryzsie stulecia milan zrobilby wieksze kuku niz roma. tak samo jestem przekonany ze liverpool-w zasadzie klopp- mecz jak wczoraj z takim rywalem by wygrał. inzynier to niedojda, zawsze nim byl i zawsze nim bedzie.Morrow pisze: To co mnie kłuło w oczy to jakość a w zasadzie jej brak w poczynaniach ofensywnych City.



