Uzupełniając post ryby dziwię się, że nikt nie przykłada specjalnej wagi do tego, że City zagrało bez lidera środka pola i prawdopodobnie największej gwiazdy - Yaya Toure. Real miał prawo nic nie znaczyć w ataku bo nie było Ronaldo, ale już środek City miał waszym zdaniem pracować mimo że nie było Yaya i Silvy przez większość meczu.
Kolejna sprawa - miesiąc temu zgodnie ustalono tu na forum, że City (i reszta PL) jest o klasę gorszy od Realu, Barcy, Alteti, Bayernu, Juve i PSG. Jakikolwiek by wczorajszy mecz nie był, jeśli jednego dnia piszecie że zespół X jest klasę gorszy od zespołu Y, a potem zespoły X i Y tworzą równorzędne widowisko, to krytyka powinna spaść na zespół Y - wszak sami pisaliście że to zespół o klasę lepszy. City najpierw wyeliminowali jeden zespół lepszy od nich o klasę, potem zagrali na remis z drugim. Tak to wygląda w oparciu o fakty i to co sami piszecie. Jak dla mnie naprawdę niezły wynik, szczególnie jak na żałosny zespół z niedojdą u steru.



