Fakt, to takie zapobiegawcze, żeby nikt się nie rzucił z pretensjami, że realizator nie reaguje, ale jednocześnie nie mamy pełnego wglądu w to, jak było naprawdę.
Jakoś do strzałów, które pierwotnie wyglądają na "niewiele zabrakło", to sypią pięcioma powtórkami, aby pokazać, że jednak kilometry obok słupka.



