Tylko Tevez miał za sobą kogoś z jajami, Aguero miał sam widziałeś jakiego Kevina i topornych CMów. Aguero sam był na 3 non stopwloski pisze: To co robił w tamtym sezonie Carlos z Juventusem tego nie potrafił zrobić Sergio. Nie wiem co z nim, od zawsze uważałem go za kapitalnego piłkarza, a dzisiaj jakoś tak uciekał od odpowiedzialności, gry... piłki.
To że Juventus ograłby obydwie ekipy to jestem przekonany



