Jedyny pozytyw w zatrudnieniu Żurka to było tknięcie życia w pomocy i przywrócenie Przybylskiego,Kurzawę i Cerimagicia...
Jak wpuścił dzisiaj Janotę to o dziwo straciłem wiarę w utrzymanie
Mecz o życie,czemu nie zagraliśmy dwoma napastnikami Skrzypczakiem i na 10 Kante skoro nie strzela,a miewa tendencję do rozgrywania
Jak Madej złapał formę,zaczął coś wkońcu pokazywać to Żurek odesłał go do rezerw
Głogów? Hm..Nigdy nie byłem jeszcze na oficjalnym wyjeździe,więc czemu chętnie,jak dostanę urlop pomyślę



