Ciężko to jednoznacznie ocenić. Ostatecznie 7 miejsce to dla nich i tak wielki sukces, i najlepszy wynik od sezonu 01/02 kiedy skończyli w tabeli na tym samym miejscu. Jednak gdy się pomyśli, że to Top 4 było naprawdę realne, a kończy się nawet bez kwalifikacji do Ligi Europy, to lekki niesmak jednak się zrobił na zakończenie rozgrywek. Dochodzi też teraz właśnie pytanie, czy chcieliby w tej LE grać, czy byłby to przeszkadzający obowiązek, jak wiele angielskich klubów ma to w zwyczaju traktować (oni sami zresztą też).
Mimo to oceniłbym ich na mocny plus. Przyjście Bilicia odmieniło w diametralny sposób organizację gry, nastawienie i przede wszystkim pozwoliło uwierzyć piłkarzom, że mogą grać o coś więcej niż bycie niezłym średniakiem. Jest grunt pod budowę drużyny, która przy "normalnej" postawie potentatów ligi może śmiało na nich naciskać i na stałe znaleźć się w górnych rejonach tabeli. Już teraz kadra jest mocna, w tym kilka nazwisk, które moim zdaniem spokojnie poradziłyby sobie w każdym zespole z ligi - oczywiście Payet, Kouyate, Cresswell, czy nawet Lanzini i Antonio. Wzmocnień potrzeba zwłaszcza do obrony (środek, prawa) i przydałby się pewny napastnik, który dostarczy te +-15 bramek w lidze. Carroll to ciągle zagadka, ma oczywisty atut gry w powietrzu, ale przy tak kreatywnej pomocy potrzebny jest raczej inny typ napastnika. Sakho jest chimeryczny, a Emenike nie spełnił oczekiwań i mam nadzieję, że nie zostanie wykupiony. Z ostatnimi transferami trafili w większości wspaniale, więc można oczekiwać nowych perełek od przyszłego sezonu w West Hamie. Rzecz jasna muszą jeszcze postarać się o pozostanie kluczowych graczy w zespole. Czuję, że np. na Cresswella może mieć chrapkę City lub Chelsea.
Na marginesie - dużo się mówiło przez cały sezon o Leicester lub West Hamie, a tymczasem cichaczem Southampton fantastycznym finiszem zapewnili sobie co najmniej 6 pozycję w lidze. Brawa dla Koemana.



