Tu jest sytuacja z Krychowiakiem.
Ja rozumiem różne interpretacje przepisów ale takie ich interpretowanie jest dla mnie przesadą. Poszło podanie sam na sam, które miało duże szanse skończyć się bramką. Krychowiak zatrzymał to podanie ręką przez co nie doszło do adresata. Teraz wyobraźmy sobie, że Sturridge ma przed sobą pustą bramkę i Krychowiak zachowuje się identycznie a piłka zamiast do siatki wypada na rzut rożny albo odbija się od słupka. Myślę, że wtedy każdy byłby przekonany o słuszności karnego. Wszystko jednak oczywiście sprowadza się do tego, że przepisy są niejasne a jak do tego dodamy ślepych sędziów to mamy takie kwiatki co drugi mecz.
Tu jeszcze akcja z pierwszym karnym. Dla mnie też były silne podstawy pod 11.



