To nie były kpiny, równie dobrze o mnie można napisać jako "wielkim kibicu MU zza monitora" i nie wezmę tego do siebie ani nie mam z tym problemu. Moja wypowiedź była po trochu sprowokowana Twoim postem z pytaniem/twierdzeniem (?), że nikt z sympatyków MU nie stanął otwarcie przeciwko Liverpoolowi przed tym meczem stąd taka odpowiedź, nie miała na celu Ciebie obrazić. Po prostu nie uważam aby nienawiść do Liverpoolu czyniła z kogoś lepszego kibica MU.red85 pisze:Nie mnie to oceniać. Dziwi mnie po prostu jak z jednej strony można kibicować zagranicznej drużynie i jednocześnie kpić ("wielki przeciwnik Liverpoolu zza monitora") z tych, co czują antypatię do największego wroga tegoż klubu. Tak jak Ty nic nie poradzisz, że nie czujesz tego, tak jak nic nie poradzę, ze czujęNie wiem, być może źle to świadczy o mnie jako o sympatyku MU, nie dyskutuję z tym, ale piszę jak to wygląda z mojej perspektywy. Ja w każdym razie nie czuję się gorzej z tego powodu



