AKurat morrow i black sa tymi do ktorych nie pisalem-nie mialem ich na mysli- a oni sie odezwali. uprzedzajac fakty, field tez nie jest tym.
jesli ktos chce dzis podjac dyskusje na temat bledow sedziow w finalach czy ogolnie w LE musilbysmy siegnac p[amietcia do roku 1955 kiedy sedzia gwiazdnal takiego karnego:
ale po co?
liverpoool to jest wielki mega wielki klub i ich pilkarze oraz trener po meczu pokazali ze takimi są. nie bylo placzu nad porazka przez rece. powiedzieli: sami to przegralismy. za to lubie ten klub, sa naprawde wielcy. czy to takie trudne?



