To już na starcie możesz pisać o wypadzie. Przecież Mourinho zawsze potrzebuje sezonu na budowę. Oczywiście, kwestia proporcji, tj. na włoskim gruncie miał mistrzowski Inter, to podtrzymał passę, ale na sukces w Europie trzeba było poczekać. Real miał bardzo mocną Barcelonę za rywala w lidze, to także sezon na budowę i dopiero w drugim roku pracy sięgnął po tytuł. Ostatnio z Chelsea to samo.
Jakby nie patrzeć to z FC Porto było podobnie, tylko że wtedy dorzucił Puchar UEFA, ale apogeum Smoków miało miejsce rok później.
Tylko z Leirią od razu triumfował, dając tej drużynie najlepsze w historii klubu miejsce w lidze oraz awans do europejskich pucharów, ale objął zespół pod koniec sezonu, zatem nie było czasu na budowanie.



