A taki temacik założyłem, sprawdzając na forum, czy już jest i nie znalazłem.
Biegacie?
Ja na początku maja wróciłem, ponieważ zawsze wraz z końcem października robię przerwę do... czasu, gdy zrobi się ciepło (chyba że wliczamy wbieganie na 10. piętro to wówczas niemalże cały rok, hehe). W tym roku kwiecień jeszcze bywał kapryśny, zatem wystartowałem pięć tygodni później. Biegam co dwa dni, od 40. minut do półtorej godziny, w zależności, ile czasu w danym dniu mogę poświęcić. Czynię to z dwóch powodów, po pierwsze, dla zdrowia, przewietrzenia umysłu, a po drugie, słucham w tym czasie muzyki, zatem zawsze jakiś dodatkowy kontakt ze sztuką.
Najgorzej jest z miejscem, ponieważ w centrum miasta biegać nie da rady. Raz, że ludzie, dwa, że co jakiś czas skrzyżowanie i trzeba się zatrzymać, tupiąc w miejscu. A te przypuszczalnie mniej zaludnione tereny też się nie do końca sprawdzają, ponieważ wielu myśli jak ja i również tam biega.
Na szczęście jakiś czas temu znalazłem już dwa miejsca, które są na tyle obszerne, że dla wszystkich znajdzie się odpowiednia ilość wolnego miejsca i można komfortowo biegać.
Biegam głównie popołudniami/wieczorami, tak od 16:00 w górę. Wcześniej albo nie ma czasu, albo jest zbyt słonecznie. Preferuję jednak tę nieco chłodniejszą pogodę.



