Poza spalonym mnie się podobał. Krótko trzymał piłkarzy, jak ktoś pyskował, to od razu żółta. Często również dawał znać, że wszystko widzi, na Pepe też miał oko. Czerwieni za faul Ramosa także bym nie dał. Po pierwsze, środek boiska i nie było to wyjście Carrasco na jeden na jeden z Navasem. Po drugie, to chyba pierwsze takie ostrzejsze zagranie jakiego dopuścił się Hiszpan w tym meczu.



