Po fazie grupowej powinno byc tylko jedno losowanie par, a nastepstwem tegoz drabinka. Nie byloby wowczas tych "szczesliwych" losowan co runde, a LM wrocilaby do tego czym byla w latach 90-tych.
Ten dawny sposob byl najlepszy, a dla przykladu taki Real w lutym nie trafilby na Rome, a byc moze na Bayern i okazaloby sie jaka ta druzyna jest mocna. A tak mamy nowego mistrza LM, ktory mial najlatwiejsza droge do finalu w historii rozgrywek.



