każda kadra powinna mieć na ławce piłkarski odpowiednik krzysia oliwy - po brutalnym faulu przeciwnika, w 90 minucie wpuszcza takiego krzysia (najlepiej jakiegoś dwumetrowego łysego pojeba) który wpierdala się na pełnej sankami w kolana najwiekszej gwiazdy przeciwnej druzyny (albo w faulującego, jeśli nie dostał czerwonej kartki)
taki alves (faulu nie widzialem, opieram sie na tym co piszecie) 2 razy by sie zastanowil zanim zabawiłby się w karatekę



