Po pierwsze: Stones
Nie rozumiem co ma Martinez do tego, ze chłopak w zakończonym sezonie popełniał głupawe błędy i po prostu jako stoper prezentował się kiepsko. Wydaje mnie się, ze to własnie styl gry Martineza uwypuklił główną zaletę młodego Angola - dobra grę piłką. To jednak trochę mało, żeby wydać fortunę.
Po drugie: Bailly
Tutaj również zastanawiam się - po co? Ma potencjał, ale to wciąż diament do oszlifowania. Wszystko super, ale nam potrzeba kogoś na już. Kogoś mogącego nawet dowodzić tyłami, a talentów to mamy od groma w akademii. Akurat na tej pozycji mamy po raz pierwszy od lat nie jednego, a ze dwóch-trzech zawodników, którzy rokują świetnie. Też są szybcy, silni, a do tego potrafiący grać piłką...


