Grupa A
USA – Kolumbia 0:2 (Zapata 8', James Rodriguez 42'-karny)
Doskonały mecz Kolumbijczyków, którzy umiejętnie zneutralizowali przebudowaną w stosunku do ostatniego Mundialu ekipę gospodarzy. W pierwszych minutach obie drużyny badały się nawzajem, gol Zapaty po rzucie rożnym i błędzie Amerykanów w kryciu padł po pierwszej bramkowej okazji w tym meczu. Po utracie bramki Amerykanie zaatakowali, ale prócz licznych stałych fragmentów gry i strzałów z dystansu nie potrafili poważniej zagrozić bramce Ospiny. W 42 min. sędzia podjął nieco kontrowersyjną, acz możliwą do obrony decyzję o karnym za rękę DeAndre Yedlin'a, a jedenastkę pewnie zamienił na gola James Rodriguez. W 2. połowie Amerykanie nadal atakowali – w 60 min. po rzucie rożnym Bradleya i strzale głową piłkę wybijał z linii bramkowej Sebastian Perez, a w 64 min. doskonały strzał Dempsey'a z rzutu wolnego wybronił Ospina. Kolumbijczycy w swoim wypadach ofensywnych byli jednak groźniejsi – sam Bacca miał dwie okazje, najpierw uderzył obok bramki, a w 77 min. w sytuacji sam na sam z Guzanem trafił w poprzeczkę. Kolumbijska defensywa generalnie rzecz biorąc spisywała się bardzo dobrze, i mimo inicjatywy Amerykanów nie pozwalała im na wiele, a przejście z obrony do ataku było w wykonaniu Kolumbijczyków świetne. Zasłużona wygrana, zwiastująca, że naszpikowana gwiazdami Kolumbia może powalczyć nawet o wygranie turnieju.
Kostaryka – Paragwaj 0:0
Od początku inicjatywę mieli Paragwajczycy, już w 8 min. mógł paść gol samobójczy, kiedy to Celso Borges o mało nie skierował piłki do własnej siatki po zagraniu wzdłuż bramki. W 13 min. świetną okazję miał Derlis Gonzalez, ale zamiast strzelać niepotrzebnie podawał, dzięki czemu obrońca zdążył z interwencją. W 27 min. do kostarykańskiej siatki trafił po doskonałym podaniu z głębi pola Lezcano, ale napastnik Ingolstadt był na minimalnym spalonym. 2. połowę lepiej rozpoczęli Kostarykańczycy, aktywny był jeden z bohaterów Mundialu 2014, Joel Campbell. Paragwajczycy opanowali jednak sytuację, i reszta 2. połowy była mocno szarpana, praktycznie pozbawiona poważniejszych sytuacji bramkowych. Paragwajczycy zdecydowanie zbyt często próbowali przepychać się indywidualnymi akcjami środkiem, często tracąc piłkę w bardzo łatwy sposób. Co gorsza, koło 80. minuty sędzia stracił chwilowo kontrolę nad meczem i doszło do przepychanki między zawodnikami obu drużyn. W 88 min. mecz mógł rozstrzygnąć na korzyść Kostaryki Bolanos – jego kąśliwy strzał z dystansu po koźle w dużym trudem obronił Villar. W doliczonym czasie gry Kostarykańczycy upominali się o jedenastkę za rękę Ortiza, a z boiska wyrzucony został za brutalny faul Kendall Waston. Ostatecznie to brzydkie i dość nudne spotkanie zakończyło się podziałem punktów.



