Copa América 2016

Awatar użytkownika
Cement
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 4257
Rejestracja: 25 lut 2012, 15:26
Reputacja: 2550
Kibicuję: Cementarnica 55 Skopje

Copa América 2016

Post autor: Cement » 07 cze 2016, 21:02

Grupa D

Panama – Boliwia 2:1 (Perez 11' 87' – Arce 54')
Debiutująca na Copa America reprezentacja Panamy zaatakowała od początku, jakkolwiek na ławce usiadł najlepszy snajper ekipy, Luis Tejada. W 6 min. Torres uderzył z rzutu wolnego sprawiając spore problemy Lampe, a w 8 min. obsłużony dobrym crossem Cooper uderzył z woleja ponad bramką. Napór drużyny z Ameryki Środkowej przyniósł efekty dość szybko, bo w 11 min. po dograniu Quintero w pole karne Blas Perez precyzyjnie uderzył przy słupku. Boliwia pierwszą akcję ofensywną przeprowadziła dopiero w 13 min., ale od razu była to dobra szansa – strzał Arce głową wybronił Penedo. Chwilę później panamski bramkarz musiał interweniować p oraz kolejny, broniąc jeszcze groźniejszy strzał głową. W 27 min. Quintero ponownie doskonale odegrał z lewego skrzydła do Pereza, ale tym razem strzał instynktownie wybronił Lampe. W 30 min. po fatalnym błędzie Boliwijczyków przy wyprowadzaniu piłki Perez znalazł się w doskonałej sytuacji, ale dzięki wysiłkom powracających defensorów udało się zażegnać niebezpieczeństwo. Na początku 2. połowy Panama ponownie przycisnęła, ale już bez tak dobrych okazji bramkowych jak w 1. połowie. W 54 min. Boliwijczycy niespodziewanie wyrównali – po wrzutce z rzutu wolnego i nieudolnej próbie wybicia piłki Juan Carlos Arce huknął pod poprzeczkę nie dając szans Penedo. W 59 min. Jhasmani Campos mógł wyprowadzić Boliwię na prowadzenie, ale obrońca w ostatniej chwili powstrzymał byłego piłkarza Bolivara La Paz, którego pamiętam z dobrej gry w Copa Libertadores 2012. Obie strony grały otwartą piłkę, dążąc do zdobycia zwycięskiego gola, bo w obliczu meczów z Argentyną i Chile remis tutaj nikogo nie urządzał. Wprowadzony na boisko doświadczony snajper Luis Tejada trafił nawet do boliwijskiej siatki, ale z wyraźnego spalonego. W 74 min. Cooper doskonale dograł do Quintero, ale jego strzał obronił Lampe. W 85 min. stuprocentową sytuację dla Panamy miał Tejada, ale nie trafił do pustej w zasadzie bramki. Panamczycy dopięli niestety swego dwie minuty później, kiedy to Arroyo dziecinnie łatwo ograł obrońcę, wyłożył piłkę Perezowi, a ten bez problemu zdobył gola. Boliwijczycy mieli jeszcze okazję, ale Ramallo i Arce nie zdołali posłać piłki do siatki. Rozpaczliwe ataki w doliczonym czasie gry, polegające głównie na długich piłkach na aferę pole karne, nie przyniosły efektu. Boliwia traci niestety szanse na awans już w pierwszym meczu :(.

Wróć do „Piłka nożna na świecie”