Manchester United - w obozie Diabłów panuje optymistyczny nastrój. Po dwóch wygranych meczach piłkarzy czują się znakomicie. Fergie powtarza, że jest bardzo zadowolony z gry United. Mnie niepokoi tylko postawa Keano. Powtarzam, że potrzebny jest nam jego zastępca. NIe obraziłbym się gdyby zawitał do nas Ballack. Świetnie gra młody Fletcher, bryluje Rooney, gole strzela Ruud, a Cristiano jak zwykle czaruje.
Chelsea - po dwóch "pewnych" wygranych po 1:0, w drużynie nie jest wesoło. Pretensje do Mourinho ma Robben oraz Carvalho, ale można się było tego spodziewać. Tacy gracze jak Cole, Duff, Carvalho muszą siedzieć na trybunach. Genialna taktyka Mourinho to - strzelić gola i go nie stracić najlepiej pod koniec spotkania, a w miedzyczasie porozmawiać z arbitrem technicznym... Kenyon się wymądrza jak zwykle. "wierni" fani Chelsea jak zwykle mierzą wysoko jednak widać, że gra piłkarzy jest o niebo gorsza od tej przed rokiem.
Arsenal - narazie nie idzie im tak jak by sobie tego życzyli. Przegrali z Chelsea, nie tylko dzięki sędziemu. Ale ja bym ich nie przekreślał. Będą jeszcze na pewno groźni.
Liverpool - hiszpańska drużyna rodem z Anglii
Moim zdaniem w walce o mistrza powinien się włączyć Tottenham oraz Middlesborough.


