Nie powiedziałbym tak, patrząc z jaką łatwością Francuzi mimo wszystko napierali do przodu. Słupek po główce Griezzmana czy wolej Pogby nie wzięły się z przypadku. Raz na przykład Giroud miał szansę piętką pięknie wyprowadzić Griezzmana na setkę, pospieszył się o jakieś pół sekundy. To są szczególiki. Weź jeszcze pod uwagę, że miała im prawo doskwierać presja, zresztą było widać, że ich to blokuje. Teraz już powinno być tylko lepiej.
Raczej nie, dopiero co nową umowę przecież podpisał i West Ham ma być w pełni pod niego budowany.
Bez jaj, dopiero 29, jeszcze kilka lat powinien pograć na bardzo wysokim poziomie.



