Francuzi z żadną łatwością nie napierali. Co więcej, mieli horrendalne problemy z rozegraniem piłki z własnej połowy, a co dopiero z odpowiednim wyprowadzeniem jej w ataku pozycyjnym. W sumie tego w zasadzie nie było. Nie radzili sobie z pressingiem Rumunów czy podwajaniem (przede wszystkim Pogba). Gdyby nie Payet nie byłoby zwycięstwa na pewno. Takie są fakty, a odnosząc się do wymienionych sytuacji, to w zasadzie Rumuni w kwestii oczywistości sytuacji w zasadzie zbytnio im nie ustępowali.
W kwestii Payeta to nie da się ukryć, że cała karierę turlał się w lidze francuskiej. Facet pokazał się światu w stosunkowo prowincjonalnym West Hamie i jeśli teraz nie pójdzie wyżej, to nie nigdy tego nie zrobi. A już dawno udowodnił, że ma skill na coś więcej niż grę o lige europy.



