Evra wczoraj zrobił karnego a'la Koscieny (zreszta Kos być może takiego karnego sprokurował w 1 połowie, czego sędzia nie widział) i właśnie z tego powodu nikt nigdy nie nazwał Koscielnego liderem obrony - bo liderem nie może być ktoś, to podejmuje tak ryzykowne decyzje w tak niegroźnych sytuacjach. Evra wczoraj dał dupy na całej linii - słabszy mecz to jedno, ale głupio sprokurowany karny to coś innego. IMO Francja grając napastnikiem i środkowym na skrzydałach oraz emerytami na wahadłach daleko nie uciągnie.
Bardzo mi się Rami wczoraj podobał z kolei.



