
Angole zbierali niezły wpierdol w Marsylii, z tego co słyszałem nie mieli podjazdu do ruskich i nawet kilkunastoosobowa grupa sowietów potrafiła pogonic kilkuset angoli.
Klasyka.
Policja w Anglii zabrała na czas euro dokumenty ponad 5 tys angielskich hoolsów, uniemozliwiając im wyjazd na mecze do Francji. Mozna sobie tylko wyobrazić jakby to wszystko wyglądało gdyby te 5 tys, potencjalnie najlepiej zorganizowanych chłopaków z wysp było w tym czasie w Marsylii.
Druga sprawa, w najblizszych latach kazdy mecz pomiędzy anglieksim i rosyjskim klbem to będzie jatka nie do ogarnięcia dla jakichkolwiek służb.
Trzecia, nie wyobrazam sobie mistrzostw świata w Rosjii
Fajne te mistrzostwa. Żabojady dają ciała pocałosci, a i tak jak nie będzie zamachu terrorystycznego, to po całej imprezie będą pękac z dumy nad swietnie zorganizową przez nich imprezą



