Polska - Irlandia Północna 1:0
brawo! Pierwsza połowa z pełnym nastawieniem na atak, ale prowadzania nie objęliśmy. Mam spore pretensje do Milika za zmarnowaną okazję, w której przeniósł piłkę ponad poprzeczką. To po prostu trzeba wykorzystywać. Na szczęście piłkarz Ajaksu zrehabilitował się po przerwie, aczkolwiek inny bramkarz mógłby piłkę po jego strzale sięgnąć. Świetny mecz Piszczka, aktywny z przodu, jak i skuteczny w obronie. Krychowiak widać, że ma za sobą rozegrany sezon z sukcesami w mocnej Sevilli. Kapustka najlepszy, wiadomo. Niesamowite z jakim przekonaniem i wiarą we własne umiejętności zagrał ten chłopak. Ostatnie sparingi w jego wykonaniu nie były przypadkiem, tym bardziej pokazanie się w eliminacjach. Na minus Pazdan, który był ogrywany jak dzieciak, poza tym był wolny, mało zdecydowany w tym, co chce zrobić. Jędrzejczyk w porządku w obronie, ale w ofensywie ta prawa noga jest piętą Achillesa i można żałować, że nie ma Rybusa. Lewandowski mało aktywny. Niby go pilnowali, ale z drugiej strony, nie mając towarzystwa, też za wiele nie pokazał. Może to, co najlepsze, zostawił na Niemców. Błaszczykowski plus za aktywność, asystę oraz kilka dryblingów, ale w pierwszej połowie grał dużo słabiej, zatem jego występ oceniam średnio. Grunt, że wygraliśmy. Mamy trzy punkty i... w 2. kolejce zamiast meczu o wszystko, zagramy w meczu o awans.



